Skocz do zawartości

Marcos73

Members
  • Liczba zawartości

    4 958
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    197

Zawartość dodana przez Marcos73

  1. Marcos73

    Sezon 2024/2025

    Andrzeju, nie patrz ze Swojej perspektywy, bo 40 lat temu takich możliwości nie było jakie są teraz. Wiek 40 lat - to idealny czas na rozpoczęcie przygody narciarskiej, człowiek wbrew pozoru jest w sile wieku i ma już w życiu wszystko poukładane. Zaczyna realizować swoje hobby. Mam kolegę Michała, co zaczynał w podobnym czasie i wieku co Victor i w tym samym czasie osiągnął podobny poziom jazdy co ON. Brał udział w szkoleniach (ale w mniejszym wymiarze), ale jego kolega z rowerów, a raczej przyjaciel jest bardzo dobrym narciarzem z którym jeździł. Mają paczkę chłopaków, z którymi jeździ na narty, albo rodzinnie, albo tzw. męskie wypady. Drugi z paczki, ciut młodszy osiągnął podobny efekt. Tak samo zaczynali, w tym samym czasie. Dla mnie to nie jest rewelacja - tylko żelazna konsekwencja. Paweł postanowił, że nauczy się jeździć i to robi. Ponadto znalazł "mentora" i mu zaufał, nie przebiera jak w ulengałkach. Nie neguje jego metod, tylko się uczy tego co narzuca mu instruktor. pozdro
  2. Marcos73

    Sezon 2024/2025

    Dla niektórych to 10 sezonów albo i dłużej. Tak de facto to 60% tego czasu to ostatnie dwa sezony a z tych 60% poświęciłeś blisko połowę na cykliczne szkolenie. Teraz trzeba poszukać takiego osobnika, z takimi proporcjami. Każdy kontakt ze śniegiem jest dobry, nawet hala. Ma ona zasadniczą zaletę, że jest dostępna przez cały sezon. Charakter Twojej pracy umożliwia Ci korzystanie z niej praktycznie w każdym momencie. Po wprowadzeniu abonamentu stało się to także tanie. Wbrew pozorom, to jesteś w lepszej sytuacji niż np rodacy z centralnej Polski. Bo wszędzie maja daleko. Ja jeżdżę na Podhale - bo mam bardzo blisko, a teraz jest bardzo dobry dojazd. Szału może nie ma, ale zawsze to jest kontakt ze śniegiem. Jeśli miałbym bazować tylko na wyjazdach w Alpy - to nie wiem czy połowę z tego bym jeździł co teraz. Mnie ogranicza czas i praca. W Alpy mogę jechać góra na 20 dni w sezonie i to nie zawsze. Jak dołożę jazdę w PL to wychodzi ok. 40 dni. Jak na jazdę amatora to sporo, a jak przyrównamy to do przeciętnego Kowalskiego to 3-4 x więcej. Wrzuciłeś film i fajnie to wygląda, ale warunki są bardzo dobre, gładko i równo. W sobotę, będąc w Białce z krzesła widziałem egzamin na instruktorów. Ze 4 osoby widziałem jak jechały śmigiem i powiem szczerze - petarda. Ale stok był równy i stromy. Maks miał egzamin w niedzielę, a że był tak opóźniony, że ewolucje jechali w breji. Na 50 zdajacych połowa odpadła na SL, a z jazdy technicznej nikt nie zdobył więcej punktów niż 29/40. Najlepszy zakolegował się z Maksem, instruktor z ministerialnymi papierami, który słabo pojechał SL i dostał się warunkowo do drugiego etapu. Egzaminy organizowała Strama. Egzaminatorzy byli bardzo wymagający, patrząc na ewolucje, oczywiście jako laik nie było się do czego przyczepić. Ci co zostali na placu boju jak na PI prezentowali naprawdę wysoki poziom. Ostatni etap, czyli instruowanie był na sztukę, mogli sobie jedynie pogadać, bo kanapę juz wyłączyli. pozdro
  3. Marcos73

