Skocz do zawartości

Czy to już czas na strukturę?


Rekomendowane odpowiedzi

Hej.

To raczej nie ta sama firma.

W tym samym budynku ale firma inna.

Kraków Sport jest z lewej strony po schodach na dół.

Doświadczenie z ich serwisem to za dużo powiedziane.

Oddałem tam narty pierwszy raz.

Jednak mają najnowocześniejszą maszynę na świecie a ja NIE jestem wyznawcą serwisów ręcznych.

To urządzenie potrafi płynnie zmienić kąty na długości narty tak z boku jak od spodu.

Podniesienie można zrobić nawet 0,2 stopnia.

W dzisiejszych czasach precyzja takiej maszyny jest nie do osiągnięcia przez człowieka.

Kolejna rzecz, pracuje na niej nasz kiedyś forumowy kolega z którym od wielu lat utrzymuję bardzo dobre relacje.

Na koniec najważniejsze.

Moje narty mają już z 7-8 sezonów i po tym serwisie jeżdżą najlepiej w swojej historii.

Trzymanie krawędzi jest fenomenalne. Nigdy nie doświadczyłem aż takiego efektu w żadnych nartach które miałem włącznie z tymi.

Zdecydowanie polecam.

 

Edytowane przez jurek_h
  • Like 4
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Narty odebrane. Jako, że nie jestem kłótliwym klientem to nie robiłem się o to choć mam wątpliwości ale całkiem możliwe, że po prostu się nie znam. Powiedzcie mi doświadczeni koledzy czy to tak powinno wyglądać po serwisie?

20250301_143849.jpg

20250301_143831.jpg

20250301_143907.jpg

20250301_143827.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 1.03.2025 o 13:47, arturzx napisał:

Narty odebrane. Jako, że nie jestem kłótliwym klientem to nie robiłem się o to choć mam wątpliwości ale całkiem możliwe, że po prostu się nie znam. Powiedzcie mi doświadczeni koledzy czy to tak powinno wyglądać po serwisie?

20250301_143849.jpg

20250301_143831.jpg

20250301_143907.jpg

20250301_143827.jpg

Rozwiń  

Jeśli nie zleciłeś serwisowi smarowania na gorąco po planowaniu i szlifowaniu to tak to wygląda. Szary suchy ślizg miejscami,smarowanie maszynowe to pic na wodę.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)
  W dniu 1.03.2025 o 14:22, Mikoski napisał:

Jeśli nie zleciłeś serwisowi smarowania na gorąco po planowaniu i szlifowaniu to tak to wygląda. Szary suchy ślizg miejscami,smarowanie maszynowe to pic na wodę.

Rozwiń  

Na gorąco to masz na myśli z ręki? Zlecony był pełny serwis. W opisie jest smarowanie z gorącego wałka.

Edytowane przez arturzx
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 1.03.2025 o 14:35, arturzx napisał:

Na gorąco to masz na myśli z ręki? Zlecony był pełny serwis. W opisie jest smarowanie z gorącego wałka.

Rozwiń  

Mam na myśli z ręki, widzisz jak to wyszło 😕 maszynowe smarowanie to plastikowa szczotka coś tam kładzie. Najnowszych maszyn nie znam może mają coś extra.

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 1.03.2025 o 14:41, jurek_h napisał:

Twoje narty naprawdę są PO serwisie?

Mają nową strukturę?

 

Rozwiń  

Wygląda jak struktura liniowa albo trochę ukośna. Spod spodu z kolei wydaje się jakby przebijała poprzednia struktura. Może serwis nie chciał więcej szlifować od dołu?

@arturzx

Odebrałem niedawno narty po serwisie i całość wyglądała bardzo podobnie, ale narty jeżdżą fenomenalnie 🤪 Więc może ta struktura ma większe znaczenie przy mokrym śniegu  I też nie wiem co o tym myśleć.

Edytowane przez terespl
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 1.03.2025 o 14:53, Gabrik napisał:

To wygląda skandalicznie, a nie słabo.

Rozwiń  

Nie znam się to się wypowiem 🙂 Jak dla mnie to wygląda jakby oszczędnie zbierali ślizg, żeby go wyrównać i nałożyć strukturę. Narta chyba była zapuszczona wcześniej więc musieliby zebrać więcej, żeby wyglądała jak nowa. Jakby nasmarowali to wyglądałaby lepiej, ale jak mieli smarować tymi wałkami, to i tak byłoby to słabe smarowanie. Jeśli ślizgi są równe i krawędzie ok, to ja osobiście bym je nasmarował żelazkiem i jeździł.

