Skocz do zawartości

[ Buty Narciarskie ] Jakie buty wybrać ?


Rekomendowane odpowiedzi

2 minuty temu, a_senior napisał:

Pewnie te buty zakłada sie jednak łatwiej niż te klasyczne 4-klamrowe.

tak jest, tego też nie dopisałem, przy wkładaniu i rozszerzaniu skorupy nad stopą, tam gdzie są linki

plastik jest znacząco bardziej giętki.

jak chodz o tecniki to pewnie sprzedali bo nie ma na stronie, a dokładnie w tym sklepie mierzyłem

ostatecznie tam sobie zrobiłem dogrzanie moich starych sprawdzonych skorup i pewnie już do narciarskiej emerytury

nie będę myślał o nowych ani o zmianie na inne

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Suave napisał:

nie będę myślał o nowych ani o zmianie na inne

Nigdy nie wiadomo. Mnie już chodzi po głowie zmiana butów. 🙂 Obecne, Fischer RC4 Curv 130, model 2020 r. bodajże, mają system regulacji bocznego pochylenia cholewki przy pomocy wymiennych wkładek, nie jak w większości innych przy pomocy śrubek. Trochę mi brakuje jeszcze większego pochylenia bocznego. Widzę, że w nowych modelach Fischer przeszedł na śrubki. Rozważę jeszcze prawdziwy canting, czyli podcięcie spodów, ale jakoś mnie do tego nie ciągnie. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

już raz  polepszyłem i kupiłem na prawdę superaśne buty, kupiłem je w 2011-12

https://www.rexxam.kr/86

niestety po kilku latach opadły siły w rękach i nie mogłem na mrozie włożyć w nie nogi,

i dlatego kupiłem Fischery (te z poprzedniego postu), których ubranie zawsze 

i w każdych warunkach jest bezproblemowe,

a rexxamy, zostają na wyjazdy gdzie ubieranie butów w ciepłym pod dachem.

po ubraniu jedne i drugie jak kapcie przed telewizor,

ale te dla mnie lepsze, lepiej dopasowane rexxam niestety nie na każde warunki.

pozdrawiam

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, Jan napisał:

wczoraj przymierzałem właśnie takie NORDICA HF i zapinanie jest zupełnie bezwysiłkowe, można kijkiem i nawet nie trzeba się schylić

nordica_hf_120.thumb.jpg.1233c3311c5f5ccd89f14093cfdd38e9.jpg

Cze

A ja widziałem, jak się mordowali (liczba mnoga) na stoku z zapięciem tych butów. Szczególnie ta tylna klamra. Albo nie potrafili ich zapinać, albo mocno niedopasowane były. Nie wiem.

pozdro

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Suave napisał:

ja mam takie

https://www.skionline.pl/sprzet/buty-narciarskie,16-17,fischer,rc4-130-thermoshape,6390.html

i naprawdę nie znajduję powodów żeby ponarzekać

jak to się mówi: lepsze wrogiem dobrego 🙂

Moje są bardzo podobne. Ale zakłada się je tak sobie. https://www.skionline.pl/sprzet/buty-narciarskie,19-20,fischer,rc4-the-curv-130-pbv,7668.html

Pewnie zostaną aż do... przejścia. 🙂

Aha, z tym niedopasowanym pochyleniem bocznym cholewki (przydałoby się jeszcze bardziej odchylić cholewki na boki, ale sie już nie da) radzę sobie tak, że język przesuwam max do środka. Czyli w prawym bucie przesuwam go max w lewo...

Edytowane przez a_senior
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

17 godzin temu, a_senior napisał:

z tym niedopasowanym pochyleniem bocznym cholewki (przydałoby się jeszcze bardziej odchylić cholewki na boki, ale sie już nie da)

z ciekawości zapytam czy zmieniałeś podkładki RACING Canting

z tych wkręconych fabrycznie na inne i jeżeli tak to jaki to miało wpływ na ustawienie cholewki

ja nic w moich nie zmieniałem, ale się zastanawiam czy to właśnie nie jest regulacja pochylenia bocznego

