Godryk
Members-
Liczba zawartości
57 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Zawartość dodana przez Godryk
-
Mitek to co piszesz to są właśnie mity wytworzone przez poprzednie pokolenie i Januszów z AWFu w Polsce. Chcesz być jak Messi kop w piłkę ile tylko masz czasu. Nie masz efektów jak on... nie masz "talentu". Tak jak piszesz reakcja musi być automatyczna. Tematem zajmuję się od lat. Udało mi się pod tym kątem wyszkolić wielu ludzi i uzyskiwać na prawdę dobre efekty. Opiszę taki prosty przykład. Swojego czasu panowała moda na wszelakiego typu ćwiczenia kreujące równowagę. Stania na piłkach, slackline jakieś równoważnie. do tego dokładało się wszelakiego typu żaglowania rzucania piłkami itd... No i nagle ukazały się ciekawe porównania. Jeśli ktoś trenował tylko " cyrkowe" sztuczki to nauka ich szła mu stosunkowo wolno. opanowywał to wszytko na prawdę dużym kosztem. Ciekawostką było to że jeśli te ćwiczenia zaczynał trenować koleś który wcześniej spędził dużo czasu nad rozbudową siły korpusu w danych łańcuchach ruchu (przysiady ze sztangą, martwe ciągi, snach,clean,...) to w ciągu miesiąca miał lepsze efekty na tych "piłkach" niż ci którzy trenowali to systematycznie przez 2-3 lata. Bazą do naszej równowagi czucia terenu automatyzacji jest sprawność naszego ciała. Jeśli np puszcza nam korpus podczas jazdy na nartach czy robienia sztuczek z równowagą to kompensujemy to w inny sposób. (ruchem rąk przekrzywianiem tułowia)" na nartach jest to nie dopuszczalne". Z bazy w postaci betonowego korpusu budujemy bazę na miękkie nóżki miękkie rączki. Smutna prawda jest taka że o ile nie jesteśmy sprawnymi dzieciakami bez wad postawy to bez wybudowania tej bazy uczymy nasze ciało tylko poszczególnych sztuczek a nie łączymy ich w całość.
-
tobie są takie tematy potrzebne... a tamte z filmu co podałeś w ramach zabijania nudy przy oglądaniu tv w deszczowe dni.😉
-
Gabik oglądam tak twoje zdjęcia i filmy. Nie skupiaj się na szerokości. Jesteś po prostu pospinany statyczny w ruchu. Czy to rolki czy narty, ustawiasz się w pozycji w której czujesz się bezpieczniej "szeroko" i dajesz biernie wieść pochyleniu stoku delikatnie próbując skręcać "w taki sposób żeby przypadkiem z tej swojej strefy komfortu nie wypaść(szeroko ustawiony)" Takie narty to jest żywioł a nie robienie klocka ."kopnij" w zewnętrzna naciśnij na nogę z całej siły 3 razy mocniej niż ci się wydaje że "jest mocno" pracuj biodrem. Jak człowiek jest spięty to czasem pomaga jak się gwiżdże albo coś śpiewa pod nosem 😉 W domu możesz sobie np porobić wszelakiego typu skoki dosiężne ćwiczenia pylometryczne. Na tance wybrać się z żoną 😄 to powinno cie choć częściowo obyć z ruchem.
