Skocz do zawartości

PŚ 2024/2025


Marcos73

Rekomendowane odpowiedzi

  W dniu 24.03.2025 o 18:30, Gabrik napisał:

Będziecie musieli troszkę odszczekać 😉 .

Rozwiń  

O co chodzi?

 

  W dniu 24.03.2025 o 14:44, Paw napisał:

LV to po prostu fenomen. Jak dla mnie nr 1 narciarstwa

Rozwiń  

Cześć

Vonn każde w których startowała w tym sezonie zawody idzie na limicie - podziwiam jej odwagę ale nie do końca czaję cel, może ma jakieś genialne ubezpieczenie...?

Na tej trasie wielki szacun za wynik bo to trudna trasa ale... ona ją znała znacznie lepiej niż reszta - pamiętajcie o tym koledzy.

Pozdro

Edytowane przez Mitek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

LV wraca jako starsza Pani do ścigania w WC z endoproteza kolana  i zajmuje 2 miejsce na znanej jej trasie aha i ściga sie w DH i SG a nie w jakimś slalomie no jak  dla mnie to kosmos

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć

Nie ukrywam, że nie za bardzo lubię martyrologiczno-dziadkowe tony.

Vonn nie jest pierwszym sportowcem, który wraca po ciężkich kontuzjach z tym, że taki np. Hermann wrócił na szczyt. Mnie jej jazda w tym sezonie się nie podoba, podobnie jak np. jednej z moich ulubionych zawodniczek czuli Goggii. Jazda na limicie ryzyka bez wyczucia, tak jakby odwagą oraz ryzykiem chciały pokryć brak kontroli. Taka jest prawda z perspektywy sezonu i tyle.

A co do protezy to to jest po prostu wymiana części i problemem tu jest raczej co innego co nazwałbym zmęczeniem organizmu oraz czuciem a także brakiem pewności, co może mieć związek z protetyką ale pośredni.

Z kobiet w tym sezonie mnie osobiście imponuje zajebiście Brignone, pewnością i fenomenalną jazdą taktyczną bazującą na doświadczeniu, Zrinka Ljutic - obserwujemy ją od jakichś 5 lat... Ale chyba przede wszystkim Emma Aicher. Dobry rok ma też Robinson, ciekawe jak długo jeszcze będzie czekać ze zdecydowana przesiadką na długie narty...

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 24.03.2025 o 09:10, Jan napisał:

nie musi wiedzieć @grimson jest narciarzem a nie kibicem narciarstwa

Rozwiń  

Nie kolego, jest zwykłym pozerem. Narciarz jeździ dla siebie, dla przeżyć a nie dla opisywania wątpliwych sukcesów w sieci, zwykła słabizna do kwadratu. Takich "narciarzy", "rowerzystów", "kajakarzy" widziałem dziesiątki - bawią mnie swoim dyletanctwem. Na dodatek pisane przez analfabetę.

A ty mu sekundujesz dzielnie jeżeli chodzi o formę, a może jesteś wzorem...

 

Edytowane przez Mitek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć

A powracając do zawodów to taki cymesik znalazłem, pewnie widzieliście, albo może pamiętacie:

a później...

Austriackie rytmy nie są moimi ulubionymi ale ten teledysk warto obejrzeć parę razy... dla jazdy.

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 24.03.2025 o 21:02, Mitek napisał:

Nie kolego, jest zwykłym pozerem. Narciarz jeździ dla siebie, dla przeżyć a nie dla opisywania wątpliwych sukcesów w sieci, zwykła słabizna do kwadratu. Takich "narciarzy", "rowerzystów", "kajakarzy" widziałem dziesiątki - bawią mnie swoim dyletanctwem. Na dodatek pisane przez analfabetę.

A ty mu sekundujesz dzielnie jeżeli chodzi o formę, a może jesteś wzorem...

