Skocz do zawartości

Marcos73

Members
  • Liczba zawartości

    4 865
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    195

Zawartość dodana przez Marcos73

  1. Drogi Mitku Nigdy nie ma 100% pewności, nawet na względnie pustym stoku. Wypadki chodzą po ludziach, nie po górach. Tak samo nie jesteś w stanie przewidzieć ilości osób będących na stoku, a powrót po 2 h jazdy w 1 stronę - trochę bez sensu. Jadąc samochodem z pkt A do B nawet super bezpiecznie i przepisowo nigdy nie masz 100% pewności że dotrzesz do celu, a przecież nie rezygnujesz z jazdy bo jest duży ruch. Możesz starać się dopasować wyjazd do pory dnia etc. ale nie zawsze twoje przewidywania są trafne - co nie znaczy że zrezygnujesz z wyjazdu. Głownie chodziło mi o jakiś taki trend, który zauważyłem na stokach "lansowania się", nie wiem czy to dobre określenie, czyli dowyglądania na stoku. Widząc ludzi w plastronach szkółki - domniemujesz, że są to osoby uczące się i zwiększasz czujność, widząc gościa w gumie, kurtce instruktorskiej masz prawo przypuszczać, że coś tam potrafią i jakiekolwiek zasady panujące mna stoku ogarniają - co nie znaczy że masz do nich pełne zaufanie - stąd też moje zdziwienie, że goście z takimi emblematami nie mają podstawowej wiedzy o poruszaniu się po stoku. W Tyliczu były 2 różne szkółki - jedna nich prowadzona przez kobietę, druga przez jakiegoś "chłopa" - bo inne określenie nie przychodzi mi na myśl, pomijając strój - bo kolorystyka instruktora ma swoje zalety - jest widoczny i zagubieni kursanci mogą go z łatwością znaleźć na stoku. Jednak widać było różnicę w klasie obu prowadzących, instruktorka - przeprowadziła rozgrzewkę, zebrała wszystkich do kupy i przedstawiła zasady obowiązujące w jej grupie i na stoku, oraz starała się aby było bezpiecznie - czyli zajmowała tylko fragment stoku, zwracała uwagę na innych (nie puszczała dzieci jeśli widziała że ktoś jedzie), a przede wszystkim zatrzymywała grupę w miejscu widocznym dla wszystkich! A gość oprócz wyglądu to nie miał żadnego pojęcia o prowadzeniu takich zajęć - dzieci wężykem jechały po całej szerokości stoku nie mówiąc o postojach za przełamaniem stoku. pozdrowienia.
  2. Cześć No niestety nie wszystko można przewidzieć na stoku, otóż wczoraj byłem z synem w Tyliczu na masterze (proszę bez złośliwych komentarzy - jedyna otwarta stacja w okolicy). Stok wiecie jaki jest - a jak nie wiecie - krótki i płaski. Osobiście o mało co nie wjechałem w gościa na stoku. Osób stosunkowo mało, w knajpie jak ubierałem z synem buty - 3-ech gości, identyczne stroje - znaczki SIiTN wyj...ne na klatach o śr 15 cm - żeby każdy widział, na stoku niestety nieporadna (i nie przesadzam) jazda na nartach SL. Poznałem Słowaka na stoku (przyjechał z synem) - też jeździ w słowackim klubie - więc mój miał towarzystwo, oni razem, a my razem. Jak przedmówcy stwierdzili, szukamy bezpiecznego toru, staramy się jechać przewidywalnie, a że ja i kolega ze Słowacji mieliśmy narty SL to zajmowaliśmy bardzo mało miejsca na stoku. Jeździliśmy z samego boku stoku (prawą stroną), więc pilnowaliśmy tak de facto tylko lewej części. Mimo iż płaski stok, to można wycisnąć trochę prędkości, nat tle 90% uczestników jeździliśmy szybko. Owa trójka zjeżdżała z góry, próbując coś tworzyć na tych pięknych nowych nartach (no niestety jak wiecie - same nie pojadą), byli dobre 10 m