Skocz do zawartości

Marxx74x

Members
  • Liczba zawartości

    788
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    26

Zawartość dodana przez Marxx74x

  1. "Race" nobilituje .. wstyd być nie race .. a race jak to race - choć producenci nie wiedząc co produkują piszą że race na stoki przygotowane .. no i moje race to jak z Pucharu czyli idealne do wszystkiego bo wiadomo że race - nawet tak samo wyglądają .. Tak, da się jechać po wszystkim na wszystkim i to kwestia techniki i przygotowania. Tylko po co skoro na nie race jechać można równie skutecznie i przyjemnie a owe "race" płaczą nie utulone bo zanim na śmietnik trafią żadnego race nie zobaczą .. chyba że znad kominka zerkając w telewizor. Ogłupili was wyszydzani na forum marketingowcy sprzedając AM opakowane w hasło "race" dla podniesienia sprzedaży - i tak zostało, bo teraz wstyd powiedzieć, że solidne AM zmuszą do pracy podobnej bądź większej niż quasi-race. Ale przepraszam - GS R17 😄 po wszystkim poleci .. mylę się, czy to setup młodzika ? Niestety, użytkownik zwany narciarzem młodszy się od tego samogwałtu tudzież samooszustwa metkowego nie staje. Z pozdrowieniem dla onanisto-masochistów o sprzętowym zadęciu. Dobrej jazdy i udanych race. M.
  2. To nie bzdury tylko prawda. Pamiętam swoją wiosenną mękę w Carpani SL - cudna slalomka - gdy poszło pojechać nie ruszanym przez ratrak wariantem w dół do gondoli na Hinter masakra. No może jeździć nie potrafię ale masakra i tak. Narta próbowała żreć każdy nadsyp a wyciąganie jej przy sztywności deski i masie było katorgą. Do zjechania ale zero przyjemności. A masochistom bądź teoretykom lat minionych zostawmy osobny ogródek. Proporcje mam odwrotne (więcej wzrostu -100 niż wagi) ale to samo na Enforcer było przyjemnością. Modeli AM w wypożyczalniach łatwo nie znajdziesz więc lepiej zdać się na "sprawdzone" ryzyko. @Bruner79może mnie skontruje ale co poradzę że rodzinkę Enforcer lubię (pomijając fakt, że lubić mi wypada więc moje wszystkie sugestie o pieskach czy włoskiej firmie trzeba dzielić przez ile się chce - prowizji nie mam 🙂). Szukaj modeli 2022/23 .. w dobrej cenie do ugrania. M.
  3. Myślę, że pisać sobie tego nie muszę 🙂 🙂 🙂 ale jak przy kolejnej "zaawansowanej" nowej grupie padnie pytanie dlaczego męczymy kątowe zamiast ciąć stok jak wściekłe żyletki odeślę pytających do prawdy objawionej w tym poście żeby języka sobie nie strzępić :). Tak dla jasności - sekwencja Demo Team Słowenia choć bez rozmaitych i możliwych ćwiczeń dodatkowych jak dla mnie prawidłowa i po prostu zgodna z kanonem. Przy czym aby jasność była : ta sekwencja jest grana da capo al fine narciarskiego żywota, niezależnie od zasług, wysługi bądź orderów. M.
  4. @Mitek przepraszam, ale trochę się gubię : jeżeli prezentacja zasady w szczegółach jest błędna to jednak prawidłowo prezentuje zasadę? Czyli błędy w dowodzie twierdzenia nie są istotne jeżeli dowód potwierdza twierdzenia prawdziwość 😉 ? No nie przesadzajmy - film Demo Team Słoweńców temat zamyka i tyle. @Gabrik miał okazję przekonać się live co oznacza szkoleniowo instruktorski level Demo Team 😉 co mam nadzieję skutecznie wskazało gdzie szukać porad i inspiracji :). Raczej nie w prezentacjach zasady nie do końca zaprezentowanych z praktyką której teoria przeszkadza (bądź jak kto woli na na odwrót). Pozdrawiam, M.
