-
Liczba zawartości
1 256 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Zawartość dodana przez .Beata.
-
…w narciarstwie - bez dyskusyjnie Mitku. 😉
-
No ba… 😏
-
Mam kije regulowane do trekkingu, kupiłam je bardzo dawno temu i wydałam na nie mnóstwo kasy - nadadzą się? 😉 A tak szczerze? Nie mam zielonego pojęcia w tym temacie. Mam 115/163 i nie zawracam sobie nimi głowy. Wstawiłam filmik, bo jest w temacie i pokazuje mi się ich coraz więcej. Tutaj też, jak się okazuje, dyskusja trwa od 5 lat. Może coś w tym jest, może faktycznie jeździ się lepiej/łatwiej/poprawniej, a może to marketing i sposób na zarobienie kasy. Nie wiem i pewnie się nie dowiem.
-
Chyba nie wiem jaki… czytałam wątek podesłany przez @Gabrik i usnęłam;) dopiero próbuję łapać równowagę na nartach, może poproszę św Mikołaja o kijki regulowane, tak na wszelki wypadek 😉
-
À propos długości kijków https://www.instagram.com/reel/DHkZjvZSyIo/?igsh=MXNsNDM5azQ2N2hxZg==
-
- to w noszenie sprzętu wkopuje się kogoś innego
-
No, to jako że śnieg się kończy i nie ma zmiłuj, czy my coś jakoś wiosennie zlotowo robimy? Wyrażamy jakieś chęci?
-
Aż się chce… w szklarni mam 23, więc tego ten… nutka maciupeńka. Na chłodek znalazłam sobie to, jakoś do świąt przepękam:)
-
Wielkość nuty jest odwrotnie proporcjonalna do pogody za moim oknem 😉
-
Według obiecanki - jeszcze 4 tygodnie - 2 już były…
-
I Goethe. Jestem mało poważna. Zamieniam jedno w drugie 😘
-
Tak właśnie to byłam ja we własnej osobie. A jednak… 😉
-
Mały off? Oki… fajne, ale smutne trochę. Raczej idę w taką nutę: „Cokolwiek zamierzasz zrobić, o czymkolwiek marzysz, zacznij działać. Śmiałość zawiera w sobie geniusz, siłę i magię.” I „To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące.” 🙂
-
„Nasze pragnienia są przeczuciami zdolności, które w nas drzemią. Zapowiedziami tego, czego będziemy w stanie dokonać…” 🙂
-
No i przejmą, dopóki będzie się ćwiczyło. A co jak nadejdzie ten czas, że przestanie się ćwiczyć z odpowiednią intensywnością? Zerwałam, zrobili nowe, dwa dni w szpitalu, po trzech dniach chodziłam bez kul (powinnam wstać od razu, ale głowa nie pozwalała). Zrobiłam, choć też nie musiałam, a im człowiek starszy tym dłuższy i gorszy powrót do sprawności. Podstawa to przygotowanie nóg do zabiegu. Reszta to pikuś i święty spokój.
-
A pogadajcie sobie tutaj… chętnie sobie poczytam, bo jakby też mam problem a tą szerokością i wisi nade mną groźba pętania nóg jakimiś gumami, a się na to nie zgadzam.
-
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
.Beata. odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Ja nie mijam żadnych drzewek, i całe szczęście (…) -
Paweł, a teraz przyznaj się, co zrobiłeś @Gabrik’owi? Gdzie jest @Gabrik?
-
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
.Beata. odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
I co z tego, że Ty miałeś 100% skoro miałeś, a Marek jeszcze ma tylko 85% i choć tylko jeszcze ale ma. A ja to mam opcje nie dość że miałam, mam , to jeszcze mieć będę przez cały rok 7 dni w tygodniu i to całe bite stu procentowe 300 metrów! I zaraz @Victor się odezwie, że on też tak ma, tyle że ze śniegiem… -
Nie znam całego składu, zdjęcie bardzo niewyraźne ale zdaje się że tam jedna Pani jest… Ania?
-
Twarda będę…
-
Tia… te obiecane przez Jana 6 tygodni to chyba pikuś będzie…
-
Znaczy nie za dużo stracę i nie za długo będziecie mnie wkurzać tymi relacjami… 😉
-
Cześć Mitku, może to wstyd, ale nie byłam, jakoś mnie tam nie ciągnęło. Kupa ludzi, drogie parkingi, a i te szczotki nie są zachęcające. Otworzyli nam też ski trainer’a i tu chyba pójdę, tak z ciekawości, choć tanio nie jest. Ale to jednak nie to samo co jazda po śniegu i wolę wydać tą kasę na dodatkowe dni w oryginale. Pozdrów Rybelka!
-
Focia już była a filmów nie będzie, nie ma się jeszcze czym chwalić, zwłaszcza że wiem gdzie i jakie póki co robię błędy i mi się to po prostu nie podoba 🤷🏻♀️ Dlaczego tak późno? Odpowiedź jest banalna, bo nie było jak i przede wszystkim za co. Lata 90’ i milenijne to dom, rodzina i próba ogarnięcia tego. Dopiero pewnego lutowego dnia 2018 roku, siedząc za biurkiem stwierdziłam, że teraz albo nigdy, a zawsze chciałam… A dlaczego chciałam i zaczęłam? - bo nie cierpię zimna… wiesz, super zdjęcia uśmiechniętych narciarzy, słoneczko i śnieg, a kocham góry. I tak to poszło 🙂 I tak mi mów! Tadeusz nie raczy pochwałami, a jeszcze mi się oberwało za niesubordynację 😉 W drodze powrotnej rozmawiałyśmy z Elżbietą o tej Twojej hali i nie powiedziane, że nie skorzystamy, a bomby zostawmy na Italię, postawisz coś belgijskiego i odhaczysz apres 😁 pozdrów Jolkę i Młodego! Do zobaczenia! ps. Chyba faktycznie jesteś ładny;)