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze raz.

Problem zbierania ślizgu nie istnieje.

Jeszcze nie widziałem nart które miały jeszcze krawędzie i przetarty ślizg.

Krawędzie z boku kończą się zawsze zdecydowanie wcześniej.

Zobacz na zdjęcia w moim pierwszym poście w tym wątku.

Pomyśl ile tam trzeba było zrobić przejść na maszynie aby ślizgi wyrównać.

To nie było pierwsze planowanie.

Jak oddaję narty na pełny serwis to mają wyglądać jak nowe.

Moje tak wyglądały.

 

p.s. nikt nie robił w moich struktury na krawędziach  🙂

Edytowane przez jurek_h
  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 1.03.2025 o 15:08, SzymQ napisał:

Jak dla mnie to wygląda jakby oszczędnie zbierali ślizg, żeby go wyrównać i nałożyć strukturę. Narta chyba była zapuszczona wcześniej więc musieliby zebrać więcej

Rozwiń  

No właśnie też brałem to pod uwagę. Z drugiej strony też wiozę narty do serwisu godzinę w jedną stronę, płacę a i tak muszę smarować żelazkiem... Narty były po 25 dniach jazdy od poprzedniego serwisu a tak to ostrzone i smarowane ręcznie co 3-4 dni jazdy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Narta Kneissl ponad 10 letnia na obrazku, po małym serwisie,serwis Koenig Wrocław. Raz na jakiś czas trzeba oddać do serwisu na planowanie i inne bzdury, na codzień ostrzona i serwisowana osobiście . I żeby nie było ,nie leżały w szafie,bo przejezdzone setki km lodowce jesienią też.

IMG_20240208_182838.jpg

Edytowane przez Edwin
  • Like 6
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 1.03.2025 o 15:20, Edwin napisał:

Narta Kneissl ponad 10 letnia na obrazku, po małym serwisie,serwis Koenig Wrocław. Raz na jakiś czas trzeba oddać do serwisu na planowanie i inne bzdury, na codzień ostrzona i serwisowana osobiście 

IMG_20240208_182838.jpg

Rozwiń  

Ta nie wiem ile ma lat, ale sporo

20250301_155720.thumb.jpg.8190cfc815a722295090c4b97e3b94fd.jpg

 

  W dniu 1.03.2025 o 15:08, SzymQ napisał:

Nie znam się to się wypowiem 🙂 Jak dla mnie to wygląda jakby oszczędnie zbierali ślizg, żeby go wyrównać i nałożyć strukturę. Narta chyba była zapuszczona wcześniej więc musieliby zebrać więcej, żeby wyglądała jak nowa. Jakby nasmarowali to wyglądałaby lepiej, ale jak mieli smarować tymi wałkami, to i tak byłoby to słabe smarowanie. Jeśli ślizgi są równe i krawędzie ok, to ja osobiście bym je nasmarował żelazkiem i jeździł.

Rozwiń  

 Szymek, oszczędnie, to chyba do swojej roboty podeszli. 

A tu taki poglądowy filmik do legend o znikających ślizgach.

 

Edytowane przez Gabrik
  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 1.03.2025 o 15:17, jurek_h napisał:

Jeszcze raz.

Problem zbierania ślizgu nie istnieje.

Jeszcze nie widziałem nart które miały jeszcze krawędzie i przetarty ślizg.

Krawędzie z boku kończą się zawsze zdecydowanie wcześniej.

Zobacz na zdjęcia w moim pierwszym poście w tym wątku.

Pomyśl ile tam trzeba było zrobić przejść na maszynie aby ślizgi wyrównać.

To nie było pierwsze planowanie.

Jak oddaję narty na pełny serwis to mają wyglądać jak nowe.

Moje tak wyglądały.

