Adam ..DUCH Napisano 24 Marca Udostępnij Napisano 24 Marca Ostatniej w tym sezonie kursantce powiedziałem tak: "Aga nogi pracują więc po co rotujesz". U Pana Panie kolego nogi nie pracują więc rotujesz. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 24 Marca Udostępnij Napisano 24 Marca 2 godziny temu, a_senior napisał: zastanawiam sie czy jeszcze nie skrócić. to w następnym kroku będziesz musiał odrzucić całkowicie 🙂 2 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
a_senior Napisano 24 Marca Udostępnij Napisano 24 Marca 48 minut temu, Jan napisał: to w następnym kroku będziesz musiał odrzucić całkowicie Nic z tego. Nie umiem skutecznie skręcać krótkim skrętem bez pomocy kijków, a to mój ulubiony sposób jazdy. Ale w czasie zjeżdżania z dość stromej Secedy w stronę St. Cristina (Val Gardena) podziwiałem dziewczynę która zjeżdżała pięknym śmigiem, czy krótkim skretem jak kto woli, bez pomocy kijków. Choć z kijkami. 🙂Trzymała je oba w jednej ręce w powietrzu. Naprawdę pięknie jechała wcale niełatwą trasą. Super dziewczęca sylwetka, duża gibkość, elegancja. Żaden facet nie jest w stanie tak ładnie pojechać. Tak mnie ten jej zjazd zaskoczył, że nie pomyślałem o filmowaniu, a gdy już pomyślałem było za późno. 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Maciej S Napisano 25 Marca Udostępnij Napisano 25 Marca (edytowane) 16 godzin temu, Chertan napisał: Te kije 125 cm zdecydowanie za długie, ja przy 187 cm mam 130 a mógłbym mieć pewnie i 125 przy aktualnej jeździe. Zdecydowanie mógłbyś mieć 125 cm. Odkryciem sezonu dla mnie jest możliwość regulacji długości kija. O ile narta dłuższa, krótsza nie generuje odczuć że coś nie jest dopasowane, to zmiana długości kijka jest natychmiast odczuwalna. Po tegorocznym sezonie optymalna, uniwersalna dla mnie długość to 66% wzrostu dla stylu w jakim na ogół jadę. Regulowane kije to niezły pomysł. Edytowane 25 Marca przez Maciej S 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
KrzysiekK Napisano 25 Marca Udostępnij Napisano 25 Marca 3 godziny temu, Maciej S napisał: Zdecydowanie mógłbyś mieć 125 cm. Odkryciem sezonu dla mnie jest możliwość regulacji długości kija. O ile narta dłuższa, krótsza nie generuje odczuć że coś nie jest dopasowane, to zmiana długości kijka jest natychmiast odczuwalna. Po tegorocznym sezonie optymalna, uniwersalna dla mnie długość to 66% wzrostu dla stylu w jakim na ogół jadę. Regulowane kije to niezły pomysł. Podzielam. Mam 182cm wzrostu. Zawsze miałem 125cm kije. W tym roku zmiana na regulowane i szukanie ustawień. Wylądowałem na 115cm, a stwierdziwszy, że Natalia (171 cm wzrostu) takie właśnie ma, Ona dostała regulowane i zjechała na 110cm a ja ujeżdżam jej paskudne "amelinowe". I teraz oboje mamy kije tak w okolicach 6x% wzrostu. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Victor Napisano 25 Marca Udostępnij Napisano 25 Marca (edytowane) Z tymi kijkami to bardzo ciekawy temat bo nie tylko sama długość jest interesujaca ale mocne trzymanie ,praca nadgarstka ,odpowiednie wbicie z przycięciem narty czy jak ( pewnego dnia obserwacja włoskiej szkoły ) praca samej ręki czyli coś na wzór doświadczonych narciarzy i ich jazdy po/na muldach-czyli wbicie kija z praca nadgarstka ale ruch ręki w bok a nie przód i następnie cofnięcie... . Samą zmianę krótszej długości kija ostatnio testowałem zaciekawiony po wpisach @PSmok,że krótsze mogą dać impuls do lepszej sylwetki i tak na ostatnim wyjeździe szkoleniowym zabrałem pewnego dnia kijki syna myśląc ,że są to kije o długości 115cm a nietraf chciał ,że były to 110cm czyli cale 15cm krótsze od tych które mam od początku przygody z nartami (183cm wzrostu i 125cm ). Czarna ścianka pierwsze ćwiczenie i coś mi nie gra-patrzę a to 110cm ! ...ufff, że koleżanka miała 115cm bo mogliśmy szybko zrobić wymianę . Jej przypasowały -5cm do tych co miała a mi było ciut odrobine wygodniej ale nadal bardzo dziwnie bo tych pare cm jednak z przyzwyczajenia mi brakowało . Po własnych przemyśleniach, sadzę że na stracie czyli etapie nauki nie ma co kombinować czyli ta wartość kąt 90 zgięcia w łokciu będzie optymalny a w późniejszym etapie czyli jak nasza ogólna technika będzie dużo lepsza coś można eksperymentować ale to tylko moje subiektywne odczucie aczkolwiek mnie mega zainspirowało samo wbicie kija i ruch czyli cofnięcie w bok ręki... tu ten styl a nazwałbym go taki luzacki oj bardzo mi się podobał ale czasu zabrakło do dalszego testowania-niestety....