artur_g Napisano 30 Października 2013 Udostępnij Napisano 30 Października 2013 dostałem z żoną w prezencie carbonowe kijki narciarskie, podczas gdy w ubiegłym sezonie zakupiłem aluminiowe. Aluminiowe choć sa porysowane, to pozatym nic im nie brakuje, a kilka wywrotek miałem. Zastanawiam się, czy nowe sprezentowane kije zatrzymać (kiedys pewnie mogłyby się przydać) czy sprzedać. Jakie macie daświadczenie z żywotnością kijkow aluminiowych? IIe Wam wytrzymują sezonów? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
lukas8295200 Napisano 30 Października 2013 Udostępnij Napisano 30 Października 2013 Jak dla mnie nie ma czegoś takiego jak żywotność kijów narciarskich, złamie się to się złamie, czy to podczas upadku, czy za sprawą innych wypadków. Jedynie szata graficzna kijów się niszczy, ale to chyba logiczne i zależne od sposobu używania kijów. Nie da się określić żywotności kijów. Pytanie bez sensu Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
b4rt3q Napisano 30 Października 2013 Udostępnij Napisano 30 Października 2013 Nie do końca bez sensu, carbon jeste lżejszy i bardziej wytrzymały na wyginanie ale za to jest bardzo kruchy. O ile carbonowego kija nie powyginasz na śniegu, to jeśli spadnie na beton lub uderzysz o stalowy profil na wyciągu może pęknąć, a na domiar złego tego pęknięcia nie widać. Aluminium jak się skrzywi to możesz prubować prostować ew. udawać że to kije do giganta :-D Osobiście zostawiłbym aluminiowe, chyba że zależy Ci na zredukowaniu wagi kilka dekagramów :-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Lukaszo86 Napisano 30 Października 2013 Udostępnij Napisano 30 Października 2013 Carbonowy kij na tyczkach najczęściej kończy żywota. Ale nie ma czegoś takiego jak żywotność kijka. Jeśli porysowana szata graficzna Ci nie przeszkodzi to i Twoje wnuki się może załapią na ten egzemplarz chyba, że po drodze go złamiesz w sytuacji czysto przypadkowej. pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
artur_g Napisano 30 Października 2013 Autor Udostępnij Napisano 30 Października 2013 Jak dla mnie nie ma czegoś takiego jak żywotność kijów narciarskich, złamie się to się złamie, czy to podczas upadku, czy za sprawą innych wypadków. Jedynie szata graficzna kijów się niszczy, ale to chyba logiczne i zależne od sposobu używania kijów. Nie da się określić żywotności kijów. Pytanie bez sensu A ja nie widzę niczego niesensownego w tak zadanym pytaniu. Jeżeli uwazasz, że nie ma zjawiska żywotności kijów, to tym tokiem rozumowania nie ma tez żywotnosci nart, butów etc (można by to pewnie tez uogólnić na samochody i telewizory:) ), bo oprócz zużywania sie podczas użytkowania, dochodzą również inne wspomniane przez Ciebie upadki/ wypadki, które mają wpływ na okres przydatności. Specjalnie dla Ciebie zmienie tresć pytania: "Jak czesto wymieniacie kije"? Tylko nie pisz proszę ze tego sie tez nie da określić, bo można te kije częściej lub rzadziej eksploatować lub jeździc mniej lub bardziej agresywnie:) Carbonowy kij na tyczkach najczęściej kończy żywota. Ale nie ma czegoś takiego jak żywotność kijka. Jeśli porysowana szata graficzna Ci nie przeszkodzi to i Twoje wnuki się może załapią na ten egzemplarz chyba, że po drodze go złamiesz w sytuacji czysto przypadkowej. pozdrawiamnie chodzi mi o żywotnośc kija carbonowego tylko aluminiowego, bo takie teraz używam. A tyczki to nie dla mnie:) Użytkownik jark edytował ten post 30 październik 2013 - 19:16 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
b4rt3q Napisano 30 Października 2013 Udostępnij Napisano 30 Października 2013 @artur_g, ciekaawi mnie jak wg Ciebie kijki zużywają się podczas eksploatacji. Kijek porównałbym raczej do młotka, dopuki nie zgubisz albo nie połamiesz (czyli będziesz go eksploatował zgodnie z jego przeznaczeniem) to spokojnie kilkaset lat może być, tymbardziej że aluminium nie utlenia się tak szybko;-D myśle, że każdy producent śmiało może dać taką gwarancje na kijek, oczywiście jeśli używany zgodnie z przeznaczeniem, nie jako łom :-D Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
karwer Napisano 30 Października 2013 Udostępnij Napisano 30 Października 2013 prezentów się nie sprzedaje Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
