Skocz do zawartości

Stöckli za co tyle dopłacamy


tryhp3

Rekomendowane odpowiedzi

Mam Laser GS z wiązaniami Salomon SRT12 (płyta SRT SPEED), zakładam że to będzie spokrewnione z X12 stosowane w Atomic/Salomon tylko w wersji pod płyty Stöckli. Jak tak nie jest to zakładam, że ktoś mądrzejszy zaraz mnie uświadomi 🙂

Cena katalogowa Salomon S/RACE GS 12 X12 to 4150 zł. Jest jeszcze wersja GS PRO za 5 250 zł, ale ona przy 182 cm ma promień 17 m i na testach typu Word Ski Test w zeszłym roku rywalizowała z Atomic X9, a jak wiadomo do hybryd jest podatek, bo każdy chce nartę do wszystkiego...

Atomic REDSTER G9 REVOSHOCK S X12 2024 5 000 zł

Atomic REDSTER G9 REVOSHOCK S X12 2025 już 5 500 zł

Ceny odpowiedników z innych marek będą zbliżone.

W przypadku Laser GS ceny są od 1379 do 1569 EUR. Zakładam że najbliżej tych wcześniej wymienionych będzie wersja z wiązaniami i płytą którą posiadam czyli 1499 EUR, a w PL sklepach wyceniania na 6 500 zł. W podobnej cenie będzie jeszcze inna nieco niszowa marka Kästle RX12 GS.

Pytanie co zyskujemy dopłacając do Stöckli czy Kästle? Wydaje mi, że topowe sklepowe GSy w obrębie swojej grupy będą bardzo zbliżone, np. na testach typu WST, w ostatnich latach wygrywał i Atomic i Stöckli a ostatnio ELAN, różnice w punktacji są zwykle minimalne.

Pytanie czy droższe będą np. z lepszych materiałów i przy tym trwalsze?

Na pewno zyskuje się przy odsprzedaży, Laser GS trzyma cenę zwłaszcza gdy jest w bardzo dobrym stanie. 

 

 

 

 

Edytowane przez tryhp3
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć

Narty są przeszacowane kosmicznie niestety. W wypadku, o którym piszesz to marketing nic więcej. Dla przeciętnego amatora różnice w nartach z tej samej grupy będą statystycznie niewyczuwalne - więcej można uzyskać przygotowaniem. Cóż magia cyferek i literek robi swoje. Każdy chce uchodzić za eksperta itd. Wiemy o co chodzi.

Pozdro serdeczne

  • Like 2
  • Confused 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, tryhp3 napisał:

Mam Laser GS z wiązaniami Salomon SRT12 (płyta SRT SPEED), zakładam że to będzie spokrewnione z X12 stosowane w Atomic/Salomon tylko w wersji pod płyty Stöckli. Jak tak nie jest to zakładam, że ktoś mądrzejszy zaraz mnie uświadomi 🙂

Cena katalogowa Salomon S/RACE GS 12 X12 to 4150 zł. Jest jeszcze wersja GS PRO za 5 250 zł, ale ona przy 182 cm ma promień 17 m i na testach typu Word Ski Test w zeszłym roku rywalizowała z Atomic X9, a jak wiadomo do hybryd jest podatek, bo każdy chce nartę do wszystkiego...

Atomic REDSTER G9 REVOSHOCK S X12 2024 5 000 zł

Atomic REDSTER G9 REVOSHOCK S X12 2025 już 5 500 zł

Ceny odpowiedników z innych marek będą zbliżone.

W przypadku Laser GS ceny są od 1379 do 1569 EUR. Zakładam że najbliżej tych wcześniej wymienionych będzie wersja z wiązaniami i płytą którą posiadam czyli 1499 EUR, a w PL sklepach wyceniania na 6 500 zł. W podobnej cenie będzie jeszcze inna nieco niszowa marka Kästle RX12 GS.

