-
Liczba zawartości
353 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez zając
-
Ponownie pozdrawiam z Sölden 🙂 tym razem zaczęliśmy od Gigljocha, kręcimy w drugą stronę 😉
-
Pozdrowienia z Hochgurgli!
-
Wydało się 😉
-
Jesteśmy w Sölden i byliśmy w Pitztalu - wybraliśmy trasy na dużych wysokościach z uwagi na problemy ze śniegiem i wysoką temperaturę. Śnieg jest, warunki są różne w różnych miejscach (najlepsze do tej pory na Pitztalu ale to już 3000m npm.) Ogólnie nie jest źle ale nawet w takim Sölden (super-hiper wypasionym ośrodku) zdarzają się kamienie na trasie i przetarcia na niżej położonych. W Rifflsee coś na trasie uszkodziło mi poważnie ślizg (nie wiem kiedy, co i jak). W Kuhtai było twardo, miejscami też kamyki wychodziły. Ogólnie jest na czym jeździć i w lutym raczej będzie bez stresu, ale marzec czy kwiecień jak słońce będzie wyżej to już może być ciężko ...
-
Raczej to, karty w kamperze zostały. Puścili ruch po ok 15minutach, uff.
-
Pozdrowienia z Sölden, utknęliśmy w gondoli, wisimy już z 10 minut ...
-
Dziś nowy dzionek w nowym miejscu - słoneczne i mroźne pozdrowienia z śnieżnej krainy!
-
Nie no oczywiste że auto ma osobny akumulator. Webasto bierze z hotelowego, który jest duży. Do tej pory prędzej kończyła się woda niż aku, ale jest troszkę mroźno więc idzie więcej. Jutro zresztą przejazd (lubimy zwiedzać 😉) więc się znowu podładuje.
-
Mamy taki akumulator właśnie i przetwornicę prądu oczywiście. Lodówka działa na gazie (nie bierze dużo). Coś tam się doładowało przez dzień, zostajemy na noclegu do jutra w Pitztalu, a potem będziemy się przemieszczać do doliny Sölden. Dziś było super, właśnie się posilamy po nartach 😁
-
Z przyczepą trochę słabo albo tylko na kamping. Trzeba mieć wersję przystosowaną do zimy albo ją dostosować samemu. My mamy grzanym zbiornik szarej wody, zapasową kasetę WC, podgrzewaną podłogę (ale grzeje na 230V) Webasto z diesla (nie ma problemu z gazem) i duży akumulator, ale po nocy zeszło 30% aku, musimy zobaczyć czy coś fotowoltaika podaładuje (cień jest na parkingu) i wtedy się okaże jak długo możemy stać. P.S. był solidny mróz w nocy (-15 około).
-
Jest epicko
-
Dojechalim pod Pitztaler Gletscher 😁 jest tu zima.
-
Wozem, podobno tolerują nocowanie pod Pitztalem, w Solden jest kamping (ten pod gondolą full obłożony ale w dolinie powinny być miejsca) tak że jest wstępny planik 2 lodowce oraz Hoch- i Obergurgle zwiedzić (nie byliśmy jeszcze).
-
Ja dziś pakowanko i wyjazd, od poniedziałku ⛷️:
-
Ej, musi być jakaś strzała amora żebyś na babkę zwrócił uwagę, a ona na Ciebie. To jest oczywiście etap wstępny (zakochania, zauroczenia) a potem leci zwykłe życie gdzie tworzy się głębsze uczucie (albo okazuje się że jednak to nie to).