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Suave napisał:

z ciekawości zapytam czy zmieniałeś podkładki RACING Canting

Nie, nie zmieniałem. Chyba pytałem się o ich wymianę w sklepie (NartyKrakow.pl, zdaje sie że zmienili lokalizację), ale nie mieli. To jednak jest myśl. Przejadę się do nich i spytam. Natomiast wymieniałem boczne nakładki regulujące pochylenie boczne na takie dające max. możliwe pochylenie. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, a_senior napisał:

nakładki regulujące pochylenie boczne

ja rozumiałem, że to właśnie te podkładki u Ciebie na bucie opisane jako racing canting

powodują maksymalne możliwe pochylenie  i więcej nic się nie da zrobić,

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

45 minut temu, Suave napisał:

ja rozumiałem, że to właśnie te podkładki u Ciebie na bucie opisane jako racing canting

Sorry, źle Cię zrozumiałem. Tak, te podkładki (patrz zdjęcie, nie wiedziałem że tak to się nazywa) wymieniłem na czerwone i trochę pochyliłem dzieki temu cholewki na zewnątrz. Więcej sie nie da.

Ale błędnie pomyślałem sobie, że podkładki racing canting oznaczają to: https://nartykrakow.pl/product-pol-18500-PODESZWY-FISCHER-RC4-ALPINE-Black.html?gad_source=1&gclid=Cj0KCQjwv_m-BhC4ARIsAIqNeBsJejA7dVEdVh_Q2VqOQb-yVvIr6NxBm7k7oSHLdUdmFALwxR9yg1waAq7yEALw_wcB I być może te przykręcane podeszwy też umożliwiają pochylenie buta. Pewnie nie, ale spytam.

Wymieniałeś podkładki w linerze? Ja nie, ale ostatnio dołożyłem cienką podkładke filcową na dnie linera.

Poza tym przeszedłem procedurę vacuum fit i odbarczałem jedną kostkę. Faktycznie dobrze leżą. Mógłbym ich nawet nie luzować przez cały dzień, ale z przyzwyczajenia popuszczam klamry przy dłuższym odpoczynku.

fischer.png

Edytowane przez a_senior
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, a_senior napisał:

być może te przykręcane podeszwy też umożliwiają pochylenie buta

ok ale wtedy pochyli się cały but w stosunku do narty, a zrozumiałem

że Tobie zależy na pochyleniu cholewki względem stopy i to załatwiły podkładki

15 godzin temu, a_senior napisał:

Wymieniałeś podkładki w linerze?

nic nie robiłem z samym linerem, 

ale wyciągnąłem oryginalne podkładki fischer z linera (tak samo robię w rexxamach)

i zamieniam na wkładki 3D (z pełnym dopasowaniem indywidualnym do stóp), 

które zrobiłem sobie przy zakupie rexxamów w sklepie u Pana Andrzeja Małysy k. Krakowa,

był wtedy przedstawicielem na Polskę Stockli, Vist i Rexxam

3d ów i

ale mam zrobione wkładki 3d na stopy 

któredostosowane

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Suave napisał:

ok ale wtedy pochyli się cały but w stosunku do narty, a zrozumiałem

że Tobie zależy na pochyleniu cholewki względem stopy i to załatwiły podkładki

Podkładki załatwiły, ale za mało a innych, które by jeszcze bardziej pochyliły cholewki, już nie ma dla tego modelu. No więc zostaje pochylenie buta. Można to osiągnąć przez podcinanie spodów buta lub - i to jest do sprawdzenia - wymianę przykręcanych podeszw na takie skośne. O ile one istnieją u Fischera. Takie kombinowanie ze spodami w celu pochylenia buta to jest właśnie canting. To co popularnie nazywamy cantingiem, czyli pochylenie samej cholewki, to wg. anglosaskich norm jest "cuff alignment". W Polsce, i nie tylko, nie rozróżnia się tego i wszystko nazywa cantingiem.

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

46 minut temu, a_senior napisał:

Podkładki załatwiły, ale za mało a innych, które by jeszcze bardziej pochyliły cholewki, już nie ma dla tego modelu. No więc zostaje pochylenie buta. Można to osiągnąć przez podcinanie spodów buta lub - i to jest do sprawdzenia - wymianę przykręcanych podeszw na takie skośne. O ile one istnieją u Fischera. Takie kombinowanie ze spodami w celu pochylenia buta to jest właśnie canting. To co popularnie nazywamy cantingiem, czyli pochylenie samej cholewki, to wg. anglosaskich norm jest "cuff alignment". W Polsce, i nie tylko, nie rozróżnia się tego i wszystko nazywa cantingiem.