Pytanie co zyskujemy dopłacając do Stöckli czy Kästle? Wydaje mi, że topowe sklepowe GSy w obrębie swojej grupy będą bardzo zbliżone, np. na testach typu WST, w ostatnich latach wygrywał i Atomic i Stöckli a ostatnio ELAN, różnice w punktacji są zwykle minimalne.

Pytanie czy droższe będą np. z lepszych materiałów i przy tym trwalsze?

Na pewno zyskuje się przy odsprzedaży, Laser GS trzyma cenę zwłaszcza gdy jest w bardzo dobrym stanie. 

 

 

 

 

Witaj, na cene nart ma wpływ i materiał który został zastosowany ( i blachy okładzinowe , i rdzeń drewniany, i klej który stosuje firma następnie  boki narty - ABS fenolowe wstawki  oraz niuanse jak metalowe lub plastikowe wykończenia piętki- noski ) i ile tych nart jest produkowanych , napewno automatyzacja w samej fabryce lub  totalny hand made. Na cenę także ma wpływ sama myśl techniczna i doświadczenie inżynierów z działu tech. Wysokość końcowego produktu tzn set nart-płyta-wiązanie zależy także od komponentów ( płyta- wiązanie + lifter ).

  • Like 1
  • Thanks 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Narty są przeszacowane kosmicznie niestety. W wypadku, o którym piszesz to marketing nic więcej. Dla przeciętnego amatora różnice w nartach z tej samej grupy będą statystycznie niewyczuwalne - więcej można uzyskać przygotowaniem. Cóż magia cyferek i literek robi swoje. Każdy chce uchodzić za eksperta itd. Wiemy o co chodzi.

Pozdro serdeczne

Mitku zgodzę się że można uzyskać "przygotowaniem" ale nie wszystko, sam sprzęt i jego jakość  także odgrywa dużą rolę.

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

Zakładam, że popularne marki poziom automatyzacji mają zbliżony. Topowe modele pewnie będą miały zbliżone materiały i konstrukcję. W przypadku Stöckli jest też na pewno podatek od znaczka "Swiss Made".

Edytowane przez tryhp3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W tym sezonie miałem nówkę 25/26 Stöckli wrt pro. Jakość materiałów - taka se. Nieodbiegająca od innych marek. Właściwości jezdne ? Dalekok im do popularnych producentów. Oczywiście to są moje subiektywne odczucia. Niedawno rozdziewiczałem nowki Stöckli sx również na 2026 - dla mnie porażka. Osobiście nie kumam tego fenomenu - przeciętne dechy za wybujałą kasę. Ale podkreślę - to moje odczucia. Mogę się nie znać 🙂

Edytowane przez Bruner79
  • Like 2
  • Thanks 1
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To skomplikowane i jednocześnie proste.

Wartość materiałów do wytworzenia wysokiej jakości nart to jedynie ułamek jej ceny końcowej.

Po drodze jest „milion” składowych typu koszt robocizny, podatków w danym kraju, kosztu reklamy i  mnóstwa innych czynników.

Na końcu jest niezwykle ważne pozycjonowanie produktu.

To jest wyobrażenie jakie chce producent osiągnąć poprzez wysoką lub niską cenę.

Jeśli jest dla nas za wysoka możemy nie kupić.

Jak ktoś ma ochotę czuć się dobrze na drogich nartach to jego sprawa.

W końcu codziennie widzimy to zjawisko na naszych ulicach pod postacią blaszanych pudełek na kołach.

Banalna istota kapitalizmu.

 

 

Moim zdaniem współczesne narty są dość proste konstrukcyjnie i materiałowo.

Na zbliżonych do siebie „półkach” dechy są  raczej różne niż lepsze czy gorsze.

Im wyżej sięgamy, tym bardziej jakość nart jest zbliżona.

Naprawdę nie pamiętam kiedy jeździłem na słabych nartach.

 

p.s.

Stockli Laser WRT PRO  kosztują więcej niż dwie pary zawodniczych komórek  o gwarantowanej najwyższej jakości i cechach.

(Ceny katalogowe bez szukania jakichś okazji)

Z mojego punktu widzenia nie widzę sensu w takim zakupie.

