Skocz do zawartości

Marcos73

Members
  • Liczba zawartości

    4 963
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    197

Zawartość dodana przez Marcos73

  1. @star btw. A propos samochodów, wszystkie niezależnie od marki są dobre. Problemem są właściciele. Porsche to samochody o opinii samochodów trwałych i małej awaryjności. Nie dlatego, że takie są, tylko dlatego, że właściciel kupując samochód za bańkę ma w dupie koszt przeglądu i serwisu na poziomie 10 000pln. I ten samochód będzie jeździł tak długo, na ile właściciela będzie stać na serwisowanie. Przy markach budżetowych jest inaczej, ludzie oczekują kosmicznej jakości za grosze, a wszelkie naprawy eksploatacyjne są robione po najmniejszej linii oporu. pozdro
  2. Tadek, samochody jeżdżą, reszta mnie nie interesuje. Kiedyś miałem v-kę i zwiedziłem wszystkich łebskich mechaników w Krakowie. Inżynier z serwisu Kosmowski MB w 5 min . Zdiagnozował problem. Od tej pory inaczej na to patrzę. pozdro
  3. Ja jeżdżę systematycznie. Przynajmniej 3-4 x w roku z różnymi samochodami. pozdro
  4. Tadziu, a kiedy byłeś w ASO😀? pozdro
  5. Ja mam rzekomo najbrzydsze narty na świecie, coś Ala multipla w motoryzacji. Chociaż czarne są, a czarne wyszczupla😉. pozdro ps. A tak strasznie mi się nie podobały.
  6. Marcos73

    Sezon 2024/2025

    Nie mów że Nikodem ma aż taki katar 😉. pozdro
  7. Nic, ale przeciętnych także i nie ma to nic do rzeczy. Dobrego pracownika można zatrzymać w firmie i kasa nie jest zwykle najważniejszym argumentem. pozdro
  8. Mój ty forumowy Don Kichocie, stawiasz tezę, że każdy etatowiec to imbecyl? Przeciwieństwo do łebskiego/łebskiej. Grubo. ASO to nie jest jakiś szczególny zakład pracy, taki sam jak każdy inny zakład usługowo/produkcyjny. Ciekaw jestem opinii Koleżanek i Kolegów pracujących na etacie. pozdro
  9. Marcos73

    Sezon 2024/2025

    Janek, w dupie byłem i gówno widziałem. Nigdy nie zgadnę. pozdro
  10. Marcos73

    Sezon 2024/2025

    A gdzie to? pozdr
  11. Mam nadzieję że nie jesteś etatowym pracownikiem 🙂. pozdro
  12. Herbi, zaproponowałem koledze gratis GS 172 Atoma - o promieniu chyba 16m. Na próbę. Narty na wyjściu bo juz krawędzi mało zostało. Ale można spróbować. Tak jak piszesz, Narty o tych parametrach i długości to narty super skrętne. Nie będą pasować, to na sztachety do płotu można zastosować. Ale niestety nie chce. Mnie niepotrzebne i w najbliższym czasie pójdą pewnie w świat albo do hasioka. pozdro
  13. Mateusz, zgadzam się z Tobą w pełni. W obecnej sytuacji prawnej, wszyscy mogą wszystko, rynek zweryfikuje resztę. W każdym kraju alpejskim funkcjonuje taki związek jak SiTN. Czasy się trochę zmieniły i tutaj związek zaczyna stawiać na jakość. Jako jedyny związek ma pewne narzędzia, które są niedostępne dla nikogo innego. Umożliwia swoim "wychowankom" legalna pracę poza granicami naszego kraju. Żadna szkoła alpejska nie zatrudni nikogo z ulicy, SiTN daje do tego przepustkę. Jednak, aby miało to sens, musi zadbać o bardzo wysokie kompetencje swoich członków. Ponadto sprawa brandu, zaczynaja zwracać uwagę na to, kto go może używać. Ma to być logotyp rozpoznawalny i gwarant wysokiej fachowości. Instruktor na plecach może nosić każdy, jednak używanie SiTN/PZN będzie zarezerwowane tylko dla kadry odpowiednio przeszkolonej i aktywnych, doszkalających się członków. Mercedesy może naprawiać każdy, ale nie każdy może mieć ASO. Coś w tym stylu. Firma matka selekcjonuje partnerów, stawia wymagania jakościowe, wymaga cyklicznych szkoleń pracowników. Ma nad tym nadzór. Ostatnio naprawiałem merca - bo gość nam wjechał na parkingu i rozbił zderzak. Szkoda była likwidowana u Zasady. Trwało to blisko 3 miesiące. Zasada - to przecież poważna persona. Wkurwiłem się i wypierdoliłem maila do centrali mercedesa w DE w sobotę. Bo ile kurwa można czekać. W poniedziałek o 8.00 przyjechał gość od Zasady z demo E-klasą, zabrał naszego i 4 dni później przywieźli gotowego z przeprosinami i gadżetami od firmy. Więc nawet p. Sobiesława można przeczołgać jak wali w chuja. Taki skromny chłopek z Krakowa to zrobił. Miejsce jest dla wszystkich, ważne, aby klient miał świadomy wybór i jakiś obraz ile komu za co płaci. pozdro
  14. Cze Mam GS-y z tego okresu, 172cm Takie, mogę komuś sprezentować, Żona już wybrała nową słuszną markę😉. Krawędzi na sezon jeszcze wystarczy. Jak ktoś chce, to sprezentuję. Chyba naostrzone i nasmarowane. U mnie będą leżeć i się kurzyć. https://www.skionline.pl/sprzet/narty,16-17,atomic,redster-doubledeck-3-0-gs,8767.html Pozdro
  15. Marcos73

