-
Liczba zawartości
3 675 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
34
Zawartość dodana przez grimson
-
Dzwoniłem do Ski Areny: nie przewidują w tym tygodniu żadnego otwarcia nowej nartostrady. Tłumaczą się brakiem opadu naturalnego białego...
-
Na Puchatku na krechę - ja bym się nie odważył.
-
skitury czy zjazdowe na Puchatku?
-
Zacny materiał z MP z 1995:
-
w tym wieku spory procent społeczeństwa musi nosić już pampersy
-
Niech orzeł z Pejo będzie z Tobą:
-
Ja zrobiłem lepszy farmazon. Poznałem się z żoną podczas podróży pociągiem z Poznania do domu, okazało się że skończyliśmy to samo liceum, i mieszkamy w tym samym mieście. Ja jako prawdziwy gentleman podarowałem przyszłej żonie, na pamiątkę miłego spotkania i miłej rozmowy w pociągu,, pustą butelkę 1.5l po wodzie Oaza z Biedronki. Nie chciała przyjąć tego upominku….
-
to pokazuje, że jeszcze narciarsko bardzo dużo przed Tobą. narty to zajefana przygoda, najsampierw zainwestuj w nowe i sztywne buty, flex 100. Potem instruktor. Dopiero później przyjdzie czas na nowe narty.
-
Polacy wybierają panie zza wschodniej granicy, lub nawet jeszcze dalej: Chiny, Wietnam, Filipiny; generalnie Azjatki. Moim zdaniem zbyt uogólniasz, i do tego nakręcasz się tematach damsko-męskich. Im bardziej się focusujesz, tym mniej wychodzi.
-
Chrzanisz głupoty. Czytajac twoje wpisy w tym wątku wychodzi z jad i żółć w stosunku do kobiet. Co one ci zrobiły?
-
Tak, jest remont [zwężka]. Na końcu tej zwężki zapalił się TIR z makaronem.
-
uderz do ITA, na benchmarking. tamtejsi panowie w kwesti prezencji, bez względu na wiek, to klasa światowa. potwierdzone przez moją nastoletnią córkę.
-
A więc to wina Juniora, poprawił się o 3km/godz o ile mnie pamięć nie myli.
-
Zazdro i podziwiam. Z innej beczki: był poważny wypadek Polaka w Bormio w ostatnim tygodniu: https://www.fakt.pl/wydarzenia/wlochy-straszny-wypadek-polaka-na-stoku-matka-szuka-sprawcy/pbkk0w0
-
fatalny warun, lepiej się spakować i wracać do PL 😁
-
no widzisz, przytargałem pogodowe fatum z PL do ITA.
-
Czas na małe podsumowanie wyjazdu. Pierwsza wizyta w Alpach po 16 latach przerwy, poprzednio zaliczony Stubai w lutym 2009 roku. Narciarsko Val di Sole miażdży, szeroki wybór tras, począwszy od oślich łączek, poprzez niebieskie, czerwone i czarne. Ciekawe, że kolorystyka mówiąca o skali trudności stoku porównywalna z tymi w PL. Ze Stubai pamiętam, że ich niebieskie to nasze czerwone, ich czerwone to nasze czarne itp. Dominują trasy położone w lasach, powyżej 2 tys m już brak krzaczorow. Wyciągi nowe lub bardzo nowe, chociaż widziałem też wiekowe dwu osobowe krzesełka. Mimo kolejek max 10 min do wyciągów i temp w ciągu dnia do plus 7 st, , stoki trzymały się dzielnie. Kartofliska i muldy były obecne, ale to na bardziej stromych trasach. Fajne i urozmaicone czarne, zaliczyłem parę zjazdów na Little Grizzly z nachyleniem max 69%. Ze względu na wielkość ośrodka jazda na początek z mapą to obowiązek. Knajpy: cenowo już nawet taniej jak w PL, jakość obsługi, wnętrze, ułatwienia: lipy nie ma. Zaleta VdS jest dobra komunikacja między poszczególnymi ośrodkami, sprawdziłem na trackerze GPS- czas jazdy z dołu Folgaridy gondola i dojazd do Madonny to 45 minut. I to wszytko jazda w mleku. Pogoda: raz trafiliśmy lampę w Madonnie, reszta dni pochmurna. W nocy lekki mroz -2 do -8 st, za dnia na plusie, do plus 8. Kondycja: bardzo ok, po przejechaniu w totalu 101km ostatniego dnia nogi nie mówiły papa, wieczorem byłem już gotowy na potencjale następne 100km nazajutrz. Na Stubai w 02.2009r pierwszego dnia zrobiłem z żoną 80km i tak skatowaliśmy nogi, że do końca było nogi bolo. Wniosek: bieganie, sztanga i dedykowane ćwiczenia narciarskie robią dobrą robotę. Podziekowanie dla @Marcos73 oraz @Edwin za cenne wskazówki I uwagi dot ośrodka.
-
No i pyk, już w domu. W czasie jazdy zawarty 2 godz 15 min przymusowy postoj na Brenner
-
No i znany jest winowajca. Spalił się cały TIR z ładunkiem makaronu
-
Na razie 2 godz w plecy. Ruszyło się 400m do przodu.
-
Stoję przed Brenner już od 50min, stoi wszystko w kierunku na AUt. Coś tam się pali, jak to elektryk to słabo to widzę:
-
Zaraz śniadanie i wracamy do PL. Tymczasem warun marzenie, słońce, mróz, beton i sztruks. Lola zalapala się na foto przy stoku
-
Panie nastawily sie na knajping. Do tego córka zachwycona jest nie tylko krajem, ale jej meska czescia. Więc siedzenie w ciepłym, w określonym towarzystwie, było jak najbardziej ok. Wczoraj natomiast wyszły z hotelu o 12, były w knajpie o 12.30 i dwie godziny wspomagały lokalny budżet w restauracji. Czy by tłumy podczas mojego pobytu? Trudno odpowiedzieć, bo jestem tu pierwszy raz. Na pewno Włosi nie mają jeszcze ferii zimowych. Polacy zrobili frekwencję, patrząc na auta jakie stały z polskimi blachami na parkingach, to biedy nie było i nie ma.
-
To jest proste. Mam swoje zdanie, nikomu na Ski Forum nie wchodzę w 4 litery. Jest tu pewna grupka osób, którym się wydaje, że trzymają tu władzę, a niepokornym utrudniają życie. Do tego stopnia skutecznie, że sporo uczestników przestało tu pisać. Ja mam z tego ubaw, więc piszę swoje i robię swoje. Za rok też pewnie uderzymy do Val di Sole, niekoniecznie do Folgaridy, bo to w sumie jedna ulica i nic więcej. Na pewno będzie tu relacja 🙂 Pozdrowienia.
-
To ciekawe że zaglądasz do mojego portfela i wchodzisz z butami do mojej rodziny. Odwal się. Bez odbioru.