Andrzeju, straszne kombinacje. Generalnie to jakieś bardzo zaawansowane operacje ze zmianą kątów - czyli ogólnie określany jako canting stosuje się w skrajnych przypadkach. Generalnie to trzeba się skupić na doborze dopasowanego buta, doborze kroju i sztywności z realnym poziomem naszej jazdy, a to jest już dość trudne, szczególnie realny poziom jazdy. Jeśli Twoja budowa, ruchomość stawu skokowego nie odbiega od normy, to wszelkie kombinacje są zbędne. Canting w płaszczyźnie czołowej ustawia się w skrajnych przypadkach. Jak staniesz w pozycji narciarskiej i podeszwy przylegają na całej powierzchni do podłoża, znaczy że jest dobrze. Regulację bootboardu (podkładki pod linerem) stosuje się z reguły anormalną ruchomością stawu skokowego. W skrajnych przypadkach. A liftery na spodach to już zabawa do jazdy na poziomie zawodniczym. Sam mam założone, ale w innym celu. Spody się nie niszczą, a jeśli nawet to wymiana listera jest tania i szybka, mniej się do nich śnieg klei - łatwo się je czyści i łatwo się na butach jeździ bo to gładka powierzchnia. Ja mam identyczne przód i tył (3mm). Zmiany wysokości stania nie zauważyłem, nie ten level.

pozdro

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Marcos73 napisał:

Andrzeju, straszne kombinacje.

Poniżej daję zdjęcie od tyłu moich starych i nowych butów. Stare (Salomon Xvawe 10) miały regulację pochylenia bocznego cholewki przy pomocy śrubek. Nowe (Fischer RC4) - nakładek. Stare miały wyregulowane pochylenie boczne cholewek w sam raz do mojej budowy i sposobu jazdy. Sam to zrobiłem metodą prób i błedów. Doradź mi jak osiągnąć podobne pochylenie cholewek w Fischerach. 🙂 Dla ułatwienia dodam, że użyłem nakładek dających max. pochylenie cholewek. Innych Fischer nie oferuje.

A czym sie przejawia fakt, że cholewki nie są w moim przypadku dostatecznie pochylone? Bo m.in. za bardzo, przesadnie muszę doginać zewnętrzne podudzie, kolano do środka skrętu. Zresztą Tobie jako doświadczonemu narciarzowi nie muszę tłumaczyć.

buty.jpg

Edytowane przez a_senior
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

49 minut temu, a_senior napisał:

Poniżej daję zdjęcie od tyłu moich starych i nowych butów. Stare (Salomon Xvawe 10) miały regulację pochylenia bocznego cholewki przy pomocy śrubek. Nowe (Fischer RC4) - nakładek. Stare miały wyregulowane pochylenie boczne cholewek w sam raz do mojej budowy i sposobu jazdy. Sam to zrobiłem metodą prób i błedów. Doradź mi jak osiągnąć podobne pochylenie cholewek w Fischerach. 🙂 Dla ułatwienia dodam, że użyłem nakładek dających max. pochylenie cholewek. Innych Fischer nie oferuje.

A czym sie przejawia fakt, że cholewki nie są w moim przypadku dostatecznie pochylone? Bo m.in. za bardzo, przesadnie muszę doginać zewnętrzne podudzie, kolano do środka skrętu. Zresztą Tobie jako doświadczonemu narciarzowi nie muszę tłumaczyć.

buty.jpg

Andrzeju, ale wiesz, że to co robisz ma odwrotny skutek do narty wewnętrznej? No w skrętach obu się używa, oczywiście w różnym stopniu, ale jednak. Przy takim ustawieniu, jak masz, jazda na płaskiej narcie jest cholernie trudna, zakładając że nie odbiegasz anatomicznie od normy. Przy tak ustawionym cantingu narty jadą cały czas na krawędzi. Rozumiem takie ustawienie i czemu ono Ci służy, ale powinno się to realizować za pomocą lifterów na podeszwach (można im nadać dowolny kształt), niż zaburzać nasz naturalny układ stopa, kostka, goleń. Bo Salomon wygląda tak, jakbyś stojąc prosto między kolana mógł włożyć 3 swoje pięści.

Moje tak wyglądają, ustawienia zerowe.

