
Spiochu
Members-
Liczba zawartości
4 234 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
36
Zawartość dodana przez Spiochu
-
Ja też mam kołkowate 165cm. Do SL są dla mnie za długie ale do codziennej jazdy lepsze takie niż krótsze. 165cm będą najbardziej uniwersalne dla osób drobnych i lekkich, 170cm dla przeciętnych a dla wielkoludów to nie wiem co. Chętnie spróbuję tych Omeglassów. Może wpadniesz jutro lub w Niedzielę na Siglany?
-
Bo to najlepszy wybór do codziennej jazdy bez tyczek i bardzo amatorskich gigantów.
-
Trudno żeby mieli skoro w ogóle się tym nie zajmują Same wykłady były jednak całkiem ciekawe.
-
I pierwszy sezon jako spamer. Co 2 post z linkiem. Co do budowy ciała to masywne uda może przeszkadzają w modelingu ale w narciarstwie raczej nie.
-
Aktualne informacje z Chopoka (od Jaśka)
Spiochu odpowiedział Jasiek. → na temat → Relacje z wyjazdów
Która czarna trasa na północy otwarta? Nigdzie nie ma takich informacji. -
Co to za film? Kto na nim jedzie? Dlaczego go wstawiłeś? Jak go obrócić? Wyświetla mi się przekręcony o 90 stopni a żadnych opcji obracania, w ustawieniach nie znalazłem.
-
Dzięki. Masz do nich jakiś telefon kom. ? Te ze strony są na infolinie a stacjonarnego z googla nie odbierają.
-
Mam do Was prośbę. Poszukuje noclegu w Istebnej, Wiśle lub okolicach w terminie 26-31.12 (Ewentualnie część tego terminu). Niestety nigdzie nie ma miejsc. Czy ktoś z Was wie gdzie taki nocleg można jeszcze znaleźć? A może mieszkacie w okolicy i wynajęlibyście dodatkowo jeden pokój. Warunki są mi obojętne. Z góry dzięki za pomoc.
-
1050 za narty bez wiązań to niezła cena ale żaden szał. Nieraz kupowałem już taniej. Co do mojej "rekomendacji". Ja na tych nartach nie jeździłem. Moje mają zupełnie inne taliowanie (bardziej jak FIS). Mogę jedynie rekomendować firmę Sporten. Dla ludzi z branży jest to znana firma. Jeśli o niej nigdy nie słyszałeś to świadczy bardziej o Tobie niż o Sportenie. Tradycje też ma długie: https://www.sporten....porten/history/ A na innych Masterach jeździłeś? Skąd wiesz, że będą Ci pasować i że nie będzie to badziewie? Jeśli jeździłeś tu kup wypróbowany model. Jeśli nie jeździłeś to moim zdaniem, wybierając Sportena, masz większą szansę na dobra nartę niż przy Atomie czy Rosole. A jak chcesz się lansować to za jedyne 1000 Eur mogę Ci pomalować narty na czarno i dodać napisy: "kustom, WIP, Słiss mejd itp." Badziewne to są co najwyżej: Twoja technika narciarska i wypowiedzi na forum.
-
Takie same narty jak każde inne jedynie marketingu nie masz wbitego do głowy Sporten robi tysiące nart od wielu lat. Pewnie na jakiś nawet jeździłeś(z innym logo) Inne GS bez testowania byś kupił? Jeśli tak to ryzyko jest takie same lub mniejsze. (Znane marki częściej wypuszczają szajs) Ja mam starszy model tych Sportenów i nie narzekam.
-
Tu masz za tysiaka bez wiązań. Tylko na logo nie narzekaj. https://www.top-nart...ahv-06-gs-2.htm
-
Przekazano nam, że takie tabele sporządza się u nas osobno dla różnych populacji. Przykładowo najwyżsi ludzie mieszkają w Wa-wie a najniżsi na wsiach. (Nie ma specjalnych różnic między regionami, jedynie miasta-wsie). Wskazano też zmiany jakie zaszły na przestrzeni ostatnich lat. Także populacja nowej Anglii z lat 60-tych to trochę słaby wskaźnik. Jeśli nie ma takiego zakazu, wiesz może gdzie znajdę informację o ile populacja białych w USA (może być lokalna społeczność jakiegoś miasteczka czy dzielnicy) urosła na przestrzeni ostatnich 20 lat? Dla Polski czy krajów EU notuje się intensywny wzrost wysokości ciała w populacji z pokolenia na pokolenie. Tymczasem dla USA nie ma tego trendu a populacja jest dość niska w porównaniu do krajów rozwiniętych. Nie zajmuję się medycyną ani socjologią zawodowo więc znam jedynie zarys danych z wykładu. Ty powinieneś być lepiej zorientowany.
-
Dla amerykanów prawie wszystko to rasizm, Odnośnie wzrostu to powszechnie używane są tablice z centylami dla danego wieku i prawdopodobnym przebiegiem wzrostu w kolejnych latach. U Nas są dość dokładne bo mamy w miarę jednorodne społeczeństwo. W Stanach podobno nie wolno publikować osobnych tablic dla czarnych, białych, żółtych, są tylko uśrednione dla wszystkich. Jeśli to prawda, znacznie utrudnia to prognozowanie.
-
Marcel Hischer - 173cm 75kg Chyba slalomiści ogólnie są mniejsi. W kg nadal mocno odstaję ale pewnie jakbym trenował to waga też by była dużo wyższa.
