Skocz do zawartości

a_senior

Members
  • Liczba zawartości

    2 464
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    14

Zawartość dodana przez a_senior

  1. O tych ważnych i nieważnych jest w nowym wątku, który wstawiłem. Zebrałem do kupki wszystkie YT Jeremy'ego z polskimi napisami. Nie da się ukryć, że lubie tego gościa. 🙂
  2. Kilka filmów YT Jeremy’ego Nadalutti z polskimi napisami, instruktora francuskiego z Pirenejów, byłego zawodnika, szkoleniowca na stażach doskonalenia narciarstwa w Alpach i nie tylko. Skądinąd bardzo sympatycznego, młodego dydaktyka, który klarownie omawia niektóre aspekty narciarstwa zjazdowego. Najstarsze filmy są sprzed 5-6 lat, najmłodszy - sprzed roku. Większość z nich już wstawiałem na forum w różnych wątkach. Nie ze wszystkim w tych filmach się trzeba zgodzić, sam Jeremy z upływem lat trochę zmienia podejście, ale MSZ warto się z tym zapoznać. Anatomia skrętu carvingowego. Wg mnie najlepszy filmik w tym temacie, który wyjaśnia o co chodzi w tym skręcie: https://youtu.be/c_fve7MYHDg Jak rozpocząć skręt na nartach - dwa podstawowe ruchy: https://youtu.be/C4okKVhCvBQ Jak dobrać narty na trasę i poza nią: https://youtu.be/xfF1zQkuYZQ Wybór nart - mój sprzeciw: https://youtu.be/2tgePOxd4Fw Prezentacja nart, których używam: https://youtu.be/CnDNmawPFP0 Test Salomon X Race Lab 175: https://youtu.be/x7_SY-93J-4 Prezentacja Volkl RAcetiger SL - jeden z moich faworytów: https://youtu.be/a9G9158JX3k Jak panować nad równowagą na nartach - wyjaśnienia i sztuczki: https://youtu.be/0MsRWjmmo_I Czy należy skręcać barki w dół stoku - wyjaśnienia: https://youtu.be/Sj9rNu2FT-A Używanie kijków niemodne czy wciąż aktualne? https://youtu.be/y_4kWFwSSuc Do czego służą kijki - wyjaśnienia: https://youtu.be/4abew2hgVwI Jak dobrać właściwą długość kijków: https://youtu.be/Lmztu-r7w4w O nacisku na narty w carvingu https://youtu.be/gDD8rDJXMYE Pochylenie (inklinacja) w skręcie carvingowym: https://youtu.be/PuF5bcXVD_0
  3. On rozkminia tylko jeden element. Np. nic o pierwszej fazie od końca poprzedniego skrętu. Pozostałe są w innych jego YT.
  4. Wszyscy "starzy" zaczynali od pługu. Ja też. Zresztą pług sam w sobie ma swoją użyteczność a czasem "ratuje życie". 🙂 Moje pierwsze skręty były wykonane z pługu. I co? Gdy się nauczyłem jazdy równoległej pług poszedł w odstawkę. I u wielu innych też. Żadnych pozostałości.
  5. Dobrze wykonany skręt cięty nie jest łatwy. Zgoda. Właśnie wstawiłem niezły filmik apropos. Ale co proponujesz? Zaczynać od skrętu ciętego pomijając żmudne pługi, ześlizgi, NW? Przeciez taki ktoś z podstawami skrętu ciętego, ale bez ww. podstaw, zabije się (lub zabije innych 🙂) na nieco stromszym, wąskim zmuldzonym stoczku. Nie da się tych podstaw pominąć, bo można krzywdę innemu zrobić. Zresztą taki NW w wielu sytuacjach jest niezbędny. Ciętym skrętem nie pojedzisz w pewnych warunkach. Mam wiele zastrzeżeń do aktualnego programu, dziwię się, że na nieco wyższym etapie nie uczy się skrętów z odciążenia zewnętrznej nogi i tzw. niskiego przejścia. Ale wiem, że ww. podstaw nie powinno się zaniechać.