    jazda po muldach

    Kto jak kto - ale to Janek powinien wiedzieć. pozdro
  16. Andrzeju, to oczywiste, ale jadąc "normalnie" nikt za siebie się nie obraca. Mamy ograniczony zakres widzenia. Nawet jak jadę kombinacyjnie (trochę krótkim, trochę średnim) to przede wszystkim skupiam się co jest przede mną i na tyle, na ile to możliwe na boki. Jedynie jakieś radykalne zmiany kierunku - to oczym piszesz, to tak, wówczas się upewniam czy nie wjadę komuś pod narty/deskę. Na filmie ewidentnie deskarz nie zachował ostrożności. Myślał że przejedzie, ale jak napisał Mitek - na takich przewężeniach się nie cuduje - tylko jedzie. Cudować można na szerokim pustym stoku. pozdro
  17. Marcos73

    jazda po muldach

    Masz za krótkie narty. pozdro
  18. Paweł. Inaczej wygląda jazda z rana na świeżości, a inaczej na koniec dnia, jak już się oddycha rękawkami 😉. Jak to określiłeś, jechałem niechlujnie, aby dojechać, bo gonienie Maksa to już staje się sztuką. Ja nie mam takiej kondycji jak on aby jeździć cały dzień któryś z rzędu. Godzina 15:52. W sumie to był przedostatni zjazd, bo jeszcze nikogo nie było na dole z ekipy i pojechaliśmy JESZCZE RAZ do pośredniej stacji. Czyli trzeba było zjechać ponownie 2,5 km. A już tylko stałem na nogach, nic więcej. Nigdy jakoś wąsko nie prowadziłem nart, co oczywiście przeszkadza w śmigu, staram się zwężać, ale nie wiem czy to wychodzi. Ja ogólnie, a tak mi się wydaje jeżdżę dość "miękko", co chyba pomaga jeździe po stoku z odsypami, czy tez nierównym. Mnie takie warunki nie przeszkadzają w jeździe. Nie mam uczucia obślizgiwania się zew. ale też inaczej się jedzie w "czepnym" śniegu, a inaczej na "zlodzonym" podkładzie. Na ile jadę na wew. to nie mam pojęcia, bo się nad tym nie zastanawiam, a czy dostawiam - to zależy, jaki ten skręt ma być. Na filmie skręty średnie, bez napinki. Nie było potrzeby zacieśniać jakoś bardzo. Film przypadkowy, bo nawet nie wiedziałem, że syn coś kręci. Bo nie czekał niestety na mnie. Szuflada - cóż, się robi, walczę z tym, ale muszę o tym póki co jeszcze myśleć, a o tej porze to juz się jedzie bezmyślnie. Nawet syn mi mówił, że powinienem cofnąć nie tyle nogę co piętę. Ale jakoś zapomniałem. Kolano wewnętrzne - to taki jakiś nawyk, dzieje się samo o ile jest na to czas. Pomaga w skrętach na małej prędkości i jakoś tak wychodzi czasami przy dłuższych nartach i skrętach. Na SL i przy krótkich skrętach chyba nie ma na to czasu. A czy coś to daje? Nie wiem. Na filmach i na "żywo" to całkowicie inaczej wygląda. Ponadto kamera nieco spłaszcza wszystko, nie oddaje do końca rzeczywistości. Podobnie jak Twoje filmy z kasku, gdyby nie szuranie nartami, to nie wiedziałbym, czy jest stromo, czy płasko. Jechaliśmy Stelvio z Maksem i zrobiłem zdjęcie ścianki. W rzeczywistości to stroma mocno czerwona/czarna ścianka, a na zdjęciu wygląda jak ośla łąka 😉. pozdro
  19. Mateusz, jak będziesz miał okazję, to spróbuj (cie) zbiec ze zbocza trawersując i zmieniając kierunki zupełnie jak na nartach w pozycji narciarskiej ale bardzo drobiąc nogami. Tak generalnie wyglada jazda na nartach - obrazowo. Drobienie nogami pozwoli zachować kontrole prędkości, żeby nie walić susami na oślep. Nawet można popróbować NW. Wcale nie jest to straszne, da jakiś obraz jak ciało ma być wychylone na nartach. Bez nart to się uda i będzie całkiem naturalne, bo chodzimy dużo lepiej niż jeździmy - jeszcze i niektórzy 😉 pozdro
  20. Marcos73

