DominoDoman Napisano Poniedziałek o 12:49 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 12:49 (edytowane) Cześć wszystkim, podczas wyjazdu w tym roku podjąłem decyzję o zmianie butów i stąd pytanie o to gdzie w WWA udać się na taką usługę. Jest parę rzeczy, na które trzeba zwrócić u mnie uwagę, m.in. płaskostopie. Niestety muszę dodać, że jako student nie mam nieograniczonego budżetu, dlatego bardzo docenię miejsca gdzie ceny samych butów czy usługi nie są bardzo wygórowane, a przy okazji jest szansa, że będzie jeszcze wybór biorąc pod uwagę jaką mamy datę. Z góry dziękuje 🙂 Edytowane Poniedziałek o 12:51 przez DominoDoman Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano Poniedziałek o 18:05 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 18:05 (edytowane) Cześć Czy kupujesz sportowe buty czy jakiś popularny model, bo jeżeli to drugie to jakikolwiek bootfitting jest całkowicie zbędny. Jeżeli natomiast kupujesz sztywną sportową konstrukcję trzeba się liczyć z możliwością adaptacji buta - z pewnością wkładka. Całkowity koszt takiego dopasowywania to jest około 500 pln w tym wkładki (tu cena może być różna). Zazwyczaj jednak jest tak, że jak decydujesz się na zakup buta od bottfittera to usługę masz wliczoną w ceną buta, przynajmniej częściowo. Pozdro Edytowane Poniedziałek o 18:08 przez Mitek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Harnaś Napisano Poniedziałek o 18:46 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 18:46 (edytowane) 41 minut temu, Mitek napisał: Cześć Czy kupujesz sportowe buty czy jakiś popularny model, bo jeżeli to drugie to jakikolwiek bootfitting jest całkowicie zbędny. Jeżeli natomiast kupujesz sztywną sportową konstrukcję trzeba się liczyć z możliwością adaptacji buta - z pewnością wkładka. Całkowity koszt takiego dopasowywania to jest około 500 pln w tym wkładki (tu cena może być różna). Zazwyczaj jednak jest tak, że jak decydujesz się na zakup buta od bottfittera to usługę masz wliczoną w ceną buta, przynajmniej częściowo. Pozdro Mitek, gość ma płaskostopie i być może inne problemy, dlatego pyta o bootfittera. Ja nie mam sportowego modelu butów (choć też nie całkiem amatorski), a potrzebowałem pomocy bootfittera. Edytowane Poniedziałek o 18:47 przez Harnaś Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
DominoDoman Napisano Poniedziałek o 20:33 Autor Udostępnij Napisano Poniedziałek o 20:33 Niestety płaskostopie, koślawość stóp, kolan itd., stąd właśnie prośba o polecenie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano Wtorek o 04:35 Udostępnij Napisano Wtorek o 04:35 9 godzin temu, Harnaś napisał: Mitek, gość ma płaskostopie i być może inne problemy, dlatego pyta o bootfittera. Ja nie mam sportowego modelu butów (choć też nie całkiem amatorski), a potrzebowałem pomocy bootfittera. Cześć Rozumiem, że przed erą bootfitterów ludzie o nietypowych stopach nie jeździli na nartach...? Kolega wspomniał również o optymalizacji kosztów ze względu na studenckość. Buty, nawet sztywne, o wysokim flexie nie z linii race, mają na tyle obszerny ( w senie gruby) botek, że ułożą się nawet do wysoce nietypowej stopy. Buty z linii race - czyli sportowe (nie wyczynowe oczywiście) mają botek na tyle oszczędny, że czasami kontakt stopy ze skorupą jest prawie bezpośredni, stąd konieczność adaptacji profesjonalnej. Każdy musi to ocenić sam. Super serwis ski na Potockiej, oni mają chyba Heada akurat, nie wiem czy coś jeszcze ale wyprowadzą każdy but który się przyniesie. A obniżenie kosztów... to pisz Domino na priv. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Harnaś Napisano Wtorek o 07:45 Udostępnij Napisano Wtorek o 07:45 3 godziny temu, Mitek napisał: Cześć Rozumiem, że przed erą bootfitterów ludzie o nietypowych stopach nie jeździli na nartach...? Buty, nawet sztywne, o wysokim flexie nie z linii race, mają na tyle obszerny ( w senie gruby) botek, że ułożą się nawet do wysoce nietypowej stopy. Buty z linii race - czyli sportowe (nie wyczynowe oczywiście) mają botek na tyle oszczędny, że czasami kontakt stopy ze skorupą jest prawie bezpośredni, stąd konieczność adaptacji profesjonalnej. Każdy musi to ocenić sam. Chyba jeszcze za mało widziałeś Mitek. Z moimi wadami nóg, nawet z zastosowaniem wkładki korygującej to bez bootfittera mogę jedynie mieć za duże buty. 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano Wtorek o 11:55 Udostępnij Napisano Wtorek o 11:55 4 godziny temu, Harnaś napisał: Chyba jeszcze za mało widziałeś Mitek. Z moimi wadami nóg, nawet z zastosowaniem wkładki korygującej to bez bootfittera mogę jedynie mieć za duże buty. Cześć Wiesz, realnie wygląda to tak, że każdy but o obszernych (czyli po prostu grubym) botku jest z założenia za duży. 