-
zauważcie sobie jedno... Ćwiczenia na płaskim równym stoku "zadaniówka". Zawsze zaczyna się od jazdy na wprost układamy się w pozycji i jedziemy przed siebie obciążając równomiernie obie narty. Stoimy wtedy MOCNO i potem z tej pozycji wychodzimy do obciążenia narty zewnętrznej. Jadąc po płaskim z wolną prędkością nie da się obciążyć od razu tylko zewnętrznej wiec przechodząc ze skrętu w skręt gramy balastem własnego ciała i dostosowując się do prędkości coraz mocniej dociążamy zewnętrzną. Na nartach nie jeździ się jak Bańka Wstańka licząc tylko na siłę odśrodkową. Startując z pozycji MOCNEJ rozstaw nóg sam się układa. Potem mamy układ do skrętu z włożonym biodrem, brakiem rotacji jak się załapie to przejście z jazdy na wprost do skrętu to człowiek nie przejmuję się rozstawem nóg. Wtedy błędami są wszelkiego typu szuflady, opadające barki, A miedzy nogami ,rotacje itd... i to one dopiero blokują nasz układ w skręcie. Gabik jesteś jednym z użytkowników tego forum dla którego człowiek jest na prawdę pełen podziwu. Nie tylko gadasz ale starasz się rozwijać swoją pasje uczyć i wprowadzasz wiele rzeczy w życie. Aż miło się to obserwuje. Nie przejmuj się naszym gadaniem. Ciesz się jazdą. A kiedyś może spotkamy się na stoku na jednym z wyciągów dla dzieci razem ćwicząc swoje kosefele 😉
-
Gabik skupiasz się na nogach a pozycja narciarska dotyczy całego ciała. Athletic Stance jest pozycją wyjściowa do wszystkiego. Jak się nauczysz to przy każdej ewolucji szerokość nóg ustawi się u ciebie nie jako odruchowo. Stań sobie w salonie poproś kogoś żeby cie popchnął. jeśli będziesz dobrze ustawiony na prawdę ciężko będzie cie wytrącić z równowagi. to samo jak sam będziesz chciał kogoś popchnąć. W mocnej pozycji zrobisz to znacznie mocniej. jak np będziesz chciał pchać swój samochód z całej siły ustawisz się do tej pozycji odruchowo. Podstawy postawy można wypracować trenując w domu czy na siłowni. Mamy wtedy dużo czasu i powtarzamy nasze ruchy jak mantre. potem wsiada człowiek na narty a problemy nagle znikają. Temat przygotowań do sezonu jest jak rzeka wiec na razie nie będę się rozpisywał. Z ciekawostek u mnie Canting to L-1.5, P-5...
-
Kurcze Panowie sory ale czytam wasze wywody od dłuższego czasu i tak mnie zastanawia czy to rozkminianie ma tak na prawdę sens. Rozumie dyskusje o technice jak na uczelni ale jeśli ktoś z nas che się na prawdę nauczyć jeździć a nie zostać wykładowcą jest ku temu zdecydowanie inna droga... Większość z was widziała jak uczy się dzieciaki w klubach.Jedna rzecz do poprawy na trening i łojenie w kółko. ćwiczenia jazda zadaniowa no i przygotowanie fizyczne. Teoretycznie jesteśmy starsi próbujemy " myśleć" i wydaje mi się ze robimy to za często. Za dużo gadania i myślenia za mało praktyki i wyrabiania nawyków. "Stanie wąsko-szeroko" "sranie w banie" brutalna prawda jest taka że każdy z nas ma pozycje "mocną" do ataku czy zwał ją jak zwał gdzie rozstaw nóg układa się sam. Gdzie mamy odpowiednio ustawione biodra spięty brzuch. Do tego dochodzi wypracowany balans i separacje. Masz taką bazę to nauka jazdy idzie w zupełnie inny sposób. Są to rzeczy które wypracowuje się na SUCHO!!! A ze większość z nas nie ma sprawności dziecka, to trzeba temu poświecić na prawdę sporo czasu. do tego często robimy ćwiczenia na piłkach czy inne sztuczki kiedy nie potrafimy nawet poprawnie stanąć na ziemi... Gabik Canting robi robotę ale póki nie staniesz odpowiednio nad nartami to cud się nie stanie...