    Sezon 2024/2025

    Paweł, to jest koloryzowanie obrazu Twojej nauki i dodawanie sobie zajebistości. Takich półprawd jest w necie mnóstwo. Szczególnie tworzą to popularni prezenterzy z YT. Andrzej to połknął, jak ryba zanętę. Efekty muszą być bo jesteś zmotywowany, jeździsz dużo i się szkolisz cyklicznie. Pierwsze sezony są nie do przecenienia, ponieważ Tadek dostał materiał już mocno spionizowany i pewnie stojący na nartach. Jesteś wysportowany, o umiarkowanym strachu przed jazdą, zdecydowanie powyżej średniej, masz coś co dla wielu jest niedostępne. Hala, która pozwala na utrwalanie pamięci mięśniowej i praktycznie jadąc na szkolenie jesteś już wjeżdżony w sezon. Twoja nauka zaczyna się praktycznie od 1-szego dnia szkolenia. Każdy potrzebuje jakiegoś czasu, aby się dość swobodnie czuć na nartach. Praktycznie każdy kto chce i jest w dobrej ogólnej kondycji fizycznej i przyjmie podobna do Twojej drogi naukę jazdy na nartach osiągnie podobny efekt w dość krótkim czasie. Jest tutaj wiele wpisów od różnych osób, żeby jeździć to trzeba jeździć i się szkolić. Ty nie jesteś jakiś wyjątkowy - tylko konsekwencja i uporem realizuje swój plan. Takich osób jest niestety mało i nie każdy ma takie możliwości jak Ty, zwykle jest to słomiany zapał i ułuda że po tygodniu lub dwóch będzie zajebiście. Od początku wróżyłem Ci sukces, bo nie tylko chcesz, ale bardzo dużo robisz w kierunku poprawy swojej jazdy. Tadek składa do kupy klocki, a Ty mu to znacznie ułatwiasz. pozdro
  4. Marcos73

    Sezon 2024/2025

    Paweł, to jest koloryzowanie obrazu Twojej nauki i dodawanie sobie zajebistości. Takich półprawd jest w necie mnóstwo. Szczególnie tworzą to popularni prezenterzy z YT. Andrzej to połknął, jak ryba zanętę. Efekty muszą być bo jesteś zmotywowany, jeździsz dużo i się szkolisz cyklicznie. Pierwsze sezony są nie do przecenienia, ponieważ Tadek dostał materiał już mocno spionizowany i pewnie stojący na nartach. Jesteś wysportowany, o umiarkowanym strachu przed jazdą, zdecydowanie powyżej średniej, masz coś co dla wielu jest niedostępne. Hala, która pozwala na utrwalanie pamięci mięśniowej i praktycznie jadąc na szkolenie jesteś już wjeżdżony w sezon. Twoja nauka zaczyna się praktycznie od 1-szego dnia szkolenia. Każdy potrzebuje jakiegoś czasu, aby się dość swobodnie czuć na nartach. Praktycznie każdy kto chce i jest w dobrej ogólnej kondycji fizycznej i przyjmie podobna do Twojej drogi naukę jazdy na nartach osiągnie podobny efekt w dość krótkim czasie. Jest tutaj wiele wpisów od różnych osób, żeby jeździć to trzeba jeździć i się szkolić. Ty nie jesteś jakiś wyjątkowy - tylko konsekwencja i uporem realizuje swój plan. Takich osób jest niestety mało i nie każdy ma takie możliwości jak Ty, zwykle jest to słomiany zapał i ułuda że po tygodniu lub dwóch będzie zajebiście. Od początku wróżyłem Ci sukces, bo nie tylko chcesz, ale bardzo dużo robisz w kierunku poprawy swojej jazdy. Tadek składa do kupy klocki, a Ty mu to znacznie ułatwiasz. pozdro
  5. Marcos73

    Sezon 2024/2025

    Paweł, to jest koloryzowanie obrazu Twojej nauki i dodawanie sobie zajebistości. Takich półprawd jest w necie mnóstwo. Szczególnie tworzą to popularni prezenterzy z YT. Andrzej to połknął, jak ryba zanętę. Efekty muszą być bo jesteś zmotywowany, jeździsz dużo i się szkolisz cyklicznie. Pierwsze sezony są nie do przecenienia, ponieważ Tadek dostał materiał już mocno spionizowany i pewnie stojący na nartach. Jesteś wysportowany, o umiarkowanym strachu przed jazdą, zdecydowanie powyżej średniej, masz coś co dla wielu jest niedostępne. Hala, która pozwala na utrwalanie pamięci mięśniowej i praktycznie jadąc na szkolenie jesteś już wjeżdżony w sezon. Twoja nauka zaczyna się praktycznie od 1-szego dnia szkolenia. Każdy potrzebuje jakiegoś czasu, aby się dość swobodnie czuć na nartach. Praktycznie każdy kto chce i jest w dobrej ogólnej kondycji fizycznej i przyjmie podobna do Twojej drogi naukę jazdy na nartach osiągnie podobny efekt w dość krótkim czasie. Jest tutaj wiele wpisów od różnych osób, żeby jeździć to trzeba jeździć i się szkolić. Ty nie jesteś jakiś wyjątkowy - tylko konsekwencja i uporem realizuje swój plan. Takich osób jest niestety mało i nie każdy ma takie możliwości jak Ty, zwykle jest to słomiany zapał i ułuda że po tygodniu lub dwóch będzie zajebiście. Od początku wróżyłem Ci sukces, bo nie tylko chcesz, ale bardzo dużo robisz w kierunku poprawy swojej jazdy. Tadek składa do kupy klocki, a Ty mu to znacznie ułatwiasz. pozdro
  6. Marcos73