    jazda po muldach

    Cze Fajne wynalazłeś filmiki, no ten trzeci to juz kosmici. Ale z pierwszego Drill 2, a drugiego sposób pokonywania i wykorzystania terenu (skręt - gdzie jest łatwo narty obrócić oraz jak wykorzystać kopiec do hamowania). Połączenie z tym co mówi dziewczyna z filmu pierwszego o drill 2 to klucz. No i jazda w takich warunkach to podstawa. Ważne aby nie skręcać za wszelką cenę w muldach, tylko wykorzystywać kopce do jazdy. A jak się nie uda to "połknąć" (jak sa zbyt gęsto) i próbować na następnym. pozdro
  21. Marcos73

    Sezon 2024/2025

    Piotruś, pisałeś do mnie. Obgadam z Szefową jakie ma plany na wiosnę. Ja nie decyzyjny jestem😀. Majówka już zaklepana we Włoszech.. ale raczej 🚴 nad Gardą. pozdro
  22. Wiesz, on jeździ nowocześnie - więc, powiedzmy skrętem ciętym jadac na SL + GS - poczuje różnicę. bo jednak tutaj geometria będzie mocno różna. Pewnie w śmigu mu to nie będzie przeszkadzać, jak nie przeszkadzała mu jazda w GS-ach poza trasą. W czwartek jeździliśmy do końca dnia na górze poza trasą - oczywiście tam nie ma stromizn, śnieg tak poniżej kolana na zmrożonym podkładzie. Lekki. Maks zszedł ostatni, bo już na bramki założyli pokrowce, wsiadł ostatni, ja przed ostatni, bo jak wsiadł, to puścili krzesło na pełen gwizdek 😉. Chyba chcieli iść już do domu. Jeszcze taki obrazek z Bormio - po opadzie, jak gondolka z 3x jechała na górę. Moim zdaniem - to puszczali kadrę instruktorska do jazdy offpiste. Nas nie wpuścili. Mgła goniła, ale widzieliśmy gościa jak walił ze szczytu po puchu/śniegu - no naz żywo to robi niesamowite wrażenie. Chodził jak ping-pong. Klasa i zazdro. pozdro
  23. Cze Ja ostatnio jeździłem na podobnych oldskulowych Carvingowych nartach. Równie wąskie pod butem - 185cm długie o promieniu nieznanym 🙂. Jeździło się normalnie - skręcały jak zwykłe narty. Do dalszej początkowej nauki się będą nadawać. Ześlizgi etc. Czyli wszystko to, co robimy na początku nauki. Buty - o ile się nie rozlecą, tez na początek będą dobre. Nabierzesz trochę umiejętności, to kupisz nowe buty i narty, ale na początek sprzęt masz dobry. pozdro
  24. Byłem oddać narty, bo Maks zabrał z obozu nie swoje 🙂, na stoku okazało się że buty nie pasują do nart, narty krótsze o cm, bo on ma poprzedni model. Te co zawoziłem - to były zastępcze jego koleżanki - bo dostała nowe od nich, ale nie przyszły wiązania. Nasze pojechały po obozie do Head, a ich z nami do Bormio. Przy okazji, w piątek jeździłem na nich, bo się okazało, że bez regulacji dam radę się wpiąć. Wcześniej nie próbowaliśmy, bo założyłem z góry, że nie da rady. Niby juniory, ale dla mnie ok, bardzo skrętne narty. Nawet miałem wrażenie, że bardziej skrętne niż moje sklepowe Kastle. Jak tylko dzioby złapały śnieg, skręcały natychmiast. Bardzo stabilne nawet przy jeździe na kreskę. 2 zjazdy zrobiłem na nich na koniec dnia. A zaczęło się, jak Żona poszła do toalety i Maks założył jej 1 nartę i w jednej swojej pojechał zobaczyć, czy będzie różnica. Stwierdził, że do przeżycia - narty podobne w długości i charakterystyce. pozdro
  25. Cze Wczoraj byłem w Head Kraków (nie wiem czy to oficjalny dystrybutor - chyba tak - od nich bierzemy narty do klubu). Rydlówka 20, 30-363 Kraków. pozdro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...