-
Nie mam pojęcia kto to projektował i możesz mieć racje co do biura np LANGE. Chodzi mi jednak o to że nie jest to tylko re-brending jak np w przypadku nart dyna-rossi. To czy projektuje to ktoś od Langa, Atomika czy jakiś Stefan z Radomia dla nas jako użytkowników ma male znaczenie jeśli but jest zaprojektowany i wykonany w odpowiedni sposób. Gabik Tak Last się zmienia ale zwykle w butach sportowych jego wartość startuje od 92-93mm a tutaj mamy 84.5mm! Ciekawe jak to się będzie formować 😄
-
Nie nie Lange. Zobaczcie sobie w Fisowych butach mają szerokość dopasowaną w zależności od rozmiaru. Dochodzi nawet do jakichś abstrakcyjnych 84mm!!.
-
Jest już kalendarz na 2023... GS http://wnp.pzn.pl/r2023/kalendarz_eliminacji_pzn_gs_2023.pdf?fbclid=IwAR0o0OPPZ4VeCIJeNoUGnYpNAEORd3jO-KgnjzMBz1e68zx9THIW8iA82r8 SL http://wnp.pzn.pl/r2023/kalendarz_eliminacji_pzn_sl_2023.pdf?fbclid=IwAR39JzHpp4NiEdTdoaYQy1kyABxOpdJjQuMogtiGV5Q5zJGTC2kwKim0Z8M
-
Hehe jak to mówią kto nie widział akcji z cyklu Jadzia szpagat ten życia nie zna 😉 Co do wieku Pań to w zeszłym roku na MPA w Szczawnicy startowała Marczuajtis-Majerczyk Ludwika rocznik 42 w kasku ze skóry . Do tego zajełą drugie miejsce za swoją koleżanką... Pełen respekt dla kobiety.
-
Witam Jeśli ktoś z Was by był zainteresowany do wraz z klubem KS-Zwardoń organizujemy otwarte treningi narciarskie na Hali sportowej w Rajczy. Treningi odbywają się we wtorki i czwartki o godzinie 19:00. Na hali układamy wszelakiego typu tory sprawnościowe z dodatkami ćwiczeń poprawiających sprawność przed sezonem. Stosunek czas/efekt jest mocną stroną naszych zajęć. W razie pytań piszcie na Priv bądź po prostu wpadajcie do Rajczy.
-
po kolei wszytko ze strony Sitnu. http://www.sitn.pl/dokumenty/345,punktowanie-sprawdzianow-sportowych.html http://www.sitn.pl/dokumenty/60,regulamin-zawodow-regionalnych.html Ogólnie Gabik jak chcesz zaliczać GSa to jeśli nie jeździsz na tyczkach wpadnij na treningi. szybko załapiesz a na Zawodach Regionalnych poziom wejściowy jest na prawdę niski. http://www.sitn.pl/dokumenty/672,wspolczynniki-zawody-litwinka-21-03-2021-r.html http://www.sitn.pl/dokumenty/688,wspolczynniki-zawody-litwinka-21-12-2021-r.html tutaj w wynikach macie przykładowe współczynniki chłopaków. Im szybszy koleś pojedzie wolniej tym łatwiej jest zaliczyć Egzamin czy zawody.
-
Adam przyjedz z jakaś ekipą ustawimy kolanówki albo giganta fajnie będzie 😉
-
Hej Niestety nie posiadam tel z aparatem ale posyłam zdjęcia i filmy poglądowe z internetów.