    Sezon 2024/2025

    Paweł, to jest koloryzowanie obrazu Twojej nauki i dodawanie sobie zajebistości. Takich półprawd jest w necie mnóstwo. Szczególnie tworzą to popularni prezenterzy z YT. Andrzej to połknął, jak ryba zanętę. Efekty muszą być bo jesteś zmotywowany, jeździsz dużo i się szkolisz cyklicznie. Pierwsze sezony są nie do przecenienia, ponieważ Tadek dostał materiał już mocno spionizowany i pewnie stojący na nartach. Jesteś wysportowany, o umiarkowanym strachu przed jazdą, zdecydowanie powyżej średniej, masz coś co dla wielu jest niedostępne. Hala, która pozwala na utrwalanie pamięci mięśniowej i praktycznie jadąc na szkolenie jesteś już wjeżdżony w sezon. Twoja nauka zaczyna się praktycznie od 1-szego dnia szkolenia. Każdy potrzebuje jakiegoś czasu, aby się dość swobodnie czuć na nartach. Praktycznie każdy kto chce i jest w dobrej ogólnej kondycji fizycznej i przyjmie podobna do Twojej drogi naukę jazdy na nartach osiągnie podobny efekt w dość krótkim czasie. Jest tutaj wiele wpisów od różnych osób, żeby jeździć to trzeba jeździć i się szkolić. Ty nie jesteś jakiś wyjątkowy - tylko konsekwencja i uporem realizuje swój plan. Takich osób jest niestety mało i nie każdy ma takie możliwości jak Ty, zwykle jest to słomiany zapał i ułuda że po tygodniu lub dwóch będzie zajebiście. Od początku wróżyłem Ci sukces, bo nie tylko chcesz, ale bardzo dużo robisz w kierunku poprawy swojej jazdy. Tadek składa do kupy klocki, a Ty mu to znacznie ułatwiasz. pozdro
  7. Marcos73

    Sezon 2024/2025

    Cze To chyba ostatni dzień w PL w tym sezonie. Dzisiaj rano dzida do Suche po młodego, bo wczoraj miał tam zawody, dzisiaj odbiór i na Litwinkę na Egzamin Regionalny na PI. Jeszcze go tam wałkują, ostatni etap. Rano bardzo twardo i de facto mimo lampy to do 12 gdzieś było twardo nadal. O 15 to trzeba było uważać na kałuziory, bo wyrywało z butów. O ile do południa to były takie płyty lodowe, to po południu zrobiły się jeziorka, na szczęście było je widać. Rano tak, petarda Warun. O 15. Miękko a LE Warun - petarda😀. Młodego jeszcze wałkują😀 a ja, cóż futruje wurszt 😉 pozdro
  8. Marcos73