IMG_5181.thumb.jpeg.4615c1930771e9b8831d69ea641d9c3e.jpeg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Marcos73 napisał:

Andrzeju, straszne kombinacje. Generalnie to jakieś bardzo zaawansowane operacje ze zmianą kątów - czyli ogólnie określany jako canting stosuje się w skrajnych przypadkach. Generalnie to trzeba się skupić na doborze dopasowanego buta, doborze kroju i sztywności z realnym poziomem naszej jazdy, a to jest już dość trudne, szczególnie realny poziom jazdy. Jeśli Twoja budowa, ruchomość stawu skokowego nie odbiega od normy, to wszelkie kombinacje są zbędne. Canting w płaszczyźnie czołowej ustawia się w skrajnych przypadkach. Jak staniesz w pozycji narciarskiej i podeszwy przylegają na całej powierzchni do podłoża, znaczy że jest dobrze. Regulację bootboardu (podkładki pod linerem) stosuje się z reguły anormalną ruchomością stawu skokowego. W skrajnych przypadkach. A liftery na spodach to już zabawa do jazdy na poziomie zawodniczym. Sam mam założone, ale w innym celu. Spody się nie niszczą, a jeśli nawet to wymiana listera jest tania i szybka, mniej się do nich śnieg klei - łatwo się je czyści i łatwo się na butach jeździ bo to gładka powierzchnia. Ja mam identyczne przód i tył (3mm). Zmiany wysokości stania nie zauważyłem, nie ten level.

pozdro

Cześć

Realnie napisane. Ostatnio Kacper próbował sobie zmieniać pochylanie butów. Bawiło go to może godzinę. Po godzinie wywalił wszystko stwierdzając, że różnic nie czuje.

Pozdro

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

50 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Realnie napisane. Ostatnio Kacper próbował sobie zmieniać pochylanie butów. Bawiło go to może godzinę. Po godzinie wywalił wszystko stwierdzając, że różnic nie czuje.

Pozdro

Mitek, trzeba realnie patrzeć na te minimalne zmiany, które w rzeczywistości nie mają wpływu na naszą stricte amatorską, na przeciętnym poziomie jazdę. Takie są fakty. Takie niuanse potrafi rozkminić garstka bootfiterów, która ma/miała do czynienia głównie z jazdą zawodniczą na poziomie PP, PE i PŚ. Ich wiedza wykracza poza wiedzę standardowych bootfiterów, którzy z reguły zajmują się dopasowaniem właściwym buta do stopy. Bo to jest główną bolączką narciarzy. Pierwsze wybrane samodzielnie buty z reguły okazują się … dwa numery za duże i za szerokie. U Andrzeja, a wiemy że ostatnimi czasy raczej mało jeździ, trudno stwierdzić, czy jest to dyskomfort w jeździe czy też natury tylko wizualnej. Proste zapinanie klamer. Ja zapinam buty i sprawdzam czy są mniej więcej jednakowo spięte, poprzez moje odczucie jakie przekazują mi nogi w zapiętych butach. Ale sporo osób nie przyjmuje do wiadomości, że niekoniecznie klamry w lewym i prawym bucie mogą być inaczej ustawione. To odczucia wizualne, mimo iż jedna noga loto jak Żyd po pustym sklepie. Nie dopnie mocniej bo …. Nie będzie symetrycznie, więc z założenia źle. Oczywiście po zmianie butów, powinno się dążyć do ustawienia tego naszego wyuczonego w poprzednich. Nie ma sensu uczyć się nowego - innego stania w butach, skoro nowe można ustawić jak poprzednie. A propos polecajek osobistych - Andrzej mocno swoje buty poleca, jakoby są idealne, a owa pisanina zdaje się tego nie potwierdzać, bo nie wszystko jest idealne. Bardzo zaawansowany bootfiting jest potrzebny dla bardzo zaawansowanych narciarzy, lub dla osób o jakichś znacznych dysfunkcjach natury fizjonomicznej. Reszta zawiera się w standardowych parametrach w produkcji seryjnej sprzętu.

pozdro

  • Like 1
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Marcos73 napisał:

Przy takim ustawieniu, jak masz, jazda na płaskiej narcie jest cholernie trudna, zakładając że nie odbiegasz anatomicznie od normy.

Przy takim ustawieniu jakie miałem w poprzednich butach? Było OK. Przejeździłem w nich 10 sezonów. Można sie zapytać po co zmieniałem buty, ale to inne pytanie.

Marku, naprawdę jeżdżę na nartach długo, w różnych butach i trochę się na tym znam. 😉 Fischery są też OK z tym jednym mankamentem, o którym wspomniałem. Nie wiem czy będę próbował coś zmienić. Zobaczy się. Trochę o tych moich butach zacząłem pisać, bo sie zgadaliśmy z Suave, że mamy bardzo podobne buty. A zaczęło się od BOA.

