Skocz do zawartości

mlodzio

Members
  • Liczba zawartości

    813
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    21

Zawartość dodana przez mlodzio

  1. Tę "biomechanikę" nawet gdyby dało się precyzyjnie opisać to czy opis byłby zrozumiany ? - wątpię. To trzeba poczuć, tego nauczyć się musi nie głowa a układ ruchu. Układ ruchu musi reagować automatycznie. Odpowiednia ilość powtórzeń z czasem da oczekiwany efekt.
  2. Nie rozumiesz. Nie zrozumiałeś intencji. Założyłeś że mój wpis to krytyka. W żaden sposób nie miałem zamiaru dowalić. Wielu z nas myślało kiedyś że można iść na skróty. Wielu przekonało się że droga na skróty nie istnieje. Aby to zrozumieć trzeba spędzić na śniegu sporo godzin i wykonać niemało prób, SzymQ ma to wszystko jeszcze przed sobą. Jeżeli wykona tę pracę sam przekona się czy miał rację czy jednak nie.
  3. Zabieram głos tylko wtedy gdy widzę sprawę godną uwagi. W sprawie Twojego wpisu głosu nie zabiorę.
  4. Cześć. Obserwuję rozwój dyskusji. Zadajesz pytanie, ludzie Ci odpowiadają, podpowiadają. Dają rady poświęcając Ci swój czas i uwagę. Tymczasem Ty oczekujesz zrozumiałej Ci recepty. Nie jesteś zadowolony z okazywanej pomocy. Lekceważysz chęć pomocy tych którzy wykazują inicjatywę. Teraz, oceniasz przydatność udzielanych Ci rad. Wybacz ale nie da się pójść na skróty. Za mało wiesz, za mało umiesz, niewiele więc z tego wszystkiego rozumiesz. Naucz się podstaw narciarstwa, wtedy pojmiesz lub nie sens lub bezsens swoich pytań i oczekiwań. Ps. Gabrik - pozdrawiam. Myslę że dostrzeżesz drobne "podobieństwa".
  5. mlodzio

    Pasje

    Zorientowałem się ale po "fakcie" - dzięki.
  6. mlodzio

    Pasje

    Rzeka Jeziorka (Jazgarzewo - Konstancin Jeziorna) foto - Paweł
  7. mlodzio

    Pasje

    Biała Nida (foto - Paweł)
  8. Ja byłem (1985-1992) - od Ciebie dowiedziałem jak mi było lepiej i jak dobrze. Uciekłem od tego "miodu" po 6 latach aby uniknąć problemów wynikających z notorycznego stresu i mnóstwa niszczących zdrowie czynników. W moim dziale w ciągu 10 lat,, wśród 12 osobowej średniej kadry dozoru pożegnały się z życiem 3 osoby (25% !) - 2 samobójstwa (w pracy !) + 1 zawał serca. Wśród pracowników nowo przyjętych na stanowiska robotnicze zaledwie co 10 pracował dłużej niż 1 rok. Ciekawe dlaczego ?. Wyznaję zasadę - jeżeli nie "dotknąłem" i nie doświadczyłem to się nie wypowiadam.
  9. mlodzio

    Pasje

    albo w Kurniku
  10. mlodzio

    Pasje

    Cześć Dzięki - tam Właśnie zaczynaliśmy 3 tygodnie temu ale wtedy nie mieliśmy jeszcze "zachcianek". Dawno nie byłem - dobrze byłoby powtórzyć. Pozdro
  11. mlodzio

    Pasje

    Pizza upieczona w Koninie, w pizzerii obok mostu przy którym się zatrzymaliśmy. Zawsze raz na spływie robimy rozbudowaną wieloskładnikową sałatkę warzywno owocową z serem feta, prażonymi orzechami, oliwkami, octem balsamicznym, itp. Mamy w historii sernik zrobiony na biwaku, co prawda na zimno ale jednak sernik. Bywały szaszłyki, z kociołka bywała zupa rybna ucha, grochówka, bywały ziemniaki pieczone w kociołku żeliwnym, gulasz z mięsa ze świniobicia, bywały frytki z kociołka ... i wiele wiele innych. Uważamy że przepłynięte kilometry nie mogą być ważniejsze od ogniskowej integracji. Oto zdjęcia niektórych wymienionych potraw:
  12. mlodzio