-
Ej dziadek, ty idź już spać. Pielęgniarka jeszcze światła nie przyszła zgasić? Tak o wynik sportowy. Choć z tym wzrostem to dość dziwne. Nie widać logicznego wytłumaczenia. W PŚ też są i niżsi i wyżsi.
-
Duży ośrodek - duża kasa i możliwości, Nawet mają łatwiej bo jakby naśnieżali na full tylko połowę tras to i tak nikt by nie narzekał.
-
Na wykładach w Sitn pojawił się temat predyspozycji fizycznych do narciarstwa. Cechy o jakich tam wspomniano: - wzrost powyżej przeciętnej - atletyczna sylwetka - duża szerokość stawów (Np. kolanowych) - przewaga włókien szybko kurczliwych w mięśniach Powiem szczerze, że jestem załamany. Wszystko mam dokładnie na odwrót. Jak jeszcze do tego dodać, że zdaniem okulistów nie potrafię oceniać odległości to pozostaje tylko szykować się na paraolimpiadę A jak wyglądają wasze predyspozycje?
-
Klasa! Tak to powinno wyglądać. A w smr (celowo z małej) obudzą się przed świętami.
-
Chyba nie. Te dłuższe(sezon 12/13): https://www.skionlin...c-r18,6045.html Krótsze (sezon 11/12 - opis się taliowania się nie zgadza ale to chyba te) https://www.skionlin...ex-jr,5521.html
-
Bez sensu taka narta. Krótka a promień duży. To już lepiej wziąć slalomkę 170cm. Jako GS to chyba tylko dla dziecka albo bardzo drobnej dziewczyny (<50kg) ale w sumie to i tak za szerokie pod butem Do GS to już lepiej brać takie: https://www.zawojski...spx-10-id-10491
-
Względem Wisły różnica jest nieco mniejsza, Na SON z Rybnika jest 8km dalej niż na Stożek i 15km dalej niż do stacji Skolnity. Głównym problem są jednak tłumy w Szczyrku.
-
~Janie Szymon jasno przedstawił zagadnienie, do tego szczegółowo je opisał. Takie zdarzenie jest mało prawdopodobne ale teoretycznie możliwe. Nie rozmydlaj zatem tematu, bo wszystko zostało wyjaśnione.
-
Bardzo prosto. Jak się wywalisz i potem zgarniasz tyczki plecami to nie boli Teoretyczna zasada działania to: 1. Dodatkowa warstwa pochłaniająca energię - to w sztywnych żółwiach działa chyba gorzej niż w miękkich 2. Rozproszenie energii uderzania na większą powierzchnię, przy okazji tak by siła nie poszła w kręgosłup ale w mięśnie po bokach. Czy to rzeczywiście działa, ciężko stwierdzić. W łeb to jeszcze lajt. Ja kiedyś zgarnąłem na twarz w gigancie przy 70 km/h. Na szczęście zębów nie pogubiłem. Sporo przyjęły gogle - pękła szyba. Generalnie kompilacja amator + tyczki w SL wygląda tak: Prawie każda nie osłonięta plastikiem część ciała = siniak w tym miejscu.
-
Staram się. Wczoraj byłem 1h na szybkim spacerze i 1h na siłce. Dzisiaj przejechałem 15km na rolkach. To nie kondycja. Ta nigdy nie była jakaś szczególnie zła. Kilka lat temu akurat brałem udział w biegu ulicznym, miałem 45 minut na 10km. To chyba nie jest jakiś dramat. W górach też, mimo że bywam okazjonalnie, spokojnie chodzę w tempie 2/3 tego co na znakach a jak się zepnę to zrobię i 50% czasu znakowego. Problemem była(jest) znikoma siła mięśni i przyzwyczajenie do interwałowego wysiłku. Ja mogę cały dzień chodzić po górach ale po 2h intensywnej jazdy na nartach jestem wrakiem. Rozumiem teraz ale 30-40 lat temu jak się uczyłeś? U mnie w pierwszych latach nauki to było po kilka/kilkanaście gleb dziennie. Pierwsze próby na krawędzi - kilka gleb zakończonych wielokrotnym koziołkowaniem. Pierwsze kroki na tykach - gleba niemal co przejazd. Późniejsze treningi - prawie każde zarycie o tyczkę i lecisz do przodu na głowę. Pierwsze próby w snowparku. Przy lądowaniu za bardzo na przodach - gleba na ryja. Za bardzo na tyłach gleba na plecy i głowę. Pierwsze próby w puchu - kilka gleb na jeden zjazd (ale jaki był fun ). Skitury/wiosenne ciężkie śniegi. Wiele razy zaryłem dziobami, zdarzyły się nawet gleby w czasie podejścia.
-
Jak to możliwe? Ja głową uderzałem co najmniej dziesiątki jeśli nie setki razy. Używanie kasku to nie problem do dyskusji bo jeździ się w nim wygodniej niż w czapce. Co do zabezpieczeń to ja zawsze używam trzech: 1. kask 2. żółw 3. rozgrzewka Dla uniknięcia większości urazów, najistotniejszy jest ten trzeci punkt. Obecnie staram się pracować też nad punktem 4. Przygotowanie siłowe W ostatnich latach znacznie spadła moja aktywność sportowa i to skutkowało urazami. Uszkodziłem m.in. bark. Sądzę że gdybym Np. dalej regularnie chodził na ściankę i miał mocniejsze mięśnie/ścięgna, bark nie uległby uszkodzeniu. (kości wytrzymały)