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Marcos73 napisał:

Ale sporo osób nie przyjmuje do wiadomości, że niekoniecznie klamry w lewym i prawym bucie mogą być inaczej ustawione.

🙂

do dzisiaj mam opory z tym o czym napisałeś

wprawdzie klamry w lewym i prawym bucie mam zapięte na te same ząbki 

ale już z mikroregulacją w ilości obkręceń jest różnica

i faktycznie cieżko było mi się do tego dostosować,

dopiero jak zrobiłem skan stóp przy wyrabianiu wkładki 3D i wyszło że mam lewą o 3mm dłuższą

zrozumiałem że stopy to nie jest tak jak w rękawiczkach - dokładnie takie same tylko symetryczne odbicie, 

tylko lewa i prawa podobne ale nie takie same, niew tylko stopy lae i kostki itp itd.

🙂

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Marcos73 napisał:

Mitek, trzeba realnie patrzeć na te minimalne zmiany, które w rzeczywistości nie mają wpływu na naszą stricte amatorską, na przeciętnym poziomie jazdę. Takie są fakty. Takie niuanse potrafi rozkminić garstka bootfiterów, która ma/miała do czynienia głównie z jazdą zawodniczą na poziomie PP, PE i PŚ. Ich wiedza wykracza poza wiedzę standardowych bootfiterów, którzy z reguły zajmują się dopasowaniem właściwym buta do stopy. Bo to jest główną bolączką narciarzy. Pierwsze wybrane samodzielnie buty z reguły okazują się … dwa numery za duże i za szerokie. U Andrzeja, a wiemy że ostatnimi czasy raczej mało jeździ, trudno stwierdzić, czy jest to dyskomfort w jeździe czy też natury tylko wizualnej. Proste zapinanie klamer. Ja zapinam buty i sprawdzam czy są mniej więcej jednakowo spięte, poprzez moje odczucie jakie przekazują mi nogi w zapiętych butach. Ale sporo osób nie przyjmuje do wiadomości, że niekoniecznie klamry w lewym i prawym bucie mogą być inaczej ustawione. To odczucia wizualne, mimo iż jedna noga loto jak Żyd po pustym sklepie. Nie dopnie mocniej bo …. Nie będzie symetrycznie, więc z założenia źle. Oczywiście po zmianie butów, powinno się dążyć do ustawienia tego naszego wyuczonego w poprzednich. Nie ma sensu uczyć się nowego - innego stania w butach, skoro nowe można ustawić jak poprzednie. A propos polecajek osobistych - Andrzej mocno swoje buty poleca, jakoby są idealne, a owa pisanina zdaje się tego nie potwierdzać, bo nie wszystko jest idealne. Bardzo zaawansowany bootfiting jest potrzebny dla bardzo zaawansowanych narciarzy, lub dla osób o jakichś znacznych dysfunkcjach natury fizjonomicznej. Reszta zawiera się w standardowych parametrach w produkcji seryjnej sprzętu.

pozdro

Cześć

I koniec, mogłem napisać to samo słowo w słowo. Dzięki.

Pozdro

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 20.03.2025 o 16:02, Mitek napisał:

Cześć

Wiesz ja mam takie proste przełożenie. Jeżeli jakieś rozwiązanie jest powszechne w sporcie to znaczy, że jest sprawdzone i aktualnie najlepsze w danej dyscyplinie.

Po drugie - przeżyłem już przynajmniej trzy, a może cztery próby rozwiązań innych niż klasyczne 4 klamry... gdzie są?

Ale bądźmy spokojni, tak jak piszesz: mistrzowie promocji wmówią mniej zorientowanym odkrywczość i niezbędność takich rozwiązań i się sprzedadzą. Zobacz co się dzieje w kwestii nart - magia numerków i literek oraz mm pod butem zamiast po prostu nauczenia się porządnej jazdy działa.

Trzymaj się serdecznie

Kaski z zintegrowanymi goglami też są dla mnie zagadką. Albo wyczynem marketingowców, sprzedać pomysł bo nowy, a nie że lepszy. Wiek ktoś, czy są jakieś modele z wymiennymi szybami takich kasków?

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Jan napisał:

dla okularników całkiem sensowne rozwiązanie

Być może, obawy, że podwiewa wiatr od spodu, niezależnie czy w okularach czy bez, są nieuzasadnione. Ale gogle dla osób w okularach również istnieją 🙂

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...