poszkodowana123 Napisano 28 Marca Udostępnij Napisano 28 Marca (edytowane) Miałam wypadek na Słowacji, na Chopoku. Podczas zjazdu zderzyłam się z innym narciarzem. Przypuszczamy, że to on wjechał we mnie, ale niestety nie pamiętam tego dokładnie. W wyniku zderzenia on pozostał na miejscu kolizji, natomiast ja znalazłam się około 20 metrów poniżej niego, po lewej stronie. Efektem tego wypadku było bardzo skomplikowane, wieloodłamowe złamanie prawego podudzia. Konieczne było założenie dwóch płytek i 14 śrub. Problemy z chodzeniem będę mieć jeszcze przez długi czas. Tamtemu narciarzowi nic się nie stało. Po zderzeniu zaczął schodzić w dół, nie zatrzymując się i nie pytając, co mi się stało. Mój mąż próbował go zatrzymać, aby uzyskać jego dane, ale mężczyzna nie zareagował. Ostatecznie zatrzymał go Ski Patrol. Po około 1,5 godziny przyjechała policja, która dopiero wtedy przebadała go alkomatem. Narciarz okazał się być Słowakiem. Po wizycie w szpitalu, gdzie założono mi gips, pojechałam na komisariat i złożyłam zeznania. Na operację wróciłam do Polski. Muszę przyznać, że słowacka policja podeszła do sprawy bardzo rzetelnie, a zeznania były spisane raczej na moją korzyść. Minęły już prawie trzy miesiące, a słowacka policja informuje nas, że posiada nagrania ze stoku, ale nadal czeka na przesłuchanie świadków. Mam kilka pytań: Czy ktoś miał podobną sytuację? Jak długo może trwać śledztwo prowadzone przez słowacką policję? Jak myślicie, kto ponosi winę w takim wypadku? Czy mogą uznać, że jest to wina obopólna? Jeśli okaże się, że to on zawinił, to czy ktoś miał doświadczenie z sądem na Słowacji? Chciałabym uniknąć długiej sprawy sądowej – wystarczyłoby mi odszkodowanie z jego OC. Czy ktoś ubiegał się o zadośćuczynienie ze swojego OC od swojego ubezpieczyciela mając wykupione ubezpieczenie na wyjazd narciarski? Edytowane 28 Marca przez poszkodowana123 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
cappo Napisano 28 Marca Udostępnij Napisano 28 Marca Współczuję, nie miałem takiej sytuacji, a co do pytań: 2. Powinno być widać na nagraniu skoro je mają, może poproś o udostępnienie, reszta to wróżenie z fusów 3. Wydaje się że jak będzie przez policję stwierdzona jego wina, to idziesz bezpośrednio do ubezpieczyciela, o ile miał ubezpieczenie, jak nie to raczej tylko sąd zostanie. 4. Twoje OC jest po to, jak coś zrobisz komuś na stoku, a nie dla Ciebie. Ty możesz mieć wykupione NNW i możesz się ubiegać o odszkodowanie ze swojego ubezpieczenia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 28 Marca Udostępnij Napisano 28 Marca 1 godzinę temu, poszkodowana123 napisał: Miałam wypadek na Słowacji, na Chopoku. Podczas zjazdu zderzyłam się z innym narciarzem. Przypuszczamy, że to on wjechał we mnie, ale niestety nie pamiętam tego dokładnie. W wyniku zderzenia on pozostał na miejscu kolizji, natomiast ja znalazłam się około 20 metrów poniżej niego, po lewej stronie. Efektem tego wypadku było bardzo skomplikowane, wieloodłamowe złamanie prawego podudzia. Konieczne było założenie dwóch płytek i 14 śrub. Problemy z chodzeniem będę mieć jeszcze przez długi czas. Tamtemu narciarzowi nic się nie stało. Po zderzeniu zaczął schodzić w dół, nie zatrzymując się i nie pytając, co mi się stało. Mój mąż próbował go zatrzymać, aby uzyskać jego dane, ale mężczyzna nie zareagował. Ostatecznie zatrzymał go Ski Patrol. Po około 1,5 godziny przyjechała policja, która dopiero wtedy przebadała go alkomatem. Narciarz okazał się być Słowakiem. Po wizycie w szpitalu, gdzie założono mi gips, pojechałam na komisariat i złożyłam zeznania. Na operację wróciłam do Polski. Muszę przyznać, że słowacka policja podeszła do sprawy bardzo rzetelnie, a zeznania były spisane raczej na moją korzyść. Minęły już prawie trzy miesiące, a słowacka policja informuje nas, że posiada nagrania ze stoku, ale nadal czeka na przesłuchanie świadków. Mam kilka pytań: Czy ktoś miał podobną sytuację? Jak długo może trwać śledztwo prowadzone przez słowacką policję? Jak myślicie, kto ponosi winę w takim wypadku? Czy mogą uznać, że jest to wina obopólna? Jeśli okaże się, że to on zawinił, to czy ktoś miał doświadczenie z sądem na Słowacji? Chciałabym uniknąć długiej sprawy sądowej – wystarczyłoby mi odszkodowanie z jego OC. Czy ktoś ubiegał się o zadośćuczynienie ze swojego OC od swojego ubezpieczyciela mając wykupione ubezpieczenie na wyjazd narciarski? życzę szybkiego powrotu do zdrowia, skontaktuj się z odpowiednią firmą https://www.firmyodszkodowawcze.pl/ Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.