 

p.s. nikt nie robił struktury na krawędziach 🙂

Rozwiń  

Moje narty rzadko oglądają maszynę, więc nie mam doświadczenia. Po wpisach Gabrika szukałem informacji nt. potencjalnego wpływu na jazdę zbyt głębokiej struktury. Obejrzałem filmik NTN gdzie potwierdzają to zjawisko. Przy okazji dużo dyskutował prowadzący o serwisie z jakimś innym serwisantem bodaj z Piaseczna. Obaj zgodzili się, że zdarzają im się sytuacje, kiedy klient nie jest zadowolony z usługi, a przyczyną tego jest, że oszczędzali mu ślizg. Mogli zbierać grubiej i byłoby ok. Być może tworzą problem, którego nie ma. Ja nie mam zdania o zużywalności. Mam natomiast zdanie, że na ślizgach w dużo gorszym stanie da się normalnie jeździć.

Edytowane przez SzymQ
  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 1.03.2025 o 15:30, SzymQ napisał:

Moje narty rzadko oglądają maszynę, więc nie mam doświadczenia. Po wpisach Gabrika szukałem informacji nt. potencjalnego wpływu na jazdę zbyt głębokiej struktury. Obejrzałem filmik NTN gdzie potwierdzają to zjawisko. Przy okazji dużo dyskutował prowadzący o serwisie z jakimś innym serwisantem bodaj z Piaseczna. Obaj zgodzili się, że zdarzają im się sytuacje, kiedy klient nie jest zadowolony z usługi, a przyczyną tego jest, że oszczędzali mu ślizg. Mogli zbierać grubiej i byłoby ok. Być może tworzą problem, którego nie ma. Ja nie mam zdania o zużywalności. Mam natomiast zdanie, że na ślizgach w dużo gorszym stanie da się normalnie jeździć.

Rozwiń  

Cześć

Całkowita zgoda. Każdy ślizg można tak przesmarować żeby jechało. Takie dyskusje z punktu widzenia jeżdżenia amatora na jakiejś górce są po prostu śmieszne. W pełni się z Tobą Szymku zgadzam opierając to na latach doświadczeń własnych a nie na internetowych historyjkach. W tym sezonie trochę celowo jeździłem na nartach krzywych - to te co miałem w Zwardoniu. Jakoś naostrzone i nasmarowane jeździły...

Pozdro

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 1.03.2025 o 15:08, SzymQ napisał:

Nie znam się to się wypowiem 🙂 Jak dla mnie to wygląda jakby oszczędnie zbierali ślizg, żeby go wyrównać i nałożyć strukturę. Narta chyba była zapuszczona wcześniej więc musieliby zebrać więcej, żeby wyglądała jak nowa. Jakby nasmarowali to wyglądałaby lepiej, ale jak mieli smarować tymi wałkami, to i tak byłoby to słabe smarowanie. Jeśli ślizgi są równe i krawędzie ok, to ja osobiście bym je nasmarował żelazkiem i jeździł.

Rozwiń  

A to już wiem dlaczego poległem na turach......nie miałem struktury, smarowania, krawędzi a na fokach kleju nie miałem...... 

  • Haha 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 27.02.2025 o 10:13, jurek_h napisał:

Hej.

 

Jednak mają najnowocześniejszą maszynę na świecie a ja NIE jestem wyznawcą serwisów ręcznych.

 

 

Rozwiń  

Jurek to nie jest tak że jestem przeciwko twoim wnioskom ale pozwolisz że zgłoszę zdanie odrębne. Na wstępie ja kompletnie nie znam się na serwisowaniu sprzętu (podziwiałem naszego forumowego kolegę jak coś tam w imadłach z pilnikami i żelazkiem tworzył), Struktura, kąty, smarowanie to rewiry mi nieznane (inna sprawa jest taka że moja adaptacja do sprzętu jest raczej wysoka). Osobiście posiadam tylko jedne narty które są raz w roku robione na maszynie w kontekście struktury i krawędzi - ale te GS-y tylko kilka dni w sezonie widzą śnieg. Cała reszta stada a jest ono całkiem spore leci na ręcznym serwisie - ot takie muskanie pilnikiem i żelazkiem na kilka dni. Ta abyś zrozumiał: szkoleniowe SL 11 tu nieco tępo ma być bo i nieco krawędzi i ześlizg, SL 9 - tu na ostro bo to deski do cietego skrętu, Dynki SL na ostro ale bez przesady, cała reszta kąty fabryczne. W kontekście jazdy amatorskiej, na kątach sportowych jeździć się nie da.  

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 1.03.2025 o 15:17, jurek_h napisał:

Jeszcze raz.

Problem zbierania ślizgu nie istnieje.  