artur_g Napisano 30 Października 2013 Autor Udostępnij Napisano 30 Października 2013 Jak dla mnie nie ma czegoś takiego jak żywotność kijów narciarskich, złamie się to się złamie, czy to podczas upadku, czy za sprawą innych wypadków. Jedynie szata graficzna kijów się niszczy, ale to chyba logiczne i zależne od sposobu używania kijów. Nie da się określić żywotności kijów. Pytanie bez sensu @artur_g, ciekaawi mnie jak wg Ciebie kijki zużywają się podczas eksploatacji. Kijek porównałbym raczej do młotka, dopuki nie zgubisz albo nie połamiesz (czyli będziesz go eksploatował zgodnie z jego przeznaczeniem) to spokojnie kilkaset lat może być, tymbardziej że aluminium nie utlenia się tak szybko;-D myśle, że każdy producent śmiało może dać taką gwarancje na kijek, oczywiście jeśli używany zgodnie z przeznaczeniem, nie jako łom :-Dwg mnie eksploatacja to nie tylko sama jazda i co za tym idzie zgieńcia czy zlamania kija podczas jazdy, ale również transport ( z kanapami i orczykami włącznie ) . Po treści odpowiedzi zastanawiam sie, dlaczego z pośród całego mojego pierwszego posta, najistotniejsze jest dla Was jedno słowo, a nie terść całości. Pomijam juz sam fakt czy to słowo/zwrot zostało właściwie użyte. To tak jakby forum nie służyło wzajemnym poradom tylko przykrecaniu śruby innym. prezentów się nie sprzedajeCos w tym jest, ale przeznaczone dla mnie sa za krótkie Użytkownik jark edytował ten post 30 październik 2013 - 19:13 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Maxter37 Napisano 30 Października 2013 Udostępnij Napisano 30 Października 2013 Ja podam taki przykład. Po paru dobrych latach użytkowania, kijki 110cm stały się na mnie zbyt krótkie. Okazało sie, że w piwnicy są stare kijki mojego brata (które mają... noo, z 15 lat myśle powinny mieć), które z długością są na mnie wręcz idealne. Graficznie - porysowane, jeden lekko wygięty (ale to dopiero po jakiejś mojej wywrtoce), ale trzymają się i swoją rolę spełniają wyśmienicie. Wyglądu nie mają świetnego, no ale cóż, ja generalnie jeżdżę na stoki pojeździć na nartach a nie "powyglądać"... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 30 Października 2013 Udostępnij Napisano 30 Października 2013 Cześc I znowu bajki...po rozsądnej odpowiedzi Lukasa. Kije w normlanej jeździe praktycznie sie nie zużywają nie licząc drobnych uszkodzen talerzyków czy rys. Jak ktoś często ma kontakt z glebą lub jeździ w sposób bałaganiarski technicznie to może kij wygiąc lub złamać i tyle. Zawsze dobrze miec dwie pary kijków gdy cos się stanie i tyle. Co do kijów "carbonowych" to są to kije zdecydowanie lepsze, zazwyczja lepiej wyważone, lżejsze i lepszej sprężystości niż aluminiowe. Dobre kije karbonowe sa praktycznie niezniszczalne jeżeli nie zostana poddane jakims nietypowym przeciążeniom. Uzywałem takich kijków przez ponad 10 lat i w końcu jeden został złamany pod ciężarem ciała człowieka, który trafił w niego z boku. Zostaw sobie te kije chyba, że - tak jak piszesz są za krótkie. Pozdrowienia Co innego gdy używamy kijków do sportu - tam zuzycie jest szybkie. Pozdrowineia Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
narciarz70 Napisano 30 Października 2013 Udostępnij Napisano 30 Października 2013 To już jest jakiś absurd. Nowe markowe kije aluminiowe można kupić za 45zł. To po co sobie zawracać głowę żywotnością kii. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jark Napisano 30 Października 2013 Udostępnij Napisano 30 Października 2013 Cześc I znowu bajki.. nie, Mitek , to nie bajki to szara rzeczywistość dużego forum ... jaka jest prawda ? .... ano dość prozaiczna autor tego wątku, pojawił się tu tylko po to, by zamieścić swe handlowe ogłoszenia ... nie mogąc (*limit 100 postów) , nawet założył temat zarzucający administratorowi (właścicielowi) działanie wbrew regulaminowi dalej nic nie wskórawszy , stał się najbardziej aktywnym userem od wczoraj 27 postów (kilka już usunąłem) .... merytorycznie w stylu tego tematu ot , i jesteśmy na ziemi temat zamykam ... bo zaraz nasz pomysłowy Dobromir zacznie pytać o żywotność skarpet i majtek jarek PS. ... rekordzista w walce o ilość postów , napłodził w ubiegłym tygodniu coś około 40 w godzinę ... wszystkie w stylu 'zgadzam się z przedmówcą' , ' popieram, też mam talkie' , etc no cóż ... sezon zbliża się wielkimi krokami Użytkownik jark edytował ten post 30 październik 2013 - 19:30 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options... Dołącz do dyskusji Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą. Dodaj odpowiedź do tematu... × Wklejono zawartość z formatowaniem. Usuń formatowanie Dozwolonych jest tylko 75 emoji. × Odnośnik został automatycznie osadzony. Przywróć wyświetlanie jako odnośnik × Przywrócono poprzednią zawartość. Wyczyść edytor × Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL. Wstaw grafikę z URL × Komputer Tablet Smartfon Dodaj odpowiedź Udostępnij More sharing options... Obserwujący 0
Rekomendowane odpowiedzi