Mimo to nie dziwi mnie jak widzę jeżdżących na tych Stockli ludzi.

 

 

 

p.s.2

designerska miska klozetowa potrafi kosztować kilkanaście tysięcy złotych a to jedynie kupka piasku i odrobina wody 🙂

Nie znalazłem nigdy w sieci dyskusji na temat ich cen. 😉

Edytowane przez jurek_h
  • Like 3
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)
15 minutes ago, Bruner79 said:

W tym sezonie miałem nówkę 25/26 Stöckli wrt pro. Jakość materiałów - taka se. Nieodbiegająca od innych marek. Właściwości jezdne ? Dalekok im do popularnych producentów. Oczywiście to są moje subiektywne odczucia. Niedawno rozdziewiczałem nowki Stöckli sx również na 2026 - dla mnie porażka. Osobiście nie kumam tego fenomenu - przeciętne dechy za wybujałą kasę. Ale podkreślę - to moje odczucia. Mogę się nie znać 🙂

Tych nie znam, ale Laser GS to dobre narty, generalnie nigdzie nie widziałem złych o nich opinii, jak byłem przy ich kupnie.

Mam też porównanie z odpowiednikami od Atomica i Salomona z bezpłatnych testów (więc raczej dobrze przygotowane były) i generalnie na wszystkich mi się dobrze jeździło.

Edytowane przez tryhp3
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, DYNAMICskiPolska napisał:

Witaj, na cene nart ma wpływ i materiał który został zastosowany ( i blachy okładzinowe , i rdzeń drewniany, i klej który stosuje firma następnie  boki narty - ABS fenolowe wstawki  oraz niuanse jak metalowe lub plastikowe wykończenia piętki- noski ) i ile tych nart jest produkowanych , napewno automatyzacja w samej fabryce lub  totalny hand made. Na cenę także ma wpływ sama myśl techniczna i doświadczenie inżynierów z działu tech. Wysokość końcowego produktu tzn set nart-płyta-wiązanie zależy także od komponentów ( płyta- wiązanie + lifter ).

do tego dochodzi marża i mamy pięknie temat wyjaśniony.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, DYNAMICskiPolska napisał:

Mitku zgodzę się że można uzyskać "przygotowaniem" ale nie wszystko, sam sprzęt i jego jakość  także odgrywa dużą rolę.

Cześć

Zwróć uwagę na moje założenia. Mówimy o nartach porównywalnych robionych fabrycznie czyli katalog popularnej firmy. Jeżeli rozpatrujemy firmy niszowe ale produkujące sprzęt podobnie jak robi się komórki to już wychodzimy poza założenia. Stockli do tych firm nie należy. Swego czasu np. miałem do dyspozycji Duele i to była inna bajka niż jakikolwiek katalog. Z Dynamic jest podobnie - chyba zawsze było.

Pozdro

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Mitek napisał:

Cześć

Zwróć uwagę na moje założenia. Mówimy o nartach porównywalnych robionych fabrycznie czyli katalog popularnej firmy. Jeżeli rozpatrujemy firmy niszowe ale produkujące sprzęt podobnie jak robi się komórki to już wychodzimy poza założenia. Stockli do tych firm nie należy. Swego czasu np. miałem do dyspozycji Duele i to była inna bajka niż jakikolwiek katalog. Z Dynamic jest podobnie - chyba zawsze było.

Pozdro

A no tak racja, w wypadku produktów z manufaktur to w ogóle inny poziom....

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Stockli to dobra marka to tez banał. W wypadku Szwajcarów na cenę ma wpływ cena Franka kiedyś 2 zl i 4 zl za euro a teraz trochę inaczej. Jeżdziłem na sporej ilości fajnych nart przez lata kupowałem tzw ,,dobre " komórki w H&N sport at. Narty (GS i SL) były za dobre dla mnie ale buty to juz albo sa dobrze albo żle zrobione i mogę zapewnić że Langi ZB zftiowane przez nich to top. Co do nart to Croc Masters to najlepsza narta do GS na jakiej jeżdzilem. Czy Van deer będzie taki sam nie wiem nie jeżdziłem. Miałem okazje jeździć rownież na róznych Stocklach, Blizzardach Atomicach itp nie mogę powiedzieć że to złe narty przy tej samej półce.  Teraz szukam czegoś innego i chyba znalazlem Dynamic VR evolution. 