🤷♂️ Dwa filmy- kij 125cm I 115cm,dwie ścianki- czarna i czerwona a ja jestem ciagle spóźniony z odpowiednim wbiciem ale dopóki nauka trwa raczej pozostanę przy długości 125cm bez zbędnej kombinacji. Ps.Także kolego @wpiszlogin 115cm przy wzroście 170 cm to chyba najbardziej optymalne kije do dalszej nauki. pozdrowienia i dobrej zabawy Edytowane 25 Marca przez Victor 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 25 Marca Udostępnij Napisano 25 Marca Fajnie byłoby pisać w jaki sposób poprawnie wbijać kije a nie co nam się na ten temat wydaje. Wszelkie obszerne ruchy czy - tym bardziej ruch ręką na boki, odwodzenie przedramion itd. to rażące błędy. Podobnie luźne wyrzucanie kija z dłoni. Inna sprawa, że każdy w miarę jeżdżący narciarz powinien praktycznie bez żadnego kłopotu zjechać bez kijków po przygotowanym stoku bo tu kije pełnią praktycznie jedynie funkcję równoważną i rytmiczną. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
kbe Napisano 25 Marca Udostępnij Napisano 25 Marca A ja jestem ciekawy waszych obserwacji, ale odnośnie sposobu przekładania dłoni przez paski kijków. Moje obserwacje są takie,że zdecydowana większość narciarzy nie umie prawidłowo ich zakładać i zamiast przełożyć dłoń od strony kijka i następnie złapać kijek razem z paskiem po prostu tylko przekłada dłoń przez pasek, że tak napiszę najkrótszą drogą. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 25 Marca Udostępnij Napisano 25 Marca 1 minutę temu, kbe napisał: A ja jestem ciekawy waszych obserwacji, ale odnośnie sposobu przekładania dłoni przez paski kijków. Moje obserwacje są takie,że zdecydowana większość narciarzy nie umie prawidłowo ich zakładać i zamiast przełożyć dłoń od strony kijka i następnie złapać kijek razem z paskiem po prostu tylko przekłada dłoń przez pasek, że tak napiszę najkrótszą drogą. Cześć Wiesz z moich obserwacji wynika, że mniej więcej 95% ludzi na stokach nie ma pojęcia o jeździe na nartach. Taka podstawa jak paski to tylko jeden z elementów tej niewiedzy. Na szczęście nikomu raczej krzywdy nie zrobi poza trzymającym kije. pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Edwin Napisano 25 Marca Udostępnij Napisano 25 Marca Nie przekładam pasków kijków ani od góry, ani od dołu i co mi zrobicie.. 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 25 Marca Udostępnij Napisano 25 Marca 1 minutę temu, Edwin napisał: Nie przekładam pasków kijków ani od góry, ani od dołu i co mi zrobicie.. W czasie jazdy też nie zakładam jedynie na wyciągu co by mi nie spadały 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
KrzysiekK Napisano 25 Marca Udostępnij Napisano 25 Marca Raz mi łapę wykręciło mimo poprawnie ubranych pasków i podziękowałem. Już nie ubieram. Jeżdżę na takich stokach, że jak wypadnie to się z buta wrócę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Edwin Napisano 25 Marca Udostępnij Napisano 25 Marca 3 minuty temu, KrzysiekK napisał: Raz mi łapę wykręciło mimo poprawnie ubranych pasków i podziękowałem. Już nie ubieram. Jeżdżę na takich stokach, że jak wypadnie to się z buta wrócę. Wolę stracić kijek, niż życie,teraz mam karbonowe, kiedyś na szczęście stalowe, lata temu poleciałem tak, że kijek zgiął się w pół, żebra wytrzymały z karbonowym mogło być inaczej... 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
cappo Napisano 25 Marca Udostępnij Napisano 25 Marca Też przestałem przekładać ręce przez paski, jak raz czy dwa mi nieźle wykręciło rękę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Harnaś Napisano 25 Marca Udostępnij Napisano 25 Marca 17 minut temu, KrzysiekK napisał: Raz mi łapę wykręciło mimo poprawnie ubranych pasków i podziękowałem. Już nie ubieram. Jeżdżę na takich stokach, że jak wypadnie to się z buta wrócę. Bywają nieprzyjemne wypadki, dość często. Paski są niebezpieczne. Nie używam, z jednych kijków wykręciłem, drugie fabrycznie nie mają pasków. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 25 Marca Udostępnij Napisano 25 Marca (edytowane) Paski są bardzo niebezpieczne. Oczywiście. Gdybym w ten sposób podchodził do narciarstwa powinienem przestać jeździć gdzieś w połowie lat 80-ych zeszłego wieku. Rozumiem, że jak krawędź przecięła Wam skórę to teraz jeździcie na tępych nartach, czy w ogóle bez krawędzi? Pozdro Edytowane 25 Marca przez Mitek 2 1 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