    Pasje

    Nie - takiego planu nie było. W odstępie 2 tygodni byliśmy na Warcie dwukrotnie. Pierwszy raz 3 dni, tzn. Załęczański Łuk Warty od Działoszyna + dalej do Burzenina (przed Zalewem Jeziorsko), drugi raz 5 dni, od Zalewu Jeziorsko do Pyzdr. W ubiegłych latach poznałem część Warty na górnym odcinku jurajskim. Z rzekami bywa często tak, dotyczy to także Warty, że im dalej tym mniej ciekawie. W wyższym odcinku jest węższa, bardziej kręta, brzegi i krajobrazy urozmaicone, woda przejrzysta, im dalej tym szerzej, bardziej prosto, brzegi nudniejsze. Okazało się że Warta w Wielkopolsce nie jest dla mnie, tam jest ona raczej wodną autostradą. Aby się o tym upewnić trzeba było tam popłynąć, być i zobaczyć. Gdyby nie wodne towarzystwo i gdyby w międzyczasie nie odwiedziny znajomych kajakarzy z Wielkopolski to byłbym trochę zawiedziony. Dobry jest każdy pretekst prowadzący do przepłynięcia i poznania kolejnej polskiej rzeki. Jest ich sporo, te mniejsze są najciekawsze i najpiękniejsze. Oby wystarczyło na to zdrowia oraz życia. W tym roku było to moje 10 pływanie, od lutego spędziłem na wodzie 25 dni. Na tę chwilę mam przesyt pływania, minie po kolejnych 2 - 4 tygodniach, zależnie od atrakcyjności propozycji rzeki lub atrakcyjności towarzystwa. Pozdrawiam.
  13. mlodzio

    Pasje

    Warta bez spiny - czysty relaks. (foto - Magda)
  14. mlodzio

    Pasje

    Kulinaria na spływie Wartą. (foto - Paweł i Magda)
  15. mlodzio

    Pasje

    Spoko. Połowa moich pływań odbywa się we dwoje, połowa solo w kanu, solo ale z innymi kajakarzami.
  16. mlodzio

    Pasje

    Biała Łada + Łada to tegoroczne odkrycie, ważne aby była odpowiednio wysoka woda.
  17. mlodzio

    Pasje

    Warta (foto - Paweł)
  18. mlodzio

    Pasje

    Warta (foto - Paweł)
  19. mlodzio

    Pasje

    Spieniona Warta w Księżych Młynach.
  20. mlodzio

    Pasje

    Sorry że odpowiedź dopiero teraz (właśnie wróciłem z pływania). Na miejscu wybór jest tylko jeden - Wieprz. Wersja A - od miejscowości Obrocz przez Zwierzyniec + dalej (największa ilość kajaków). Wersja B - od miejscowości Hutki do miejscowości Guciów (mniej kajaków). Nie da się przepłynąć Wieprzem z Guciowa do Obroczy (Roztoczański Park Narodowy). Jeżeli zależy komuś na wyborze nieoczywistym, na samotności, ciszy, spokoju to radzę pojechać 20 km do Biłgoraja, tam polecam rzekę Biała Łada + Łada (od miejscowości Sól pod Biłgorajem do ujścia w rzekę Tanew), ewentualnie Tanew od miejscowości Osuchy, Pisklaki lub Szostaki.
  21. mlodzio

    Pasje

    Warta (foto - Paweł)
  22. mlodzio

    Pasje

    Warta przed tygodniem (foto - Paweł)
  23. mlodzio

    Pasje

    Fotka "rodzina".
×
×
  • Dodaj nową pozycję...