    Sezon 2024/2025

    jednak Litwinka😀
  9. Marcos73

    Sezon 2024/2025

    Dzień dobry Suche
  10. Marcos73

    Sezon 2024/2025

    Cze Ja dzisiaj przypuściłem atak frontalny na …. Białkę 😀. Ryzyk, fizyk. Dzisiaj na fisach szkolenie kadry oficerskiej ( egzaminy na instruktorów) zasieki takie postawili, że nie zdołałem się przedrzeć. Wycof na czerwoną 6-kę ale tutaj niestety znowu kadra oficerska anektowała większość trasy pod zawody. Kruca bomba. Postanowiłem spróbować alternatywnych dróg ucieczki. Niestety z minuty na minutę napływał bezmiar bezkijkowego mięsa armatniego, zmuszony byłem do odwroty. Atak z zaskoczenia się nie udał. wycofałem się na z góry upatrzone pozycję. Pewniak to pewniak. Rusin po raz ostatni w tym sezonie. Beton do 13.00 - to jakieś jaja bo chyba ze 20 stopni na plusie, a stok twardy i równy. No prawie nikogo nie było. Na zakończenie upojony zwycięstwem biesiada. Może skromnie ale widok full wypas. Takie narciarstwo halowe to jest sztos😀 pozdro
  11. Cze Wyższe prędkości to zwykle chwilowe, średnie to 30-40 km/h. W jakichś sprzyjających okolicznościach przyrody zdarza się jeździć szybciej niż ustawa przewiduje o ile ktoś lubi i ma ograniczoną wyobraźnię. Pilsko po feriach to doskonały stok, a ja się nie chwaląc mam obie ww. zalety😀. Na stoku było nas 3 w każdym z nas inna krew…. Poniewieraliśmy się po stoku jak ż..ki po pustym sklepie. Troszkę się uśmialiśmy na kanapie, jak zaczęliśmy wyciągać akcesoria z kieszeni. Ja, jako śpik lotny w kieszeni mam fajki, Maras, jako że starszy odrobinę, inhalator, a Migu jako że starszy o 2 drobiny …. nitroglicerynę😀. Takie buty. Wracając do prędkości, wykres z Pilska, narty typu GS, jeszcze przykrótkie ograniczyły moje możliwości i stłumiły moją zajebistość😉. Jak widać z wykresu te 60km/h to nie jakieś mecyje, ale i tak średnia z przejazdu dużo niższa. Początek wolny, bo to przełaszczenie, raczej dojazdówka niż trasa. Generalnie to tam z łyżwy deptałem, żeby być przed Marasem i Migiem coby mi na trasie nie wadzili. Pierwszy😀. Potem ścianka, nabieranie prędkości i delikatne wypłaszczenie przy knajpie, przełamanie i stok w delikatnym trawersie opada w lewo, ale równomiernie. Potem nagły wzrost prędkości, bo kije pod pachy i wjazd w prawo w wąską przecinkę Kernell s zwaną przez tubylców halą Walcową. Następnie spadek prędkości na wyjściu z przewężenia, bo się wjeżdża na przeciwstok delikatny. Za przełamaniem już równomierne nachylenie i meta po przebyciu breji śnieżnej, tam puściło najszybciej. Ale średnia oscylowała w granicach 40 km/h, chociaż na wykresie to inaczej wygląda. pozdro
  12. A to jakiś idiom? Coś a’la hamujący cham to w skrócie chamowanie? Tego nie słyszałem, ale człowiek całe życie się uczy. pozdro
  13. Teraz przeczytałem Twój wpis, Grimson był na Pilsku? Nie zauważyłem, nic nie mówiłeś. pozdro
  14. Marcos73

    Volkl Racetiger SL

    Phi, w takich rowach to każdy zjedzie, rzekłbym raczej, ż trudno jest wypaść😉 pozdro
  15. Dany, tyle kosztuje ten zestaw. Dokładnie ten co kolega wystawił. 370 zeta. 300 to cena ok. Może się ktoś skusi. Mnie brakuje kątownika 87, synowi bym kupił. Bo co weekend jest z tym zamieszanie. pozdro
  16. Marcos73

    Volkl Racetiger SL

    Tak, bo to nie Jurek wygrał - tylko cień. On był drugi - jak Wendy Holdener. pozdro
  17. Ja mam tania miejscówkę, sprawdzoną wielokrotnie w Gerlitzen. Apartament 4 osobowy z kuchnią + basen w podziemiach w cenie. Bardzo blisko sklep. Ale wszędzie trzeba dojechać niestety. Gerlitzen pod nosem, 5 min jazdy, na upartego można skibusem. Warto mieć plecaki na sprzęt, żeby nie dymać na przystanek w butach narciarskich. Na karnecie regionalnym (oczywiście zakup we własnym zakresie), masz Gerlitzen, Nassfeld (ogromna stacja), ST. Oswald, Badklein, Turaher Hohe oraz Moltaler Geletcher. Te na grubo bardzo blisko. Najdalej na Moltka jest. Masz wówczas wybór - nawet możesz jechać na pogodę. 10 tys. to się spokojnie zmieścisz. Za apartament zapłacisz nie więcej niż 70 euro/ za noc za was wszystkich. Ja płaciłem 59 euro ostatnio, ale pewnie poszło do góry. Ja jednak polecam szukanie tanich ofert z wyżywieniem i karnetami. Wygodne i koszt wychodzi identycznie - jak nie taniej. Odchodzi zabawa z żarciem - w końcu jedziesz na urlop także. Mnie osobiście się bardzo spodobało Bormio, nieduże ośrodki i trudniejsze trasy eliminują przypadkowych narciarzy. Byłem w pierwszym rzucie feryjnym i były totalne pustki. Co prawda pogoda nie była ta z tych wymarzonych - ale i tak było super. Łącznie 100km tras - jest gdzie jeździć. pozdro
  18. To Krzysiu albo koniec lutego albo 2027 - bo macie pierwsi. Będzie taniej i będzie pusto. Większy wybór w lepszej cenie. pozdro
  19. Krzysiu, no za 5 klocków to będzie trudno to opanować na gotowo. Zacznij zbierać. Wiem, że możesz tylko w ferie, ze względu na pracę. Więc dobrym pomysłem, jest wyjazd - jeśli będziecie mieli ferie jako pierwsi w PL. Wówczas będzie jeszcze tanio. Ja za nie całe 6 klocków w tym sezonie opanowałem Bormio. Spanie, wyżywienie i karnety, ale trzeba jeszcze dojechać i coś mieć przy dupie na stoku. Musisz liczyć z 8500-9000 za taki wyjazd. Może z kwaterami wyjdzie taniej - ale niewiele. Generalnie trzeba szukać ofert z karnetami, bo co z tego, że znajdziesz kwaterę za 400 jurków, jak za karnety zapłacisz 1000. Chyba że stacja pokroju Hockhar, relatywnie blisko, koszt dojazdu niższy, karnety tez sporo tańsze, ale w porównaniu z PL to jednak duża stacja. Na pewno zrobi na Was wrażenie. pozdro
  20. Marcos73