od nas, jechali przewidywalnie - no i "instruktorzy" to byli. W pewnym momencie ostatni z Panów wymyślił, że mocno odbije w prawo i się zatrzyma, Słowak przejechał a ja już gościowi po nartach bo mi brakło stoku. Facet się przewrócił, ja się zatrzymałem, podeszłem się zapytać czy wszystko ok i dostałem zjebę że jeździmy za szybko i nie uważamy, w odpowiedzi grzecznie zapytałem czy on i koledzy mają jakieś uprawnienia do noszenia tych emblematów, a jeśli nie to powinni czym prędzej pościągać kurtki i nie wprowadzać w błąd narciarzy którzy wiedzą co one oznaczają. I tyle ich widziałem pozdrawiam
  3. Drogi Kolego Może źle się wyraziłem, może nie ogranicza, ale mnie to nie przeszkadza (kwestia wieloletniego użytkowania standardowych gogli), jak każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy. Generalnie są zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy takich rozwiązań, mnie jest obojętne kto w czym jeździ, jeśli Tobie jest wygodnie i wielu innym użytkownikom tych kasków też - to ok. Ja tylko wyrażam opinię i spostrzeżenia syna na temat tego kasku, ale on jeździ trochę bardziej niż amatorsko i zaletą gogli jest to, że są niejako jak klapy u konia - pozwalają się skupić na obszarze stoku który ma pokonać, zewnętrzne bodźce raczej przeszkadzają niż pomagają podczas jazdy, dlatego też uważam, że to rozwiązanie nie przyjmie się w sporcie, natomiast z powodzeniem może być stosowane podczas jazdy amatorskiej. Jesteś użytkownikiem i pewnie masz porównanie ze zwykłymi goglami, szerszy kąt widzenia w tym przypadku znacznie poprawia bezpieczeństwo na zatłoczonym stoku, może wyeliminować pewnie część "stłuczek", ponieważ wcześniej można zauważyć i przewidzieć niefortunne zdarzenia. Pewnie mają jeszcze kilka "+" o których nie wiem. Jestem użytkownikiem standardowego zestawu i czuję się w nim komfortowo, więc prawdopodobnie nie zamieniłbym go na kask w którym Ty jeździsz i Tobie odpowiada, co nie znaczy że neguję stosowanie takich rozwiązań. pozdrawiam
  4. No cóż, starzejemy się ............. trzeba to przyjąć niestety na klatę.
  5. Tak, u dzieci jest inaczej, ale mój nie jest w stanie rozpoznać osoby stojącej po drugiej stronie ulicy, a to nie delikatna wada. Ja tez już się łapię że "ręka za krótka" ale póki co to nie chce rozleniwiać oczu okularami. pozdrawiam.
  6. Jakie to szczęście, ze względu na wiek że "panimajem po ruskie oczeń haraszo" 🙂 Ale materiał dobry.
  7. Cześć Nas też to czeka - wybieramy się do okulisty po szkła. Mój też nie wiem jak jeździ bez okularów, chyba na czuja, ale nieźle mu to wychodzi. Na jaworzynie na treningu miał czerwoną bramkę na tle czerwonej siatki - nie mógł jej przejechać - bo z daleka jej nie widział i zlewała mu się w 1 tło, z kolei na fis trasie chciałem nagrać jego jazdę dowolną - to też się nie udało, bo stałem w połowie stoku i machałem - ale nieskutecznie - bo mnie nie widział. 😞 Dużo jeździ na hulajce, też w sportowych okularach, ale przy nowych trickach je ściąga, bo się boi że rozbije. pozdrowienia
  8. Skoro jesteś użytkownikiem takiego kasku, to pewnie się sprawdza dla osób które noszą okulary i jest pewną alternatywą, wygoda jest niewątpliwa - jak pisałeś choćby otwieranie i zamykanie szybki. Co do kąta widzenia to w goglach nie zauważam żadnych ograniczeń. Ja osobiście nie jestem w stanie zjechać bez gogli - mega łzawią mi oczy.