  5. Pomijając radosny mit o wyższości nart sportowych dla każdego i na wszystko w tym budżecie sięgasz już bardzo blisko wysokich modeli nart AllAround tudzież Hybryd, jak zwał tak zwał. Zapytany po raz setny "co rozumiem przez narty sportowe" odpowiem prosto : to narty które widuję na zawodach a nie ich dalecy kuzyni. Na pytanie "a dlaczego nie narty sportowe" odpowiem "bo pytająca na zawody się nie wybiera". Ze znanej mi kolekcji (koledzy na pewno doradzą w obrębie innych marek) powinnaś być w zupełnosci zadowolona z Multigary jako wersja może zbyt ambitna) badz bardziej w kierunku AM Spitfire 74PRO.. co do pieska GSR mam wątpliwości ale przyjemny. Celując w kolekcje 2023-24 lub nawet 2022-23 (nowe jeszcze do znalezienia) w budżecie powinnaś się spokojnie zmieścić. M.
  6. Bo nie myślą o nartach, kątach, flexie, krawędziach .. tylko tańczą. M.
  7. @Marcos73 - przepraszam, napisz normalnie. Co wy "kurcze blade" w amatorsko/geriatrycznym ślizganiu się po stokach wchodzicie na jakieś filozofie ustawień rodem z YouTube bo eksperymentalnie zero szans na ogarnięcie i rodzą się następne prawdy objawione ? Zostawcie w spokoju canting, narty, krawędzie, polaryzację gogli, długość kijków .. zima zaraz minie. M.
  8. I tak w ramach autorefleksji : dajcie sobie spokój z tymi procentami (są lepsze) i centymetrami .. podobnie jak z ułamkami kąta. Nie umiesz - nie zadziała. I tyle. M.
  9. 🙂 .. od dwóch stopni w bucie więcej zamieszania robi 112g więcej na płycie (dzielonej) i 0,23cm wysokości 🙂 - sprawdzane na tych samych nartach . Znów zapewne jakiś tangens się wkrada... a jak bardzo to już pytanie do zawodniczki którą taki układ zaczął blokować na "płaskim" dając więcej oparcia i dynamiki na "stromym". Dodam że obydwie płyty pływające a dzielone żeby zmiękczyć nieco nartę choć dalej to już detale które pominę. 2 stopnie na cholewce w większosci butów wychodzi z zapięcia klamer i boostera :). M.
  10. Zakładając że w promieniu jest 40cm wyczuleś zmianę typu 1,39cm. Jestem pod wrażeniem 🙂 .. aż sobie zmierzę paznokieć 🙂 . A tak poważniej - rozumiem że w rozmowie o siłach pojawi nam się tangens i te dwa stopnie mogą zrobić róznicę ALE po to jest budowany cały układ narta/płyta/wiązanie/but żeby to współgralo i ów tangens może zrobić demolkę jeżeli całość nie jest pod to ustawiona. M.
  11. @Marcos73 uważaj tylko przy przejściu z N do W na fałszywy ruch bioder 😉 .. a z cholewkami nie mam nic wspólnego :). M.
  12. Stefano właśnie się chyba zachłysnął espresso ... I tyle mojego komentarza. Licząc wiek kilometrami na nartach - cierpliwości, dorośniesz. Przepraszam za taką formę. Carving wraz z idiotycznym regulaminem sportowym, naturalnymi ograniczeniem terenowym, zabawami w cholera wie jak wysokie płyty i liftery oraz zupełnie nie anatomicznym podejściem do sylwetki z blokadą ruchu włącznie zdechł jak każda inna próba marketingowego ożywienia narciarstwa żeby carv było na metce. M.
  13. A ja jedynie nie zrozumiałem gdzie "high level". M.
  14. Jeżeli w nauce ciętego akcentuje się kontrrotację do poziomu "aby serce ciągnęło cię w dół stoku" to dalsze oglądanie gubi sens. Może jednak powinno się na kursach mocniej akcentować anatomię i wpływ budowy ciała na wzorce ruchu wraz z konsekwencjami .. dalej jest coś równie odkrywczego? Pytam tak z ciekawości. M.
  15. Marxx74x