-
Hej Jak część forumowiczów słyszało na wyciągu w centrum Rajczy od ponad miesiąca można jeździć na Grasski. Tak się składa że jestem tam częstym gościem i chciałbym rozjaśnić parę spraw bo widzę ze wielu ludzi po prostu boi się spróbować. Wiec tak w Rajczy jest aktualnie 8 par Grasski. 4 dla dorosłych 4 dla dzieci. Żeby pojeździć najlepiej jest wziąć swoje buty kask i kije. W razie czego są też do wypożyczenia ale wiadome że w swoich jest inny komfort. Jeśli chodzi o wyciąg... Na razie dalej trwa walka z UDT ale jeśli ktoś przyjedzie np w 2-3 osoby to właściciele wywożą klientów quadem bądź autem. Jak się jest samemu i nie ma nikogo do obsługi to można też podchodzić. Nie jest to tak tragiczne jak się wydaje. Osobiście często trafiam na tą opcje i jestem w stanie w dwie godziny wyczłapać się około 12 razy . Co do samej jazdy... jest bliźniaczo podobna do jazdy na nartach z jednym ale. Na Grasski nie ma ześlizgu. Jedziemy tylko i wyłącznie krawędź.Co za tym idzie nie da się normalnie hamować wiec wymaga to przestawiania pewnych nawyków o tym zaraz. "Narty" mimo iż krótkie są na prawdę stabilne. Bardzo fajnie wyrabiają nawyk iścia na przody nart bo nie tolerują siedzenia na tyłach. Jeśli masz taki problem to łatwiejszej drogi do pozbycia się go nie ma. Grasski to nie rolki. Pozycja, mechanizmy prowadzenia nart skręcania docisk odciążenie wszytko jest jak w normalnych nartach. Najważniejszy temat.... Wypadki i bezpieczeństwo!!! Większość ludzi ze mną włącznie zaczęło na hip hip hurra. Im lepszy narciarz tym była większa szansa że coś pójdzie nie tak. Kluczem jest słowo ZEŚLIZG a właściwie jego brak. Dobry narciarz potrafi od razu rozpędzić się na Grasski do dużej prędkości a potem odruchowo próbuje zwolnić ześlizgiem i BUM... Jeśli ktoś z was przyjedzie dajcie znać jestem w stanie wprowadzić was w te narty bezboleśnie. wystarczy dosłownie godzina a potem już się jeździ bez problemu czy obawy że coś sobie zrobicie. Ale w razie czego polecam zacząć od jazdy w poprzek stoku kontrolując prędkość i od razu opanowując hamowanie poprzez podjazd pod stok. potem przejście ze skrętu w skręt przekładką jak na biegówkach. I dopiero potem powolne wprowadzenie jazdy skret na krawędzi i długa jazda w poprzek stoku dla wytracenia prędkości. Poczujecie się pewniej to można zacząć się rozpędzać i wtedy zaczyna się zabawa bo narty zaczynają skręcać jak zwyczajne. Podsumowując: Grasski to fajna alternatywa dla nart w lecie. Jeśli ktoś nie ma dostępu do lodowca czy hali a chciałby trochę popracować nad swoją techniką czy pozycją narciarską to jest to fajna opcja. Przyjeżdżajcie bo już człowieka mory biorą jak się tak samemu jeździ 😉
- 6 odpowiedzi
-
- 11
-
Hej W tym temacie poruszacie temat Grasski wiec dodaje uaktualnienie. Stok narciarski w Rajczy zaczął sezon . Na razie wyciąg czeka na odbiór techniczny na lato ale jak znajdzie się ktoś chętny to są w stanie wywozić wszystkich za quadem albo autem. Stok równy, ubity. Trawa skoszona.Jak ktoś jest chętny to nic tylko jeździć.
-
Adam coś czuje że wiele osób z naszego narciarskiego światka będzie się tam często spotykać 😉 start za 3 tygodnie no i na razie jedyny minus jest taki że będą tylko 4 szt do wypożyczenia dla dorosłych.