🙂

Rozwiń  

Z ciekawości zapytam, czy w tych elanach, które odkupiłem od ciebie była robiona struktura? Pytam bo w ubiegłym roku musiałem zrobić wklejkę przy krawędzi i ślizg był dwa razy cieńszy niż ślizg od dawcy. Ma jakieś 0,5 mm grubości, oczywiście nie ma to wpływu na jazdę, narty nadal są moimi ulubionymi, teraz głównie na gorsze warunki, ale zastanawiam się czy fabrycznie jest taki cienki, czy na skutek kilkukrotnego robienia struktury.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 1.03.2025 o 18:04, kordiankw napisał:

Z ciekawości zapytam, czy w tych elanach, które odkupiłem od ciebie była robiona struktura? Pytam bo w ubiegłym roku musiałem zrobić wklejkę przy krawędzi i ślizg był dwa razy cieńszy niż ślizg od dawcy. Ma jakieś 0,5 mm grubości, oczywiście nie ma to wpływu na jazdę, narty nadal są moimi ulubionymi, teraz głównie na gorsze warunki, ale zastanawiam się czy fabrycznie jest taki cienki, czy na skutek kilkukrotnego robienia struktury.

Rozwiń  

Dopiero teraz załapałem, że @jurek_h wrócił na forum 😉

  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 1.03.2025 o 17:57, Adam ..DUCH napisał:

Jurek to nie jest tak że jestem przeciwko twoim wnioskom ale pozwolisz że zgłoszę zdanie odrębne. Na wstępie ja kompletnie nie znam się na serwisowaniu sprzętu (podziwiałem naszego forumowego kolegę jak coś tam w imadłach z pilnikami i żelazkiem tworzył), Struktura, kąty, smarowanie to rewiry mi nieznane (inna sprawa jest taka że moja adaptacja do sprzętu jest raczej wysoka). Osobiście posiadam tylko jedne narty które są raz w roku robione na maszynie w kontekście struktury i krawędzi - ale te GS-y tylko kilka dni w sezonie widzą śnieg. Cała reszta stada a jest ono całkiem spore leci na ręcznym serwisie - ot takie muskanie pilnikiem i żelazkiem na kilka dni. Ta abyś zrozumiał: szkoleniowe SL 11 tu nieco tępo ma być bo i nieco krawędzi i ześlizg, SL 9 - tu na ostro bo to deski do cietego skrętu, Dynki SL na ostro ale bez przesady, cała reszta kąty fabryczne. W kontekście jazdy amatorskiej, na kątach sportowych jeździć się nie da.  

Rozwiń  

Trochę słabo rozumiem co napisałeś ale mimo wszystko postaram się odpisać.

Co rok ( czasami co dwa lata )daję narty na planowanie i założenie kątów. Później ( do końca sezonu robię je sam) tak długo jak się da robię je z boku diamentem. Jeśli to nie wystarczy to raszpla. I tak co sezon. Podniesienia krawędzi nie dotykam. Jakoś od dziesięcioleci udaje mi się unikać kamorów.

Moje uczące się kiedyś dziewczyny zawsze jeździły na komórkach i "sportowych" kątach. Mają się całkiem dobrze ( znaczy One, są całkiem zdrowe i nie doznały na nartach kontuzji) i raczej czują się niepewnie na słabo trzymających nartach. Zmniejszenie zakrawędziowania i puszczenie nart w ześlizg jest jedną z najłatwiejszych technik. Nikogo nie trzeba tego uczyć 🙂 Szurać umie każdy i na wszystkim.

Edytowane przez jurek_h
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 1.03.2025 o 18:04, kordiankw napisał:

Z ciekawości zapytam, czy w tych elanach, które odkupiłem od ciebie była robiona struktura? Pytam bo w ubiegłym roku musiałem zrobić wklejkę przy krawędzi i ślizg był dwa razy cieńszy niż ślizg od dawcy. Ma jakieś 0,5 mm grubości, oczywiście nie ma to wpływu na jazdę, narty nadal są moimi ulubionymi, teraz głównie na gorsze warunki, ale zastanawiam się czy fabrycznie jest taki cienki, czy na skutek kilkukrotnego robienia struktury.

Rozwiń  

To chyba kilkanaście lat temu. Pozwól, że .....nie pamiętam ale mogę założyć, że raz były planowane.

Ale odnoszę Cię do adekwatnego filmiku który mówi o tym co ze ślizgiem można zrobić aby ...............go nie było.

Edytowane przez jurek_h
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...