-
Słaby pomysł, można się szybko zniechęcić, bo tam ilość "panien" opisanych wcześniej przez @Spiochu może być bardzo duża /m2 😁 zawsze lepiej poznać się przez wspólną pasję czy hobby. Na fejsie co i rusz wyświetlają mi się jakieś grupy dla singli - rowerowe, motocyklowe, górskie itp. Ludzie się umawiają na trekingi, wspiny, wspólne wypady fotograficzne czy co kto lubi (nie wiem - garncarstwo?) jest tego mnóstwo. Sama poznałam przez różne funkcjonujące kiedyś fora dużo fajnych ludzi tak że warto, bo to nie będzie stracony czas nawet jeśli się nie uda znaleźć tej jedynej. P.S. Ja się umówiłam na pierwszą randkę z moim Najwspanialszym Mężczyzną na rolki - uznałam że jak będzie kicha, to się przynajmniej poruszam i będę mogła szybko uciekać 🙃
-
No weź, bądź konsekwentny - skoro nie podoba Ci się że panny szukają modela, to nie zaznaczaj że potencjalna Twoja dziewczyna musi być ładna 😁
-
Ja tam zaklepałam słonko na przyszły tydzień 😁, po opadach w tym tygodniu szykują się idealne waruneczki:
-
Generalizujesz. Może szukasz w złym miejscu - może to środowisko w którym się obracasz akurat nie jest najwłaściwsze na znalezienie partnerki dla Ciebie? (naprawdę, są też normalne "panny") Albo może jesteś zbyt zasadniczy i sam masz wysokie wymagania? Z cyklu dobre rady: nie poddawaj się 😉 mnie też chwilę zajęło zanim zakotwiczyłam w stałym związku, zdecydowanie potrzeba wytrwałości w dążeniu do celu, ale w końcu się udaje.
-
Gumis, na slalomce 157cm jeżdżę ja - dziewczyna o wzroście 165cm i wadze 60kg. Jak chcesz krótki skręt, to MZ kup narty slalomowe (1 katalogowe albo FIS) w długości "męskiej" czyli 165cm. Konkretne modele może scharakteryzują koledzy i coś wybierzesz.
-
Zostańcie na następny tydzień, ma być ekstra pogoda 😉
-
Pomoc w doborze nart kobieta sredniozaawansowana
zając odpowiedział Marta1123 → na temat → Dobór NART
Sama przy podobnych parametrach (165cm/ok.60kg) wzięłabym może 163 cm ale do nauki i przy problemach z kolanami zostawiła bym jej te 156cm, 163 może ją przerazić jeśli jeździła na krótkich do tej pory. -
Ano - każdy ma inny sposób spędzania wolnego czasu, warto to uszanować. Ja np. jeździłam ze znajomymi dla towarzystwa i opieki nad młodymi (i starszymi narciarzami, którzy np. bali się pogubić w dużym ośrodku), to zanim się zebrała ekipa, pojawialiśmy się o 11:00 na stoku 🙃 generalnie nie przeszkadzało mi to, czasem nawet tańsze karnety już były. Teraz z moim partnerem jeździmy na otwarcie, bo ten z kolei chce skorzystać z jak najlepszych warunków póki nie ma ludzi - wstajemy o której trzeba na otwarcie wyciągów. W grudniu w VdS zapomnieliśmy że otwierają 8:30 i pół godziny czekaliśmy pod bramkami 😁 bo zjechaliśmy z apartamentu pod wyciąg na 8:00.
-
Pomoc w doborze nart kobieta sredniozaawansowana
zając odpowiedział Marta1123 → na temat → Dobór NART
Przejdzie jej prawdopodobnie jak nauczy się lepiej jeździć. Aby to przyspieszyć warto namówić ją na szkolenie, po co ma się dłużej męczyć. Też miałam problemy z kolanem wydaje mi się że na etapie wychodzenia z płużenia do jazdy równoległej i ogólnie w momencie siłowej walki ze stokiem (kolana mam trochę słabe generalnie, przy chodzeniu po górach też dawały o sobie znać i to nawet w latach lepszej kondycji i młodszej młodości 😉). -
Daj znać jak tam z ilością śniegu i ludzi - rozważamy na początek lutego (niestety styczeń już nie dam rady).