    Pomoc w doborze nart

    Białki unikam jak ognia i od pewnego czasu pobyt ograniczam do jednego dnia w sezonie w związku z imprezą SNPTT. Traumy wystarcza na wszystkie pozostałe dni ;). Ale bardzo lubię popatrzeć na panie w super markowych ciuchach o ładnym kroju, które majestatycznie i powolutku (można dłużej kontemplować widok) przemieszczają się czymś na kształt pługu .. nie groźne, pocieszne, estetyka swoista :). Wersja samcza podlana nutą testosteronu i procentów różnego pochodzenia zdecydowanie nie leży w moim guście :). M. <Nadal z przymrużeniem oka>
  16. Marxx74x

    Pomoc w doborze nart

    <z przymrużeniem oka> W rankingu obiektywnych zagrożeń bardziej boję się klientów taniego rentalu z mglistą wizją "to nie może być trudne". Szczególnie na stokach nie dużych, nazwijmy to "izolowanych", dających nie trudną opcję dostania się na wierzchołek. Kto zna realia wzmożonego sezonu ten zrozumie .. jak nie, zapraszam na festiwal "spadających gwiazd" w okresie "spadł śnieg a zaraz ferie" na obiekt w stylu warszawskich Szczęśliwic. Zabezpieczenie tam nawet nie dużej grupki podopiecznych to coś w stylu lotu X-Wingiem przez rój meteorytów ;). Szczęśliwie, jak to na Szczęśliwicach, jedyna duża wypożyczalnia mięciutko w klepkach ustawia wiązania i kaskaderzy szybko wchodzą w tryb rolowania (co nadal jest groźne ale mniej). Tak szczerze - bywam pełen podziwu dla konsekwencji z jaką karmią swoje masochistyczne zapędy a ilość poważnych urazów sugeruje, że pomimo obiegowych opinii narciarstwo to jednak aktywność dla ciała bezpieczna ;). M.
  17. Marxx74x

    Pomoc w doborze nart

    @Jan absolutnie nie nawiązywalem do tego. Stwierdziłem tylko, że wolę błąkających się po stokach modnie ubranych "narciarzy" od przerostu ego - a uwierz bądź nie hasło "moja córka/syn świetnie radzi są w Alpach" to taki kanon rozmów telefonicznych dość brutalnie weryfikowany na stoku ... W przypadku dorosłych podobnie. Pozdrawiam, M.
  18. Marxx74x