  • Thanks 1
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 15.03.2025 o 15:14, DYNAMICskiPolska napisał:

Witaj, na cene nart ma wpływ i materiał który został zastosowany ( i blachy okładzinowe , i rdzeń drewniany, i klej który stosuje firma następnie  boki narty - ABS fenolowe wstawki  oraz niuanse jak metalowe lub plastikowe wykończenia piętki- noski ) i ile tych nart jest produkowanych , napewno automatyzacja w samej fabryce lub  totalny hand made. Na cenę także ma wpływ sama myśl techniczna i doświadczenie inżynierów z działu tech. Wysokość końcowego produktu tzn set nart-płyta-wiązanie zależy także od komponentów ( płyta- wiązanie + lifter ).

I to wszystko co napisałeś a z czym się zgadzam - znaczy minus ci najmniej 50 proc ceny katalogowej

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

5000-6500PLN za jedną parę nart? 😬

Za tyle można bez większego problemu i bez race programu znaleźć zestaw SL + GS/master/wstawcochesz (i to raczej w dolnych rejonach widełek).

Jakaś rewolucja w produkcji nart, że nowa narta z aktualnego sezonu będzie jakoś znacznie lepsza od nowej narty z sezonu np 2022/2023?

 

Edytowane przez Flex 40
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Stockli są trwałe, to ich największa zaleta. Jak chodzi o właściwości jezdne to mają modele bardzo dobre, nawet wybitne jak i słabe. Jak większość producentów IMHO. Jak bym miał polecać to WRT-Pro ale z poprzedniego sezonu (nowa jest pozbawiona drapieżności) oraz WRT GS w dowolnej wersji, najlepiej oczywiście FIS. Czy są lepsze od innych marek, hmm trudne pytanie. Wrażenia będą mocno subiektywne, uzależnione od stylu jazdy i oczekiwań. Jak dla mnie są na pewno lepsze od nart typu race Atomika oraz Volkla, gdyż wypusty obu marek w kategoriach sportowych uważam za wybitnie nieudane. Ale już w porównaniu do Heada, Fischera, Elana czy Dynastara to nie jestem przekonany. Gigantka oraz RC Stockli się broni ale już niebieska slalomka SL jest nartą kiepską. W bezpośrednim porównaniu Dynastar oraz Head są o niebo lepsze pod każdym względem (te narty w wersji FIS znam najlepiej), podejrzewam, że kilka innych slalomek również. 

Edytowane przez tomkly
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, tomkly napisał:

Stockli są trwałe, to ich największa zaleta. Jak chodzi o właściwości jezdne to mają modele bardzo dobre, nawet wybitne jak i słabe. Jak większość producentów IMHO. Jak bym miał polecać to WRT-Pro ale z poprzedniego sezonu (nowa jest pozbawiona drapieżności) oraz WRT GS w dowolnej wersji, najlepiej oczywiście FIS. Czy są lepsze od innych marek, hmm trudne pytanie. Wrażenia będą mocno subiektywne, uzależnione od stylu jazdy i oczekiwań. Jak dla mnie są na pewno lepsze od nart typu race Atomika oraz Volkla, gdyż wypusty obu marek w kategoriach sportowych uważam za wybitnie nieudane. Ale już w porównaniu do Heada, Fischera, Elana czy Dynastara to nie jestem przekonany. Gigantka oraz RC Stockli się broni ale już niebieska slalomka SL jest nartą kiepską. W bezpośrednim porównaniu Dynastar oraz Head są o niebo lepsze pod każdym względem (te narty w wersji FIS znam najlepiej), podejrzewam, że kilka innych slalomek również. 