a_senior Napisano 25 Marca Udostępnij Napisano 25 Marca 26 minut temu, Harnaś napisał: Bywają nieprzyjemne wypadki, dość często. Paski są niebezpieczne. Nie używam, z jednych kijków wykręciłem, drugie fabrycznie nie mają pasków. Szczerze mówiąc się dziwię. Owszem, kiedyś inne były kijki w tym ich talerzyki. Dużo większe i inne niż obecne. Nawet ja z takimi jeździłem. Łatwo wygooglować. I zdarzało się, że taki talerzyk się gdzieś zaczepił, np. w kosodrzewinie. Ale dzisiejsze małe talerzyki? 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 25 Marca Udostępnij Napisano 25 Marca 14 minut temu, a_senior napisał: Ale dzisiejsze małe talerzyki? przez zakładanie pasków tracisz cenne sekundy a tak łapiesz kije i rura w dół 2 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 25 Marca Udostępnij Napisano 25 Marca 40 minut temu, Jan napisał: przez zakładanie pasków tracisz cenne sekundy a tak łapiesz kije i rura w dół Tak samo zakładanie nart jest zbędne, też sporo czasu się traci. Myślę, że wykręcenie łapy przez kij jest niczym, przy zerwanych więzadłach, połamanych kulasach etc. A to przecież wina nart. pozdro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 25 Marca Udostępnij Napisano 25 Marca Godzinę temu, Mitek napisał: Paski są bardzo niebezpieczne Dlatego zmieniłem na system Leki. Inna jakość życia, pozbyłem się demonów, mogę jeździć z kijkami i to zapiętymi😉. poważnie, osobiście mam schizę, że muszę mieć wszystko zapięte, kieszenie w kurtce, spodniach, kask etc. Nie widzę możliwości jazdy u siebie z kijami, które muszę trzymać, bo jak je puszczę, to je zgubię. pozdro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 26 Marca Udostępnij Napisano 26 Marca 6 godzin temu, Marcos73 napisał: Nie widzę możliwości jazdy u siebie z kijami, które muszę trzymać, bo jak je puszczę, to je zgubię. w przypadku systemu Leki kijek gubi się razem z rękawiczką, już widziałam leżące pod trasą krzeseł Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 26 Marca Udostępnij Napisano 26 Marca 20 minut temu, Jan napisał: w przypadku systemu Leki kijek gubi się razem z rękawiczką, już widziałam leżące pod trasą krzeseł Janek, wszystko można, ale to już trzeba być ponad przeciętnie „zdolnym”. pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
KrzysiekK Napisano 26 Marca Udostępnij Napisano 26 Marca 23 minuty temu, Jan napisał: w przypadku systemu Leki kijek gubi się razem z rękawiczką, już widziałam leżące pod trasą krzeseł Ale bez dłoni wewnątrz? 1 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Harnaś Napisano 26 Marca Udostępnij Napisano 26 Marca (edytowane) 9 godzin temu, a_senior napisał: Szczerze mówiąc się dziwię. Owszem, kiedyś inne były kijki w tym ich talerzyki. Dużo większe i inne niż obecne. Nawet ja z takimi jeździłem. Łatwo wygooglować. I zdarzało się, że taki talerzyk się gdzieś zaczepił, np. w kosodrzewinie. Ale dzisiejsze małe talerzyki? Talerzyki mogą się zaczepić o gałęzie jak się jeździ w lesie. Do jazdy poza trasą używa się kijków z dużymi talerzekami jak kiedyś. Ale na przygotowanych trasach też są wypadki gdy ludzie sobie połamali obojczyki, albo stawy uszkodzili przy upadku z kijkami. Nie tak chyba rzadko bo kilka takich osób spotkałem. Od paru lat mam kijki bez pętel i mi to w niczym nie przeszkadza. Edytowane 26 Marca przez Harnaś Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Harnaś Napisano 26 Marca Udostępnij Napisano 26 Marca 8 godzin temu, Marcos73 napisał: Dlatego zmieniłem na system Leki. Inna jakość życia, pozbyłem się demonów, mogę jeździć z kijkami i to zapiętymi😉. poważnie, osobiście mam schizę, że muszę mieć wszystko zapięte, kieszenie w kurtce, spodniach, kask etc. Nie widzę możliwości jazdy u siebie z kijami, które muszę trzymać, bo jak je puszczę, to je zgubię. pozdro Koledze ostatnio się Leki nie wypięły. W najlepszym razie po 2 tygodniach będzie mógł wrócić na stok. Być może ich nie wyregulował, ale to pewnie też ma jakieś określone kierunki i siły przy których się wypina. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.