    Pomoc w doborze nart

    I co w tym złego? To lepsze niż "jeżdżę czasem w Alpy, czarne mi nie straszne, chcę jeździć sportowo" i zonk chwilę później na pierwszym skręcie. M.
  19. 🙂 materiał przerabiany w każdym klubie na poziomie U8 🙂 i dalej konsekwentnie przez kolejne roczniki gdy już coś tam się musi dziać poza dobrą sylwetką 🙂 M.
  20. Większość firm ma sensowne narty nie szarpiące się na sport czy "komórki" - zresztą komórki w polskiej nomenklaturze to wiara w dopisek RD i sportowy onanizm. Jak ktoś odbija temat od Cloud 9 to skakanie na komórki jest już zupełnie żartem. Opinia @tomkly w rodzince Head bardzo sensowna o ile nie zbyt ambitna - w większości przypadków Supershape zrobią robotę. M.
  21. .. a najlepiej nie mieszać do tematu jazdy w boiskowym nie równym terenie nart - one nie są winne, jakiekolwiek by nie były w granicach przyzwoitości - byle zadbane. M.
  22. Wyjaśnione. Szkolić może każdy, nawet parkingowy (cyt.). W przypadku PI unifikacja w okresie 3 lat jest wymagana, aby PI mógł szkolić się na wyższe stopnie. Pozdrawiam, M.
  23. .. zainspirowany dyskusją postaram się uzyskać wykładnię "u źródła". @Wojcio oczywiście istnieją bardzo ogólne "ubezpieczenia instruktorskie" i nie wyobrażam sobie pracy bez takiego ubezpieczenia, wbrew pozorom sprawy "klient" kontra "instruktor" są i to na spore kwoty. Jak wspomniałem funkcję instruktora pełnić może każdy SITNowi nic do tego. Gorzej jak kupimy prywatnie (lub kupi szkoła bądź inny podmiot organizujący szkolenie) ubezpieczenie które w ogólnych warunkach wrzuciło małą czcionką magiczny zapis o posiadaniu uprawnień. Są już sprawy w sądach (nie z branży narciarskiej) oparte na bardzo podobnym schemacie - kupno ubezpieczenia to jedno a obowiązek uznania szkody przez ubezpieczyciela to druga sprawa, podnoszony jest brak "uprawnień". Chodzi mi z tyłu głowy że w informatorze było jakieś ubezpieczenie ze zniżką/dobrymi warunkami dla członków SiTN i tam może coś takiego utkano. Również w wolnej chwili sprawdzę. Pozdrawiam, M.
  24. Obydwa to prawny bełkot. A) szkolić może każdy - od tego zacznijmy, nawet PI bez unifikacji lub Kowalski co o istnieniu SITN nie słyszał. Efekt reformy Gowina z którym korporacja jaką jest SITN próbuje walczyć. B) MI wprowadzano na kolanie i gwarantuję Ci, że wykładnia ubezpieczyciela podąży tropem, że jeżeli ważność przeszkolenia wygasła to i podparcie się w polisie "dożywotnim uprawnieniem" znaczenia nie ma. Jak możesz jako ubezpieczony instruktor szkolić, jeżeli ważność twojego przeszkolenia wygasła? Trochę jak z prawem jazdy : posiadasz uprawnienia do prowadzenia pojazdu ALE musisz okresowo odnowić badania medyczne - bez nich mając prawo jazdy uprawnień do prowadzenia pojazdów nie posiadasz. C) Reasumując - cokolwiek masz w SITN "dożywotnio" to zakres obowiązywania z perspektywy praktycznej wyznacza okresowa unifikacja o ile taka jest dla uprawnienia/stopnia wskazana. Na logikę - jaka jest ważność przeszkolenia do stopnia MI jeżeli owa ważność wygasła ? 😉 bo stopień jest dożywotni .. ale uprawnienia stają się nie ważne. M.
  25. Oczywiście mój bład - nie łuki płużne bo tam byłem myślami tylko skręt z poszerzenia. Ale od początku. Modelowe prowadzenie rąk w pługu to groty skierowane do wewnątrz. Tyle i tylko tyle, ma to swoje uzasadnienie w modelowaniu sylwetki. Akcent : wyobraź sobie, że to wykonanie ma pokazać coś osobie nią mającej wiedzy o narciarstwie. Osoba ta zauważy motor ruchu czy tylko niewyraźne bujanie powodujące zmianę kierunku? Co spróbuje odtworzyć ? W mojej ocenie widać zbyt mało i nie chodzi o zakres ale o akcent na fazy ruchu. 2. O ile samo poszerzenie nie wzbudza moich obiekcji to już powrót do jazdy równoległej tak. Prowadzony jest bardzo wcześnie (choć widziałem takie wykonanie ostatnio na CKI i może dlatego budzi we mnie wewnętrzny sprzeciw), przed linią spadku stoku, bez wykorzystania naturalnego ruchu towarzyszącego odciążeniu - tenże zgodnie z budową naszego ciała "ściąga" nogę o ile pozostawimy ją ślizgowo bez krawędzi. Tego tam nie widzę ergo nie podoba mi się - zamiast tego jest pracowanie stopą i jakieś takie mini szamotanie. M.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...