Miałem w tym sezonie nowego 25/26 wrt pro wersja odermatt na płycie race i wiązaniach 16. Z premedytacją wziąłem 172cm. Wg tego co piszesz - że nowy jest pozbawiony drapieżności - Nie zgodzę się. Nie wiem jak starszy model - ale z tego co mówią znajomi - podobno był sztywniejszy - tak samo opisała go Wyrocznia polskich narciarzy 🙂 co do nowego - jest to mocna decha, ale nawet nie o to chodzi, jest bardzo nerwowa. Przez to, że go „zmiękczyli” jest teraz bardziej dynamiczny i podczas dynamicznej jazdy jest nieprzewidywalny. Musisz być na nim cały czas 150%. Totalnie dla mnie bez sensu. Przesiadając się na master rossi 173 doznałem olśnienia. Dla mnie - przepaść. Pod każdym względem, w każdym aspekcie. Podkreślę - moje subiektywne odczucia. Także wrt dla mnie przynajmniej w tej długości - narta upośledzona. Może lepiej by się sprawowała w 178cm - ale koledzy bardzo dobrze jeżdżący, którzy w tej długości go przetestowali, również stwierdzili, że nie dla nich ta decha. Nie wiem co sztekiel chciał te narta osiągnąć, ale domyślam się, że starszy model z racji większej sztywności był po prostu bardziej stabilny i lepiej się na nim jeździło. Co do jakości - jakość jak w innych nartach. Normalne ślady użytkowania po 4 dniach jazdy - jak w innych nartach. W dłuższym okresie czasu jak bebechy - nie wiem, pozbyłem się go tak szybko jak szybko go spontanicznie kupiłem 😉 ostatnio testowałem nowego Sx - model 2026 173. Kolejna dla mnie porażka - narta która jest za „miękka” i jedzie tylko w dół 😉 Może dlatego, że to crossowka i jest fajna do szurania i jazdy w dół - Nie wiem. Sl kiedyś to samo - za nerwowa. Jedynie Gs sztekla był dla mnie ok 175cm, ale to było dawno 😉 Reasumując - nie zamierzam w najbliższym czasie przymierzać się do tej marki, nie odpowiadają mi te deski, ale podkreślę jeszcze raz - to moje subiektywne odczucia i być może nie umiem jeździć 😉 Ceny przesadzone, za jedną parę masz 2 pary innej marki, a właściwości jezdne - nie dla mnie. Ale dla każdego coś innego 🙂

Edytowane przez Bruner79
  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Bruner79 napisał:

Miałem w tym sezonie nowego 25/26 wrt pro wersja odermatt na płycie race i wiązaniach 16. Z premedytacją wziąłem 172cm. Wg tego co piszesz - że nowy jest pozbawiony drapieżności - Nie zgodzę się. Nie wiem jak starszy model - ale z tego co mówią znajomi - podobno był sztywniejszy - tak samo opisała go Wyrocznia polskich narciarzy 🙂 co do nowego - jest to mocna decha, ale nawet nie o to chodzi, jest bardzo nerwowa. Przez to, że go „zmiękczyli” jest teraz bardziej dynamiczny i podczas dynamicznej jazdy jest nieprzewidywalny. Musisz być na nim cały czas 150%. Totalnie dla mnie bez sensu. Przesiadając się na master rossi 173 doznałem olśnienia. Dla mnie - przepaść. Pod każdym względem, w każdym aspekcie. Podkreślę - moje subiektywne odczucia. Także wrt dla mnie przynajmniej w tej długości - narta upośledzona. Może lepiej by się sprawowała w 178cm - ale koledzy bardzo dobrze jeżdżący, którzy w tej długości go przetestowali, również stwierdzili, że nie dla nich ta decha. Nie wiem co sztekiel chciał te narta osiągnąć, ale domyślam się, że starszy model z racji większej sztywności był po prostu bardziej stabilny i lepiej się na nim jeździło. Co do jakości - jakość jak w innych nartach. Normalne ślady użytkowania po 4 dniach jazdy - jak w innych nartach. W dłuższym okresie czasu jak bebechy - nie wiem, pozbyłem się go tak szybko jak szybko go spontanicznie kupiłem 😉 ostatnio testowałem nowego Sx - model 2026 173. Kolejna dla mnie porażka - narta która jest za „miękka” i jedzie tylko w dół 😉 Może dlatego, że to crossowka i jest fajna do szurania i jazdy w dół - Nie wiem. Sl kiedyś to samo - za nerwowa. Jedynie Gs sztekla był dla mnie ok 175cm, ale to było dawno 😉 Reasumując - nie zamierzam w najbliższym czasie przymierzać się do tej marki, nie odpowiadają mi te deski, ale podkreślę jeszcze raz - to moje subiektywne odczucia i być może nie umiem jeździć 😉 Ceny przesadzone, za jedną parę masz 2 pary innej marki, a właściwości jezdne - nie dla mnie. Ale dla każdego coś innego 🙂