    Volkl Racetiger SL

    Cień jest dobrze. Żle patrzysz Piotruś. pozdro
  21. Mateusz, oczywiście, że nie. Chodzi o Twój komfort psychiczny, niestety będzie się pogarszał wraz z upływem czasu biesiadowania. Ponadto z biegiem czasu możesz przestać rozumieć o czym mówimy przechodząc na język bliżej Ci nie znany. Nie jestem zwolennikiem abstynencji, bo wszystko jest dla ludzi. Natomiast trzeba mieć umiar. Wypity grzaniec, czy piwo na stoku nikogo nie zabije. Chyba ze ktoś jest bardzo wrażliwy na alkohol, ale to już on sam musi o tym wiedzieć i powinien się tego wystrzegać. Pomijam pijane towarzystwo poruszające się po trasach, bo to powinno być tępione i karane. pozdro
  22. Cóż, nikt nie jest doskonały 😉. Nawet Ty. pozdrawiam
  23. Bo to pozytywnie zakręcony gość. pozdro
  24. Marcos73

    Sezon 2024/2025

    Pozdrówki dla Ciebie i Eli. Żyjecie - bardzo mnie to cieszy 😉 pozdro ps. Nie nabawić się kontuzji, smarować się kremem min 30-ką. Bo to chyba jedyne zło, co może Wam się przytrafić.
  25. Andrzej - prostota to klucz. Problemem są czytający. To jak wybitny matematyk, próbuje rozwiązać proste zadanie - klucząc znając mnogość rozwiązań. A rozwiązanie jest proste. Każdy z tych punktów się uzupełnia i każdy może wykluczyć inny. Wszystko zależy od interpretacji osoby oceniającej potencjalne zdarzenie. Ja, Ty tego nie musisz znać, bo tu jest opisany wzorzec standardowych zachowań na stoku każdego doświadczonego narciarza, a myślę (ponownie się udało), że za takiego mogę Cię uważać. Czego nie rozumiesz w pkt 2? Nie wiesz jak dobrać technikę, tor oraz prędkość do warunków panujących na stoku? Nie wiesz jaka to odpowiednia prędkość. Tor, technika oraz prędkość ma być bezpieczna dla otoczenia i Ciebie - jaka? Właściwa i odpowiednia do sytuacji panującej na stoku. Będąc u Ciebie w gościach jak powiem że słodzę herbatę 2 łyżeczki kopiate cukru, to ta informacja dla Ciebie wystarczająca? Czy mam Ci podać w gramach czy ilośc ziarenek cukru? Jeśli potrafisz ocenić bezpiecznego toru, prędkości oraz wybrać odpowiedniej techniki - to niestety narty nie są dla Ciebie. Narty to sport terenowy wśród innych użytkowników. Dekalog to zbiór wskazówek i zasad do bezpiecznego poruszania się. Uczula w szczególności jadących z góry, a tym co poniżej wbija zasadę "Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe". Narciarz sunący po wywrotce jedzie torem zamierzonym, czy niezamierzonym? Ocena zdarzenia nie należy do Twoich kompetencji, moich także. Mamy jeździć bezpiecznie dla siebie i innych. Jak - to nasza decyzja - nikt nas po stoku za rękę prowadził nie będzie. pozdro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...