  9. Cze Sam nie ostrzę bo nie umiem - a nartę zepsuć łatwo nieumiejętnym ostrzeniem, zawsze oddaję narty do ostrzenia i smarowania w profi serwisie w KRK (chłopaki mają otwarte tylko w sezonie i tylko to robią, więc przypuszczam że znają się na tym - tak naprawdę większość klubów wozi do nich narty). Coś z tym tępieniem jest, bo parokrotnie mnie pytali o to - ja robię wszystko na ostro. NIe wiem czy to styl jazdy (może szuranie) lepiej wychodzi na przytępionych nartach, mnie generalnie pasuje ostrzenie nart na całej długości krawędzi. Mnie wystarcza taki zabieg na pół sezonu (przy dwóch parach), jak czuję, że narty są lekko tępe - to zamieniam je miejscami i znowu jakiś czas jest git. Ale właściwe ostrzenie(kąty etc.) jest ważne, parę lat temu na wiosnę wypożyczyłem z jakiejś podrzędnej wypożyczalni narty - szutrówki - było b. miękko, masa przetarć etc. Narty sprawowały się b. dobrze, natomiast na drugi dzień było twardo (w nocy przymroziło), na tych nartach nie dało się jeździć! I nie żeby były tępe, kąty (a może raczej antykąty 🙂 ) jakie były w tych nartach uniemożliwiały jazdę - ześlizg bokiem był niemożliwy, w skręcie narta nie chciała puścić. Dramat. pozdrawiam
  10. Masz rację, ale co mnie denerwowało u niej to ewidentne (co jest oczywiście prawidłowe) inicjowanie skrętu na zewnętrznej nodze - na filmiku w zwolnionym tempie widać jak unosi nartę wewnętrzną w każdym skręcie. Wcześniej akcentowała to zbyt mocno i brzydko to wyglądało - ponadto mega siłowa jazda była. Ale często oglądam jej przejazdy z synem - bo w jej przypadku można dobrze zaobserwować jak powinna wyglądać sylwetka podczas jazdy sportowej, zauważ przy gigancie jak świetnie widać dociążenie narty przez przechylenie głowy na zewnątrz skrętu. pozdrawiam
  11. No i zapomniałem dodać, że i kadrę szkoleniowo-instruktorską mamy prima sort, co widać na rodzimych jak i zagranicznych stokach. 🙂
  12. Ale po ostatnich zawodach można zauważyć u Petry jakby to określić, nabrała troszkę lekkości w jeździe, wiadomo jest to wysoka babka i nigdy nie będzie ta jazda taka lekka i zgrabna jak u Michael'i czy też jej "podobnych" zawodniczek. Ale kibicuję Petrze (ciekawa będzie rywalizacja - bo i Ona nie boi się prędkości, jest tak samo uniwersalna alpejką) - bo to sąsiadka zza miedzy, która pokazuje że nie tylko "alpejskie" kraje są godne zaszczytów w PŚ. Też chyba poniekąd wskazuje kierunek - gdzie my "górale niskopienni" mamy szansę na niezłe wyniki w narciarstwie alpejskim, raczej w konkurencjach stricte technicznych, Maryna zdaje się nas w tym także utwierdzać, a narybek zdolny w naszym kraju jest, tylko nam pozostaje trzymać kciuki i mocno dopingować. pozdrawiam.
  13. No ale decha lux półka - na pewno co się nie doumie to się dowygląda 🙂 ps. Też generalnie preferuję jazdę próbną przed zakupem, daje to jaki taki obraz o narcie, ale sprzęt generalnie zmieniam jak się już zużyje, a kupując dechy z górnej półki danego producenta - dość długo służy. pozdrawiam
  14. Prawdopodobnie tylko zmieniła się szata graficzna i tyle. No i cena 🙂 Producenci generalnie przez kilka sezonów tłuką tą samą nartę zmieniając szatę i dodając parę gadgetów aby zaznaczyć - że to nowy model jest. Raz na parę lat zmieniają taliowanie, dodają rocker - co im wychodzi raz lepiej, raz gorzej. Jak chcesz błyszczeć na stoku nowym modelem i masz kasę - kup nowy - jeśli Ci to obojętne - kup z promocji, prawdopodobnie będą to identyczne narty.
  15. X9 - poprzedni model z drutem 🙂 - obecny - jak już było wałkowane - zdaniem doświadczonych forumowiczów - konstrukcyjnie oszpecony. Ale X9 - to dobra narta - jak coś.
  16. Jak pisaliście - przy jeździe amatorskiej może jest i ok, ale czy jest to aż tak komfortowe i bezpieczne tego nie wiem. Najlepszym chyba rozwiązaniem są soczewki i standardowy sprzęt - kask + gogle. Syn mnosi okulary korekcyjne i też mieliśmy problem ze sprzętem, bo w std. sprzęcie niewygodnie, specjalne gogle nie pasują do kasku (nie chodzi bynajmniej o kolorystykę), próbował to cudo ale stwierdził że jest beznadziejny, stanęło na soczewkach.