-
Z tymi "ostrymi jak brzytwa" krawędziami to tak właśnie jest... wszytko wychodzi jak wpuszcza się ludzi na sztucznie utwardzony stok. Tak przygotowany stok to nie taki zwyczajny lód tylko coś gęstego i mega twardego jak na lodowisku. Jak ktoś czegoś takiego nie widział to zwykle za pierwszym razem się to tak kończy że na idealnie ostrej narcie próbujesz złapać krawędź przy takiej "luźnej" jeździe to narta nic nie trzyma i kończysz na dupie jadąc na plecach aż siatki cie nie zatrzymają... Potem nagle cud ustawiają tyczki i jeśli potrafisz porządnie docisnąć nartę i nie tracisz pozycji na tych samych nartach jedziesz jak po szynach i są to najpiękniejsze warunki. Trzymanie krawędzi to nie tylko ich ostrość ale głownie umiejętności. Nie potrafisz kopnąć narty albo np zostajesz na wewnętrznej. Zapomnij o trzymaniu choćby narta nie wiem jak ostra była. Jedziesz wolno , narta nie trzyma a szybko już tak... Chodzi tu głownie o technikę. Im twardziej i stromiej tym więcej błędów wychodzi. Co do kątów na przygotowanych stokach to na prawdę mocno zmieniają one charakter naszej jazdy. I tutaj warto zaznaczyć że nie ma jakiegoś tam idealnego zestawu dla każdego. Trzeba je dobierać pod swój styl jazdy i wiedzieć co się che osiągnąć. Taki przykładzik zabawy.... Mamy nartę gigantową takiego mastera dajmy na to 186 r25. Wjeżdżamy na stok i mając technikę jaką mamy narta ucieka nam do Vki. Klniemy staramy się niwelować swoje błędy techniczne ale dalej nie dajemy rady... W tym momencie mamy parę opcji. Dajmy na to że w serwisie założyliśmy sobie kąty 87-0.5 i narta była zrobiona na ostro. W takim przypadku zaczynamy tępić sobie dzioby. najpierw troszkę potem więcej i jakimś cudem nasza Vka znika. Zauważamy ze narta jakoś tak inaczej skręca... więc co. Kombinujemy dalej bo czemu nie. Idziemy do serwisu i zmieniamy kąt podniesienia na 0.7 i tym razem nie tępimy dziobu . Uf Vki nie ma narta lepiej inicjuje skręt ale jest jakoś taka mało czepliwa lekko ospale zaczyna wgryzać się w stok. W poszukiwaniu rozwiązania naszego problemu idziemy do dobrego serwisu. A tam ci mówią. Panie jak pan che to zrobię panu pewien myk i zakłada nam kąt od spodu 0.4 pod botem przechodzące w 0.7 na dzioby i piętkę. Wracamy na stok i jeździmy szczęśliwi na swoich fosztach mimo braku poprawy techniki. Podobne przykłady dotyczą wielu aspektów np gdy mamy za słabe nogi , nie potrafimy narty odpowiednio pochylić czy np jeździmy w styli drift-krawędz. Warto się w taką zabawę czasem pobawić. Dzięki temu pojedziemy pewniej i skuteczniej a w miarę poprawy umiejętności ten tuning zawsze będzie ulegał zmianie.
-
Bo ja bidak jestem... 😉 Tak to już jest. Dzieciaki co roku muszą mieć nową gumę a na zawodach narty posmarowane jak Ted Ligety... Pomijam kwestie wyrastania.... Umówmy się .Na poziomie w Pl w przypadku wielu nart ich wyklepanie nie jest w takim okresie na tyle duże by skazywać je na śmietnik.
-
Hej kurcze narty oddawane 1-2 razy w roku na maszynę. Raz na 2 dni jazdy jechanie diamentem . Mniej więcej co 3 takie interwały pilnik wykończeniowy + diament na super ostro. Jeśli trafiają się lodowe warunki pilnik wykończeniowy + diament po każdej jeździe. Jazda od początku grudnia do końca marca 4-5dni w tyg. W takich warunkach krawędzi w nartach komórkowych starcza spokojnie na 4 sezony... Morał z tego taki że jeśli nie stosuje się Raszpli jak szaleniec albo nie używa ostrzałek elektrycznych to nie ma co się z nartami certolić. Pzd
-
To już za nami 😉 I cyrk i siła a właściwie ukierunkowanie ostatniej fazy przygotowań do nart. Stabilność ogólną w w wielu płaszczyznach siłę moc i dynamikę. Udało się rozwinąć na super poziomie i dalej udaje się ją poprawiać. Potem jednak przychodzi czas na specyfikę ruchu narciarskiego. I np dajmy na to budujesz siłę na przysiadach wykrokach martwym czy ćwiczeniach jednonóż. Tu dochodzi do zmiany płaszczyzny co do nart. i Wymyślamy sobie ćwiczenia głownie na sali typu tory sprawnościowe przeskoki na bok. przeciągania się na linie w parach bokiem. Piłki równoważnie płotki wyjazdy do parków trampolin... Chodzi o to że czasem czytając książki dotyczące tematu można się tym fajnie zainspirować i np wprowadzić kilka ćwiczeń na sucho które poprawią nasze nawyki postawy na nartach przed sezonem. W tym sezonie np w lato nauczyłem się na prawdę dobrze startować.