  6. Polecam filmik Jeremy'ego Nadalutti o pochyleniu w skręcie carvingowym. Dorzuciłem do niego polskie napisy. Niektórzy pamiętają inne filmy Jeremy'ego, które tu wrzucałem. B. dobre wg mnie. To francuski instruktor, były zawodnik. Bez napinki, tłumaczy bardzo logicznie i obrazowo. Niestety mało ostatnio publikuje nowych YT. Ma co robić, bo na okrągło prowadzi staże dla narciarzy, nawet w lecie. Taki francuski odpowiednik naszego filinatora czy Tadeo. 🙂 Ten YT jest o pochyleniu (inklinacji) w carvingu, ale przydatny jest w każdym zaawansowanym skręcie, bo w sumie działają podobne mechanizmy. Nie mówi nic o angulacji, którą tak naprawdę widać na prezentownych stop klatkach. Nie mówi o niej, bo nie chce komplikować. Samej angulacji poświęca osobny krótki YT.
  7. Bardzo celna uwaga. A o skifanatic, choćżem Krakus, też dużo dobrego słyszałem.
  8. MSZ jest nieźle a nawet dobrze na tym etapie nauki. We wszystkich rodzajach jazdy, nawet w tym najtrudniejszym - skręcie krótkim. Wg mnie narty dobrze dobrane. Sylwetka za wysoka, kije może i za długie, ale na tym etapie tak właśnie ma być. Mały plecaczek z tyłu? Czemu nie, byle był lekki i nie przeszkadzał. Oczywiście wiele do poprawy i nauczenia się (np. separacja góry i dołu w krótkim skręcie, większa inklinacja i angulacja w długim), ale to przyjdzie z czasem. Kontynuował bym pracę z tym samym instruktorem, bo widać, że wie co robi. I dużo jeździć. W przyszłości obniżysz sylwetkę, poprawisz to i owo.
  9. Zobaczymy. Na pewno, choć lepiej unikać tak kategorycznego słowa jak "na pewno", nie wymyślą nowych szachów. 🙂 Kiedyś, połowa lat 90., napisałem książkę o informatyce, komputerach i przyszłości. Z różnych powodów nie została wydana. Nieźle kombinowałem, sporo udało mi sie przewidzieć, np. rozwój internetu, www, laptopów i takie tam. Ale do głowy mi nie przyszło, że może być coś takiego jak smartfon i to co nim idzie, np. cały tramwaj czy autobus pełny młodych ludzi, i nie tylko młodych, wpatrzonych w ekraniki i coś tam przy nich majstrujących. I podobno jego wpływ na coraz mniejszy procent nartujących wśród młodych. 🙂 I oczywiście nie mogłem przewidziec rozwoju AI. Chcę przez to powiedzieć, że bardzo trudno przewidzieć co nas czeka, nawet w dziedzinie technologii. Bo przewidywania bazują na naszej dotychczasowej wiedzy a nie biorą, bo nie mogą brać, pod uwagę nowych, rewolucyjnych wynalazków i ich zastosowań. Można się np. spierać, czy wynalazek i wprowadzenie nart carvingowych to była rewolucja w narciarstwie alpejskim czy tylko ważna zmiana i uzupełnienie, ale nikt w latach 70. czy 80. o niej poważnie nie myślał i jej nie planował.
  10. Czyli kancelaria też korzysta z AI. 🙂 Mój syn też programista i też korzysta z AI. Dzieje się i nie do końca wiadomo jak to się to skończy. Nawet moja była firma (Cyfronet) inwestuje mocno w AI. Trzeba pamietać, że AI zużywa ogromne ilości mocy komputerowej. Z ekologią ma to niewiele wspólnego. 🙂 Pewnie pójdzie podobną drogą jak roboty. Zastąpi wielu, ale i stworzy miejsca pracy dla wielu, tyle że innych. Wg mnie będzie to kolejne, potężne narzędzie wspomagające nas ludzi i nic więcej. Samo nic nie odkryje i nie wyjaśni, ale ułatwi w odkrywaniu i wyjaśnianiu.