  17. SKS Panie k..wa SKS 🙂
  18. Aż się czepił: 1). SG to oczywista literówka 2). Jasne że nie narty tylko narciarz - ale do tego trzeba dojść. 3). Jw. - ale to adept I też musi do tego dojrzeć, to tak jakbyś kursantowi na prawo jazdy kazał włączyć wycieraczki, otworzyć szyby, włączyć kierunek i sprawdzić co w lusterkach się dzieje, jak bidusia całą uwagę skupia aby się między krawężnikami zmieścić. 4). Sedno sprawy, "na kursach instruktorskich" - no jak tam adepci przypadkowi narciarstwa biorą udział to ja dziękuję za takich instruktorów. pozdrawiam.
  19. A kto już dla mnie inna liga, też podoba mi się jazda off Piste (nawet coraz bardziej), ale to póki co poza moim zasięgiem 🙂
  20. A to już koncert życzeń, albo gość się uczy jeździć, albo ma ob....ne narty i rzucił posta żeby zaistnieć. To że da się, to wiem - ale jeśli chcesz uczyć kolegę na tyłach jeździć, wg mnie na nartach postawa to połowa sukcesu, balans etc przyjdzie później, że SG na nartach SL miałem na myśli, że zacznie opanowywać zacieśnianie skrętu, tzn. że się czegoś nauczył. Mój syn miał taki sam problem - bo początkowo jeździł wszystko na SL i w pewnym momencie łapał się na tym że niejako brał niektóre bramki na 2 razy. Dostał GS i problem zniknął. Ale jeździć już umiał, rzekłbym nawet dobrze. i trójeczka - tak też można - mój syn tak zaczynał i jeździ jak trzeba - ale dzieci to dzieci - dużo łatwiej im wszystko przychodzi - szybciej myślą - brak strachu i są z gumy. pozdrowienia
  21. Cze Jak Śpiochu pisze tylko SL, jak chcesz jeździć to i to na 1 nartach 🙂 A jak sie nauczysz na SL to najwyżej na gigancie bramki będziesz brał na 2 lub 3 razy. Niestety to 2 różne konkurencje i to specjalistyczne. No i pojęcie szybkiej jazdy jest względne. Bo na SL to można szybko zmieniać kierunek jazdy - ale szybka jazda na wprost już jest nie wskazana ze względu na mocne taliowanie. Proponuję zacząć od giganta bo tutaj znajdziesz narty nadające się do szybszej jazdy, ale łatwiejsze niż stricte GS, te takie semi GS ze sklepu. Będzie łatwiej. Jak już to opanujesz, to wtedy popróbuj na tyczkach SL (ale na nartach SL). Na SL wszystko dzieje się szybko, na gigancie troszkę wolniej - obczaisz jak się mija bramki - jaki tor obrać - wówczas będzie później dużo łatwiej. No i potrenować trzeba - bez tego ani rusz. To tylko w telewizorni tak wygląda na proste - a skoro pytasz o takie rzeczy domyślam się, że nigdy nie jeździłeś na tykach. Ale cel już masz - to dobrze - plan jest, tylko trzeba odpowiednią drogę wybrać. pozdrawiam.
  22. Nikt nie komentuje 🙂 Moje spostrzeżenia, gdzieś w połowie filmu można zauważyć różnicę jak wygląda luźna jazda zawodników w stosunku do jazdy na tyczkach, zupełnie inne kąty i przyłożenie narty. I ostatni gosteczek na końcu filmiku na pustym stoku, dla mnie bomba, bez napinki a jednak elegancko.
  23. A wracając do tematu długości, w zeszłym roku skusiłem się na zakup nart z tej "grupy" i miałem okazję jeździć na 175 i 181 - na stoku praktycznie żadnej różnicy, ale zdecydowałem się na 175cm. Głownie chodziło o poręczność - ale w sensie box, samochód. Do boxa na styk wchodzą 178 - do samochodu - już nie. Nie jest to jedyna para którą posiadam. Ale jeśli ma to być jedyna para - pewnie też bym miał kłopot z wybraniem długości - optowałbym za dłuższą. Co do nart - fajne narty o zacięciu sportowym o stosunkowo małym promieniu, jednak nieco inne niż stricte SL. Takie coś pomiędzy SL a GS (ale sklep i nie czepiać się tutaj zawodowcy że GS to 25 i więcej m promień). Rozważamy tutaj narty sklepowe. Jeśli weźmiesz 175 to się nie zawiedziesz. pozdrawiam
  24. Cześć Jak przedmówcy pisali: 1). Bierz stary model - ten na którym jeździłeś. 2). 181 cm dla Ciebie. bardziej odpowiedni, jesteś wysoki a narta skrętna. pozdrowienia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...