-
Dzięki za książkę. Jeśli chodzi o ogólnorozwojówkę to mam zdanie dokładnie takie jak mówisz. " stricte trenerzy alpejscy" nie znają się na robocie. Pochodzę z innego sportu i sam potrafię przygotować siebie i innych na prawdę dobrze. Czasami brakuje jednak pomysłu na typowe ćwiczenia specjalistyczne. Człowiek kombinuje jak koń pod górę a czasem nie trzeba wymyślać koła na nowo... inline alpine czy Grasski też wydaje się super opcją rozmawiałem właśnie ze znajomym który ogarnia temat i zobaczymy jak pójdzie 😄
-
No tu jest właśnie przykład jak to ma wyglądać . Na focie narysujcie sobie w myślach 4 linie. Stok linia kolan linia kolców biodrowych linia barków. Narty pięknie wyrzucone na zewnątrz. Klata w dół stoku pięknie 0 rotacji. W tej pozycji głowa właśnie odruchowo układa się w ten sposób. Proste sprawdzenie. Na treningu czasem powiedzą ci wyobraź sobie że chcesz pod zewnętrzną pachą mizdrzyć kokos.... zobaczcie co się stanie.... Adam jest tak jak mówisz zaczyna się od rytmicznych gigantów a potem trzeba to przenieść na inne ustawienia/stoki. I tam przenosić co się nauczyliśmy. Temat czasów to już oddzielna sprawa o której właśnie szukam materiałów. sposoby wyjścia, taktyka, dobór lini ,dostosowanie sposobu jazdy do budowy ciała istna masakra która człowiek choć w małym stopniu chał by zgłębić i wykorzystać
-
Zgadza się szczegóły mają znaczenie. Inna inszością jest to że żaden trener nie będzie ci mówił o głowie. Na treningach często można by nagrać zestaw z cyklu włóż mocniej kolana, mocno na zewnętrznej. wewnętrzny bark do góry włączyć na megafon przed startem i zapętlić..... Z tą głową chodzi o to że faktyczni możemy się skupić na jej ułożeniu w skręcie. Nie ma to jednak najmniejszego sensu. Podstawą jest utrzymanie odpowiedniej pozycji na nartach niezależnie od nachylenia stoku jego kondycji i nierówności. Jeśli już ją osiągniemy to odchylenia głowy nawet jeśli będą to będą one niewielkie i jeśli występują to wtedy można by się zastanawiać nad korekcją. Najpierw trzeba opanować żelazne podstawy a potem przechodzić do szczegółów. Rozmawiamy o ułożeniu głowy kiedy każdy z foromowiczów ma 100 rzeczy do poprawy które zmienią jego jazdę w sposób dużo bardziej znaczący. Ćwicząc jazdę zadaniową dopasowaną pod swoje "problemy"zmienimy zwoje nawyki i po prostu jeździmy lepiej. Oglądając analizę wideo z treningów w 99.9% głową będzie wynikową w zależności od osoby nie włożeniem kolan, biodra czy opuszczeniem barku. Tracąc pozycje w którym kolwiek z tych punktów tracimy stabilność i docisk narty zewnętrznej. Jeśli masz którykolwiek z tych problemów to próbowanie układania głowy nic ci nie da bo to wszytko musi być połączone..
-
I dla tego o pewne sprawy warto zapytać na forum... 😉