  11. Mnie Twój brak interpunkcji czy wielkich liter nie przeszkadzał. Zresztą zdarzało się to tylko od czasu do czasu. I tak najważniejsze jest co piszesz a nie jak piszesz. Co jednak bardziej "przeszkadza", i to nie tylko w Twoim pisaniu, to sposób układania tekstu. Piszesz każde zdanie w osobnym akapicie czy jak to się nazywa. Lepiej kontynuować zdania dotyczące jakiejś spójnej logicznej treści w sposób ciągłu, bez przerw na puste linie, i złamać nowym akapitem, gdy zaczynasz coś nowego, odbiegającego od dotychczasowego wywodu. Np. Jest konkret. Będzie konkretnie. Nigdy nie zwracałem uwagi na interpunkcję i takie tam w pisowni na forach i w sms-ach. Wydawało mi się, że takie są dzisiejsze czasy - ludzie, w szczególności młodzi, idą na łatwiznę, więc i ja też poszedłem w sms-owaniu z młodszymi o dekadę a nawet pokolenie i na tym SF też. Wystarczy mi, jak ktoś jeden zwróci uwagę, że Mu na czymś zależy, i dlaczego nie miałbym się do tego odnieść pozytywnie ? Od dzisiaj postaram się pisać poprawnie jak na moje umiejętności, i mimo braków jakie posiadam, liczę że różnica zostanie zauważona. Zaznaczam, że nigdy podstawą takiego pisania nie był brak szacunku, tylko moje luźne podejście i niechlujstwo... Napisałbym tak: Jest konkret. Będzie konkretnie. Nigdy nie zwracałem uwagi na interpunkcję i takie tam w pisowni na forach i w sms-ach. Wydawało mi się, że takie są dzisiejsze czasy - ludzie, w szczególności młodzi, idą na łatwiznę, więc i ja też poszedłem w sms-owaniu z młodszymi o dekadę a nawet pokolenie i na tym SF też. Wystarczy mi, jak ktoś jeden zwróci uwagę, że Mu na czymś zależy, i dlaczego nie miałbym się do tego odnieść pozytywnie? Od dzisiaj postaram się pisać poprawnie jak na moje umiejętności, i mimo braków jakie posiadam, liczę że różnica zostanie zauważona. Zaznaczam, że nigdy podstawą takiego pisania nie był brak szacunku, tylko moje luźne podejście i niechlujstwo...
  12. Przeczytałem, ale b. pobieżnie. Mógłby mi ktoś podrzucić ten skasowny na priv. Już przeczytałem, bo mi ktoś wskazał gdzie jest. Dzięki. 🙂 No więc tekst jest mocny i faktycznie obraźliwy, choć w porównaniu do tekstów jakie tu padały (np. ty chuju pierdolony 🙂), a nie kończyły się banem i tak jest łagodniejszy. No i nie jest skierowany do jednej osoby, ale grupy więc rozmywa to jego adresację. Dalej podtrzymuję, że nie zasłużył na bana a na dobrą odpowiedź typu "lecz swoje kompleksy", co zresztą star celnie napisał.
  13. Tylko co to jest chamstwo? Niejedne wpisy tu widziałem, które były w mojej ocenie naprawdę chamskie. I co? I nic się nie działo. Oczywiście, ocena subiektywna. W mojej ocenie uwaga Johna była co najwyżej daleko posuniętą ironią i nic z chamstwem nie miała wspólnego. Sądzę, że ban, o ile nie jest to jednak prima aprilis, nie był inicjatywą admina, tylko jakiegoś urażonego forumowicza, który się poskarżył. 🙂 Szkoda, że tak mało z nas potrafi śmiać się z samego siebie. Podobno wymaga to wysokiego poziomu akceptacji siebie samego. A kawałek z Kobuszewskim i Golasem boski.
  14. a_senior