😉 To oczywiście trochę żart ale i stwierdzenie istniejącego faktu. Pozdrowienia serdeczne Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Harnaś Napisano Wtorek o 13:43 Udostępnij Napisano Wtorek o 13:43 1 godzinę temu, Mitek napisał: Cześć Wiesz, realnie wygląda to tak, że każdy but o obszernych (czyli po prostu grubym) botku jest z założenia za duży. 😉 To oczywiście trochę żart ale i stwierdzenie istniejącego faktu. Pozdrowienia serdeczne Bootfitter takich butów nie proponuje 😉 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano Wtorek o 16:11 Udostępnij Napisano Wtorek o 16:11 2 godziny temu, Harnaś napisał: Bootfitter takich butów nie proponuje 😉 Cześć Ale klienci są bardzo uparci. Widziałem taką sytuację za każdym razem jak byłem. Pomimo tłumaczeń klient życzył sobie dopasowania buta choć nie umiał w nich poprawnie stanąć pomimo bardzo dobrych porad... Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Harnaś Napisano Wtorek o 16:19 Udostępnij Napisano Wtorek o 16:19 2 minuty temu, Mitek napisał: Cześć Ale klienci są bardzo uparci. Widziałem taką sytuację za każdym razem jak byłem. Pomimo tłumaczeń klient życzył sobie dopasowania buta choć nie umiał w nich poprawnie stanąć pomimo bardzo dobrych porad... Pozdro To kwestia umiejętność jazdy nartach, która jak wiadomo jest przeciętnie bardzo niska. Mój bootfitter nie obawiał się, że źle dopasował buta, tylko, że ja mogę jeździć gorzej niż mu opisałem. Potem jest trudno takiemu klientowi wytłumaczyć, że nie problem z butem, tylko z jego umiejętnościami. 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Gabrik Napisano Środa o 09:05 Udostępnij Napisano Środa o 09:05 W dniu 31.03.2025 o 22:33, DominoDoman napisał: Niestety płaskostopie, koślawość stóp, kolan itd., stąd właśnie prośba o polecenie @DominoDoman, jesteś studentem, więc zakładam młodym człowiekiem. Masz dwa wyjścia: 1) uwierzyć w bajki z mchu i paproci, czyli te wszystkie teksty w stylu "Twój dziadek jeździł na nartach w skórzanych trzewikach, na 2 metrowych nartach, zdobywając szereg medali, pucharów i nie zaprzątając sobie głowy żadnym dopasowywaniem czegokolwiek, więc przestań utyskiwać i zacznij do groma ciężkiego jeździć..." 2) przyjąć, że obecnemu butowi narciarskiemu zdecydowanie bliżej do ortezy, niż do trzewika ze skóry, iż narciarstwo jest sportem dynamicznej równowagi i (to na szczęście dostrzegasz) różnice w budowie ludzkiej są znaczne. Idź/jedź do https://www.skifanatic.pl/sklep/ 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
mlodzio Napisano 10 godzin temu Udostępnij Napisano 10 godzin temu W dniu 2.04.2025 o 11:05, Gabrik napisał: ... uwierzyć w bajki z mchu i paproci, czyli te wszystkie teksty w stylu "Twój dziadek jeździł na nartach w skórzanych trzewikach, na 2 metrowych nartach ... Nie mam wnuków ale gdy miałem 12 lat to moje (po wujku) pierwsze dorosłe narty oraz buty takie właśnie były, tak więc nie są to "bajki z mchu i paproci". Miały chyba ciut więcej niż 2 metry, najczęściej w nich skakałem na jakimś usypanym na wzniesieniu progu. Za miejscem lądowania był strumyk więc trzeba było szybko wyhamować rzucając narty w poprzek. Tak działo się do czasu odłamania się czubka jednej z nart, na pamiątkę po tamtym zestawie do dzisiaj przechowuję talerzyk z kija narciarskiego. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 8 godzin temu Udostępnij Napisano 8 godzin temu (edytowane) 10 godzin temu, mlodzio napisał: Nie mam wnuków ale gdy miałem 12 lat to moje (po wujku) pierwsze dorosłe narty oraz buty takie właśnie były, tak więc nie są to "bajki z mchu i paproci". Miały chyba ciut więcej niż 2 metry, najczęściej w nich skakałem na jakimś usypanym na wzniesieniu progu. Za miejscem lądowania był strumyk więc trzeba było szybko wyhamować rzucając narty w poprzek. Tak działo się do czasu odłamania się czubka jednej z nart, na pamiątkę po tamtym zestawie do dzisiaj przechowuję talerzyk z kija narciarskiego. Cześć Ty jeździsz lat pewnie 50 ja 50 a Gabrik 5 ale lepiej wie na czym polega narciarstwo. Ludzie się teraz szybko uczą i/albo nie umieją interpretować tego co się pisze. Przecież wyraźnie napisane jest, że bootfitting to dobre narzędzie do dopasowania buta... tam gdzie normalne dopasowanie nie zapracuje. W pozostałych przypadkach - a takich jest znakomita większość wystarczy dobre wybranie rozmiaru i... tyle. A nazywanie "doświadczeń pokoleń bajkami z mchu i paproci" zakrawa trochę na wyjątkowe zadufanie w sobie, nawet ze szczyptą bezczelności, nie uważasz Gabriku? Pozdro Edytowane 14 minut temu przez Mitek 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.