Takiego doświadczenia sprzętowego nie mam, ale właśnie przez tą nerwowość, a dla mnie reaktywność, stara slalomka stockli mi się spodobała. Jak to mawiają kręci jak szalona, przesiadka na SL fis rossi ta od ciebie, to jakbyś przesiadł się na gs, stabilność i owszem ale bez tego wigoru...

Edytowane przez star
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Bruner79 napisał:

Miałem w tym sezonie nowego 25/26 wrt pro wersja odermatt na płycie race i wiązaniach 16. Z premedytacją wziąłem 172cm. Wg tego co piszesz - że nowy jest pozbawiony drapieżności - Nie zgodzę się. Nie wiem jak starszy model - ale z tego co mówią znajomi - podobno był sztywniejszy - tak samo opisała go Wyrocznia polskich narciarzy 🙂 co do nowego - jest to mocna decha, ale nawet nie o to chodzi, jest bardzo nerwowa. Przez to, że go „zmiękczyli” jest teraz bardziej dynamiczny i podczas dynamicznej jazdy jest nieprzewidywalny. Musisz być na nim cały czas 150%. Totalnie dla mnie bez sensu. Przesiadając się na master rossi 173 doznałem olśnienia. Dla mnie - przepaść. Pod każdym względem, w każdym aspekcie. Podkreślę - moje subiektywne odczucia. Także wrt dla mnie przynajmniej w tej długości - narta upośledzona. Może lepiej by się sprawowała w 178cm - ale koledzy bardzo dobrze jeżdżący, którzy w tej długości go przetestowali, również stwierdzili, że nie dla nich ta decha. Nie wiem co sztekiel chciał te narta osiągnąć, ale domyślam się, że starszy model z racji większej sztywności był po prostu bardziej stabilny i lepiej się na nim jeździło. Co do jakości - jakość jak w innych nartach. Normalne ślady użytkowania po 4 dniach jazdy - jak w innych nartach. W dłuższym okresie czasu jak bebechy - nie wiem, pozbyłem się go tak szybko jak szybko go spontanicznie kupiłem 😉 ostatnio testowałem nowego Sx - model 2026 173. Kolejna dla mnie porażka - narta która jest za „miękka” i jedzie tylko w dół 😉 Może dlatego, że to crossowka i jest fajna do szurania i jazdy w dół - Nie wiem. Sl kiedyś to samo - za nerwowa. Jedynie Gs sztekla był dla mnie ok 175cm, ale to było dawno 😉 Reasumując - nie zamierzam w najbliższym czasie przymierzać się do tej marki, nie odpowiadają mi te deski, ale podkreślę jeszcze raz - to moje subiektywne odczucia i być może nie umiem jeździć 😉 Ceny przesadzone, za jedną parę masz 2 pary innej marki, a właściwości jezdne - nie dla mnie. Ale dla każdego coś innego 🙂