    Trochę humoru

    "Polityka" przypomniała mi kawały z PRLu. Nie znających realiów pewnie nie śmieszą, ale mnie bardzo. 1. Na zjazd partii przyleciało mnóstwo pszczół. Poczuły lipę. 2. W 1970 r. bardzo popularnym imieniem kobiecym była Iza. Bo: I za kawą I za masłem I za mięsem I za czekoladą I za wszystkim trzeba stać…
  15. Myślę, że to 1 kwietnia. Albo, co mało prawdopodobne, ten co Cię zbanował jest nowopozyskanym Warszawiakiem. 😉 Ja, jako rodowity Krakus, nie mógłbym ze zrozumiałych powodów kupić Stoeckli. Nawet po przecenie czy używanych. Mógłbym być posądzony o rozrzutność czy, nie daj Boże, o coś jeszcze gorszego. 🙂
  16. A za co? Coś mi migneło, że naigrywał się z Warszawiaków, ale żeby za to? Niemożliwe. 🙂 I kto by go zbanował? Ja się z Warszawiaków nie mogę wyśmiewać, choćżem Krakus, bo, po pierwsze, nie wiadomo kto w Warszawie jest Warszawiakiem. Same słoiki. A po drugie, mając trójkę wnuków Warszawiaków wolę się nie wychylać. 🙂
  17. Ciężko będzie dorównać. 🙂 To jednak creme de la creme w zakresie stylowości wsród polskich instruktorów, a szerzej - polskich narciarzy. Choć wstawiłem ten filmik nie tyle by pokazać jak dobrze i ładnie jadą, co jest prawdą, ale głównie, aby pokazać, że nie mamy się czego wstydzić, że polski program nauczania, jeśli uczy tego co pokazano w dużym skrócie na filmie, jest całkiem OK. Widziałem podobny przejazd Interski 2023 Austriaków i wyglądał gorzej. Ale zawsze warto się starać i kto wie... 🙂
  18. Chyba nie jest tak źle. Trafiłem na YT demo polish team na Interski 2023, a więc niedawno. Całkiem sensownie to wygląda. Najpierw pług i skręty z pługu (plow czy wedging turn), potem klasyczny ześlizgowy skręt równoległy (gliding), potem krótki skręt dynamiczny, dalej krótkie i długie skręty carvingowe. Moim zdaniem nieźle to wygląda, całkiem sympatycznie i fachowo pokazane. Pewnie są niedoskonałości, ale ogólnie nie jest źle. Jak na kraj, który w zasadzie nie ma ani jednej uczciwej stacji narciarskiej. 🙂 Co zresztą prowadzący powiedział, że mamy ponad 300 małych stacji, najwyższa ma 1600 m. Mimo wszystko zapomniał o Kasprowym. 🙂 Run 1: https://youtu.be/pT1GsDDIvzo?si=0o9N13pVOzQexyXS Run 2: https://youtu.be/u_7h8IzhbfQ?si=WHVrJxew-ZI55Hfb
  19. Piotrze, święte słowa. Trochę poprawiłem i uzupełniłem Twój tekst by inni nie mieli problemów ze zrozumieniem. Tak właśnie ma wyglądać współczeny skręt! W wielu filmikach Morgana, Lorenza i innych starałem sie jakiś czas temu to przekazać. Róznie z tym było. I to miałem na myśli pisząc o tendencji w ostatnich latach do "niższej" jazdy.
  20. Piotrze, Adam pokazał "średniowieczny" program nauczania. Korzystałem z niego na kursie PI w 1970 r. Te kristianie, kontrotacyjne, rotacyjne... Tak wtedy było. Adam w swoisty sposób żartował. 🙂
  21. Dodam i ja swoich. Chyba już kiedyś wstawiałem. Niektóre są kolorowane myheritage. Serwis do wyszukania przodków, ale ma niezłą usługę kolorowania zdjęć czarnobiałych (dostałem namiar od niejakiego yoss). Na niektórych zdjęciach mamy są opisy. To żywcem przepisane teksty, które wstawiła mama na odwrocie zdjęć. Niektóre dziwne. Chyba nawet jakiś adorator się trafił. 🙂 https://photos.app.goo.gl/4MRk2JwRfVqBRNrP7
  22. To takie pisanie starszego gościa, który chce sam sobie przypomnieć i podzielić sie z innym jak to drzewiej bywało. Sam lubię czytać takie historie innych. Ale prawda jest taka, że po okresie buntu i naporu, tak mniej więcej do 25 roku życia, potem była narciarska szarość. Raz, dwa razy w roku, Bukowina, Gubałówka, potem Słowacja, w sumie ok. 10 dni. A bywały lata bez, choć niewiele. Nawet w czasie pobyt we Francji starałem się wyjechać na tydzień w Alpy. Nielegalnie, bo poza feriami szkolnymi. I trzeba się było tłumaczyć z opalonych mordek dzieci. 🙂 A zresztą sam wiesz jak to jest. Praca, dom, dzieci, ograniczony urlop. Starałem sie śledzić co sie dzieje w narciarstwie, ale z daleka. Zreszta niewiele sie zmieniało. Dopiero gdy dzieci weszły w dorosłość, a mnie przybyło wolnego czasu, znów mocniej wciągnąłem się. I zbiegło się to z początkiem carvingu. Zdjęcia mamy "odkryłem" przypadkowo dopiero w dorosłym życiu. Nawet nie wiedziałem, że była taką zapaloną narciarką.
  23. Zróbcie, bo faktycznie temat ciekawy. Tyle że w dzisiejszych czasach sprowadzi się to do przeszukania internetu. 🙂 Sam właśnie to zrobiłem i poczytałem krótka biografię Mathiasa Zdarsky'ego. Austriaka, który jest ojcem narciarstwa zjazdowego czy alpejskiego jak kto woli. Skądinąd ciekawy człek: malarz, filozof, nauczyciel, podróżnik i... narciarz. Wymyślił pierwsze prototypy dzisiejszych wiązań, zorganizował pierwsze zawody narciarskie, miał wielu przyjaciół wsród Polaków. "Podobnie jak Norwegowie, używał tylko jednego kijka, a skręty wykonywał za pomocą łokci." 🙂 https://pl.wikipedia.org/wiki/Mathias_Zdarsky Gdy myślę o historii narciarstwa zjazdowego, zaraz przypomina mi sie moja mama. Zaczeła jeździć na nartach gdzieś w okolicach 1930 r. Może nawet wcześniej. Nie było wtedy żadnych kolejek linowych, szynowych nie mówiąc o wyciągach. Ale juz używała dwóch kijków. 🙂 Zdjęcie z Zakopanego z lutego 1931 r.
  24. I tak trzymać. Przynamjmniej na razie. 🙂
×
×
  • Dodaj nową pozycję...