 

Rozwiń  

Przecież to Ty jesteś od wielu lat wzorem pisania o własnych sukcesach narciarskich, rowerowych, kajakowych a także wychowawczych, rodzinnych, medycznych i wielu innych

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 24.03.2025 o 21:19, Jan napisał:

Przecież to Ty jesteś od wielu lat wzorem pisania o własnych sukcesach narciarskich, rowerowych, kajakowych a także wychowawczych, rodzinnych, medycznych i wielu innych

Rozwiń  

Hmm... Ja, o własnych sukcesach? Nie uważam, żebym jakieś spektakularne odnosił. Ot... zwykła średnia. Ale ty niestety nie za bardzo rozumiesz polskie słowo pisane więc mogłeś odnieść takie wrażenie. Cóż podstawy edukacji się kłaniają.

Zamieściłem dwa posty w temacie i trzeci jako taki test - widziałem na który zareagujesz. W temacie nic do powiedzenia nie masz po prostu.

 

To może inaczej... jak Niemcy komentują tez sezon Emmy Aicher? Czy widzą szanse na powrót wielkich sukcesów gdy niemieckie panie były symbolami jazdy uniwersalnej na najwyższym poziomie?

Edytowane przez Mitek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 24.03.2025 o 21:28, Mitek napisał:

Zamieściłem dwa posty w temacie i trzeci jako taki test - widziałem na który zareagujesz. W temacie nic do powiedzenia nie masz po prostu.

Rozwiń  

oczywiście - rzadko oglądam zawody w TV, zdecydowanie bardziej wolę pozjeżdżać sobie trasami Pucharu świata

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 24.03.2025 o 21:35, Jan napisał:

oczywiście - rzadko oglądam zawody w TV, zdecydowanie bardziej wolę pozjeżdżać sobie trasami Pucharu świata

Rozwiń  

No właśnie ty zjeżdżasz a niektórzy jeżdżą - spora różnica.

Nie zabieraj głosu w temacie skoro cię on nie interesuje.

Edytowane przez Mitek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 24.03.2025 o 21:02, Mitek napisał:

Nie kolego, jest zwykłym pozerem. Narciarz jeździ dla siebie, dla przeżyć a nie dla opisywania wątpliwych sukcesów w sieci, zwykła słabizna do kwadratu. Takich "narciarzy", "rowerzystów", "kajakarzy" widziałem dziesiątki - bawią mnie swoim dyletanctwem. Na dodatek pisane przez analfabetę.

A ty mu sekundujesz dzielnie jeżeli chodzi o formę, a może jesteś wzorem...

 

Rozwiń  

taka jest między nami różnica, ze piszę tutaj na bieżąco. a ty wspominki sprzed stanu wojennego.

  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 24.03.2025 o 21:35, Jan napisał:

oczywiście - rzadko oglądam zawody w TV, zdecydowanie bardziej wolę pozjeżdżać sobie trasami Pucharu świata

Rozwiń  

Ty rzadko, a ja nigdy. 🙂 Oglądałem w życiu trzy razy.

Zjazd i slalom (wtedy specjalny) na olimpiadzie w Grenoble 1968. Życzyłem by JC Killy przegrał i nie miał tych swoich trzech złotych medali. Nie udało się, choć w slalomie był o włos. A dlaczego mu źle życzyłem? Bo nie lubię zadufanych w sobie typów.

Drugi raz oglądałem zjazd na olimpiadzie w Innsbrucku i tym razem źle życzyłem F. Klammerowi. Dlaczego źle? 🙂 Bo był zdecydowanym faworytem. Wygrał przez brawurową i ryzykowną końcówkę w ostaniej fazie zjazdu nad drugim Szwajcarem B. Russim.

Trzeci raz to był jakiś slalom, w którym nasz jedyny medalista w narciarstwie alpejskim, Andrzej Bachleda, walczył w jakims slalomie. Przegrał, ale pięknie walczył.

I to by było na tyle. Podobnie do Ciebie, choć niepodobnie w drugiej części. Ty dużo jeździsz i zjeżdżasz na nartach. Ja mało. 🙂

Edytowane przez a_senior
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  W dniu 25.03.2025 o 09:45, a_senior napisał:

Ty rzadko, a ja nigdy. 🙂 Oglądałem w życiu trzy razy.

 

Rozwiń  

Ja tylko raz na Nosalu slalom w 74' .. "mój" Gustawo był dopiero drugi.. klęska dla mnie 😉 .. Wygrał chyba Ochoa.. a Gros chyba nie startował - nie pamiętam.

Masa ludzi była ...

Edytowane przez Lexi
  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...