Skocz do zawartości

moruniek

Members
  • Liczba zawartości

    3 046
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    55

Zawartość dodana przez moruniek

  1. Dzięki za radę, oczywiście nad sylwetką (tak własną jak i syna) pracuję cały czas, choć te zdjęcia nieco przekłamują, bo tam akurat było tak płasko, że moje jest zrobione jak stałem i zastanawiałem się gdzie tu by można byłoby wreszcie pojechać.   Pozdrawiam 
  2. 6 lat (właśnie skończył). Kije ma wprowadzane (bo już nie wiedział co ma robić z rękoma podczas zjazdu). Tyle, że musi o nich pamiętać, na orczyku biorę je od niego żeby ich nie zgubił, a on zamiast je ode mnie odebrać, po prostu sobie zjechał w dół. Córce (3 letniej) też daje kije, bo moim zdaniem to kształtuje pewne nawyki, sylwetkę itp. W jej przypadku to jeszcze bardziej zabawa, ale zdumiewające jest jak w ciągu 3 m-cy potrafiła zmienić ustawienie na nartach od kompletnie niestabilnego, przez ciągłe odchylanie się do tyłu, po zjazd pługiem.     
  3. Syn właśnie jeździł na pierwszym swoim lodowcu (Kitzsteinhorn), duma rozpierała moje serce. Co prawda to lato i jazda już jednak nie taka to zawsze jednak miło jak własne dziecko chce coś robić "na sportowo" i niekoniecznie jest to gra na tablecie.   Pozdrawiam z Kaprun  
  4. Napisz proszę jak się jeździło (na nartach w lecie), jakie ogólne wrażenia. Ja ze względu na tą słynną serpentynę (by ją sobie odpuścić załadowanym autem z bagażnikiem dachowym) zdecydowałem się na Kitzsteinhorn-Kaprun w dniach 24-27 czerwca a na powrocie z urlopu letniego, w dniach 07-09 lipca na Mölltaler.   Pozdrawiam K.M.   p.s. Jechałem kiedyś dużym, ciężkim autem terenowym po tej serpentynie i Ford Mondeo z mojej ekipy odjechał mi znacznie, a pamiętaj, że podjazd to podjazd ale jeszcze trzeba zjechać i proponuję hamować silnikiem bo możesz nie mieć już klocków w innym przypadku. A i jak jest mokro, robi się nieprzyjemnie, co i rusz lubi wówczas wynieść jakiegoś zbyt szybko jadącego Włocha na Twój pas ruchu. 
  5. Moim zdaniem Kaprun zdecydowanie ciekawsze po nartach, a nie samymi nartami człowiek żyje. TUX moim zdaniem na niebieskich multum orczyków, jak ktoś lubi się męczyć to proszę bardzo. Kitzsteinhorn zdecydowanie więcej kanap i gondol.
  6. Chciałbym wszystkim serdecznie podziękować za wspaniały wyjazd i dobrą zabawę (zrobiło się z tego małe Skisafari: Solden, Pitztal, Ischgl). Jarek jako organizator sprawdza się wyśmienicie, choć byłem z nim pierwszy raz (namówiony przez kolegów z forum) to na pewno nie ostatni. Jedzeniem nas rozpieszczał, spełniał zachcianki grupy (co do ośrodków na których chcieliśmy jeździć, godziny powrotu, wyjazdów itp.).   Pogoda jaka była widać na poniższych zdjęciach. Resztę zdjęć, zgodnie z obietnicą wystawię na ftp-a (dla uczestników wyjazdu).    
  7. Pogoda ma być wyśmienita, zobacz ilość godzin słonecznych: https://www.soelden....vorschau-winter   i do zobaczenia na miejscu
  8. Jutro 03.04.2016 wszystkie skipassy na Kotelnicy 50% taniej (koniec sezonu) http://bialkatatrzan...ktualności.html
  9. Możesz dojechać jakimś "bla-bla carem" do Nowego Targu (Bukowiny) w piątek wieczorem bo to wcześnie rano musiałoby być naprawdę wcześnie (o 8:00 chciałbym być już w Tatrzańskiej Łomnicy). A z powrotem w niedzielę mogę Ciebie zabrać do Nowego Dworu. Sprzęt (narty, buty, kask i kijki) mogę zabrać ze sobą jeżeli dostarczysz mi je do domu w czwartek wieczorem. 
  10. Jadę sam (chyba że jeszcze ktoś będzie chciał się zabrać ze mną z forum  ), wyjazd w piątek o 9:00 z Warszawy, z Legionowa o 8:20 (tak żeby zdążyć pojeździć od 14-15 do zamknięcia stoku - około 18:00 chyba, że ten stok będzie już w stanie agonalnym o tej porze dnia, wówczas trzeba będzie szukać jakiejś alternatywy). W niedzielę chciałbym wracać około 13:00 (03.04 mają zamknięcie sezonu, więc stok może już padać). Główna jazda w sobotę na Tatrzańskiej Łomnicy (ile sił starczy, obiad i ile sił starczy). Wg. prognoz pogody z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę ma być przymrozek, więc rano stoki powinny być dobrze zrobione (o ile wyślą ratrak a nie będą oszczędzać). Białki raczej już nie naśnieżą - koniec sezonu ale Tatrzańską a i owszem, o ile warunki meteo na to pozwolą. 
  11. Ok. To zapraszam, mieszkam prawie przy samej Wiśle. W dniach 01-03.04.2016 jadę do Białki (piątek), na Tatrzańską Łomnicę (sobota) i wracam w niedzielę do Warszawy. Mam wolne miejsce w samochodzie. 
  12. Cześć, właśnie się zarejestrowałem na forum. Jakbyś coś jeszcze planował daj znać na priv, jestem z Rajszewa więc daleko do siebie nie mamy. Wróciłem z Wisły, białe szaleństwo jak to mówi moja żona to straszna choroba. 
  13. moruniek

    Klepki - Wisła

    Witam wszystkich,   byłem w Wiśle od środy 16 marca do niedzieli 20 marca 2016 i jeździłem na Klepkach. Środa wieczór - jazda po muldach. Czwartek 8:00  - 10:00 wyratrakowany lód - super do szybkiej jazdy na krawędzi (mi się podobało, niektórzy narzekali) Piątek 9:00 - 10:00 bo rano wybrałem się na Cieńków (ale ćwiczący komandosi skutecznie blokowali stok, więc po 2 zjazdach zrezygnowałem) - twardo i szybko. O 11:00 wróciłem z żoną i dziećmi i już były całkiem inne warunki, mięko, wolno i muldy na dole. Piątek 8:00 - 10:00 super a od 11:00 już znacznie gorzej Sobota 8:00 - 10:00 super, później gorzej i pojawia się niedziela, postanowiono dośnieżyć stok i mamy taki oto efekt, gdzie armatka nie sięgnęła jest lód i szybko, gdzie sypnięto tępo, jedziesz szybko 20-30 metrów i narty Ci stają (co poniektórym jedna narta i leżą). O 11:00 żona po jednym zjeździe zrezygnowała - straszne muldy i co chwila ktoś leżał na stoku. W mojej ocenie jednak do niedzieli jedne z lepszych warunków w Wiśle - Cieńków (tragedia + komandosi), Soszów ok. (nawet wieczorem dało radę jeździć główną trasą, jak na objeździe nie wiem), Nowa Osada - padła i poniżej krytyki na końcu funkcjonowania.  Pozdrawiam K.M.    p.s. kolejek brak  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...