Grzegorz, WRT PRO jeździ optymalnie w długości 180 cm, krótsze są mało stabilne, tak jak piszesz i to niezależnie od roku modelowego. Model ubiegłoroczny jest lepszy, moje zdanie pokrywa się z tym co napisała wyrocznia, jeździ lepiej, szybciej, stabilniej a przy okazji trzymanie na lodzie ma lepsze. Odnośnie Rossignola Master LT to jest on po diametralnie przeciwnej stronie barykady. Fantastyczna, komfortowa i relaksująca narta, możesz jeździć cały dzień i nie czuć zmęczenia. Mało tego, jeździsz bardziej jak na race carverze choć to GS aniżeli na Stockli, który jest race carverem, a zachowuje się bardziej jak narta gigantowa. Jak chodzi o model SX to mnie osobiście nie pasuje, jeździ to jak na spowolnionym filmie. Mnie się kojarzy ze starymi modelami nart Volkla, o charakterze muła pociągowego. Co do cen tych wypustów, to w ogóle się do nich nie odnoszę, gdyż są w mojej ocenie chore. Aczkolwiek to samo można powiedzieć o większości marek, przy czym w nieco mniejszym stopniu. Mamy obecnie czasy chorego marketingu, w którym kupno czegoś za 50% ceny katalogowej już na starcie oznacza wtopę. 

Edytowane przez tomkly
  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, tomkly napisał:

 Fantastyczna, komfortowa i relaksująca narta, możesz jeździć cały dzień i nie czuć zmęczenia. Mało tego, jeździsz bardziej jak na race carverze 

Nie to abym się czepiał tylko proszę o wyjaśnienie.

Nie rozumiem co to jest narta komfortowa na cały dzień jeśli jest dobra i dobrze trzyma.

Według mnie to ja decyduję co z narty wyciskam.

Równie dobrze mogę jeździć cały dzień na komórce SL i być solidnie zmęczonym na przeciętnym AR.

Jak to jest?

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, jurek_h napisał:

Nie to abym się czepiał tylko proszę o wyjaśnienie.

Nie rozumiem co to jest narta komfortowa na cały dzień jeśli jest dobra i dobrze trzyma.

Według mnie to ja decyduję co z narty wyciskam.

Równie dobrze mogę jeździć cały dzień na komórce SL i być solidnie zmęczonym na przeciętnym AR.

Jak to jest?

Rossi nie wymaga wkładania potężnej siły, łatwo skręca a przy tym jest ogólnie przyjazna. Raczej miękka, ale dalej stabilna, lekko się ją wprowadza w skręt, nie męczy, daje dużo przyjemności, nie udaje na siłę narty sportowej ale nie jest przy tym kapciowata jak choćby gigantki Volkla. Taki złoty środek. Nie wykrzesasz z niej tyle ognia co przykładowo z e-GS Heada, natomiast będziesz o wiele bardziej zrelaksowany. Mniejsza nerwowość, mniejsze kopnięcie ale znacznie więcej wybacza. Komórki SL to jest inna bajka aniżeli narty GS, jak jeździsz dobrze techniczne to w ogóle nie powinieneś odczuwać zmęczenia, nawet po całym dniu intensywnej jazdy. Na komórce GS po ostrym jeżdżeniu cały dzień osobiście czuję to w nogach.

Edytowane przez tomkly
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam ale dalej nie rozumiem.

Komórki SL także skręcają bardzo łatwo. Właściwie same.

Jak dla mnie poziom mojego zmęczenia nie zależy od tego jak jedzie narta tylko od tego co ja z nią robię.

Jeśli będę aktywnie zacieśniał skręt, na głębokich kątach zakrawędziowania  na tych Rossi to dostanę bardziej w tyłek niż jak pojadę spokojnie średnim skrętem na zawodniczej SL.

?

 

Edytowane przez jurek_h
  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Bruner79 napisał:

I to jest dobre pytanie 🙂

 

46 minut temu, jurek_h napisał:

 

Nie rozumiem co to jest narta komfortowa na cały dzień jeśli jest dobra i dobrze trzyma.

 

 

Przy podkreślonym założeniu to nie jest pytanie a raczej twierdzenie 😉

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...