
Spiochu
Members-
Liczba zawartości
4 234 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
36
Zawartość dodana przez Spiochu
-
Rożnie z tym jest. W jednym produkcie material może stanowić 1% ceny końcowej a w innym 90%. Dostawcy też tłumaczyli, że są koszty energii, czynszów, administracji, kontroli jakości, pakowania itd. Tylko jak się to dokładnie policzyło to przy większych seriach to dalej miało mały udział w cenie. Najpierw gadali że po niewielkiej obniżce już by dokładali do interesu a potem się okazywało że jednak opłaca im się produkować to samo 2x taniej. Wielu zbędnych kosztów można uniknąć, a te niezbędne też zminimalizować. Firmy przyzwyczajone do wysokich narzutów często są słabo zoptymalizowane, generują zbędne operacje, zużywają więcej materiałów niż to konieczne, czy zbyt wolno wykonują daną pracę. Jak przychodzi kryzys i trzeba zejść z ceny to wtedy albo upadają albo dostosowują się do nowych realiów, produkując wydajniej.
-
Kupowane elementy stanowią niewielką część naszego gotowgo produktu. Dany projekt jest też zakontraktowany już wcześniej, więc obniżek nie ma/ podwyżek też nie. Ale tak, jeśli oszczacuje koszt części na mniejszy przy wycenie nowego projektu dla klienta końcowego, to cena naszego produktu też będzie niższa. Staramy się utrzymywać podobny poziom narzutu przez cały czas. Nie wystawia się też pism do prezesa. Jak coś chcesz zaproponować to po porostu dzwonisz do niego, lub piszesz na teams.
-
Jak coś się produkuje na wschodzie to teraz się nakleja "Designed in EU". A tutaj znalazłem jakiegoś typowo chińskiego producenta. https://www.alibaba.com/product-detail/FLORUIT-Custom-Winter-Sports-Alpine-Ski_1601221093902.html?spm=a2700.7724857.0.0.7f145178i8rT0W
-
A ten akapit w PIERWSZYM poście czytałeś: "Sama produkcja już droższa, jest sporo procesów do wykonania, ale pewnie u większości producentów zautomatyzowana. W Handmade to pewnie skladanie z gotowych elementów od podwykonawców, wiec też bez przesady. Także szacowałbym koszt produkcji nart z materiałami na 200-500zł. Mysl techniczna od 20lat bez większych zmian. Reszta to marketing i marże pośredników." Same koszty materiałow szacowalem na kilkakrotnie mniej. O R&D jak widać też wspomniałem. Natomiast koszty promocji i dystrybucji to już nie jest koszt produkcji. Zatem ochroniarza w fabryce możesz wliczyć ale w salonie w Zurychu już nie.
-
Tak, slyszalem o przypadkach ze jak podniesiesz cene produktu premium to sprzedaz wzrosnie zamiast spadac. Ale nie o tym tu pisze. To ze cos jest drogie i przyzwyczailismy sie ze jest drogie, wcale niekoniecznie musi byc drogie. Dlatego lubie prace w zakupach dla przemyslu. Ceny nizsze 2-3 razy niz wczesniej to u mnie w pracy nic niezwyklego. Zdazaly sie przypadki ze kupuje cos 10x taniej niz do tej pory. Oczywiscie nie zawsze to jest mozliwe i czasem nawet -10% to sulces.
-
I znowu zupełnie nie w temacie. Superniszowy produkt projektowany na granicy wytrzymałości, regularnie modyfikowany, mający spełnić normy bezpieczeństwa i wytwarzany zupełnie inną technologią. Zużycie materiału też jest kilkakrotnie większe bo tu są elementy frezowane z większych kawałków. Możesz do porównania dodać jeszcze konsultacje prawnika lub lekarza wtedy narut względem materiału zbliży się do nieskończoności. Skupcie się na nartach(zjazdowych) bo ich budowa jest prosta a nakłady na R&D w ostatnich latach niemal zerowe.
-
Ja Cię nie przekonuje, że ja dam radę produkować narty w jakiejkolwiek kwocie. Tylko że masowo produkowane przez czołowych producentów nart tyle właśnie lub mniej kosztują na wyjściu z fabryki na dalekim wschodzie. To ile potem importer wyda na promocje, sprzedaż, pensję zarzadu i administracji oraz unijne podatki to nie jest koszt produkcji. A wniosek dla użytkownika jest bardzo prosty. Gdyby nie napompowany łańcuszek promocyjno-dystrybucyjny i wysokie marże kolejnych pośredników to narty mogłyby kosztować kilkakrotnie mniej. Jak zresztą mnóstwo innych produktów.
-
Fajne historie, ale co to ma za zawiącek z tematem.? Ja się zawodowo zajmuje m.in. "wycenami z dupy" czyli na niepełnych danych i ze sporą ilością niewiadomych. Można oszacować koszt wytworzenia na podstawie zastosowanych materiałów i stopnia skomplikowania wymaganych procesów produkcyjnych. Zresztą część tych procesów, które wystąpią przy produkcji nart to nawet znam. Koszt produkcji danego produktu to jest tyle za ile rzeczywiście można go zrobić. Oczywiście biorę pod uwagę że potrzebne są maszyny, narzędzia, czas na przygotowanie produkcji, przezbrojenia, kontrolę jakości itd. W przypadku nart, można je produkować w biednych krajach, więc i do tamtych realiów się odnosi. Woluimen 140 tys szt to też już nie jest żadna garażowa manufaktura. A to że Ty jako producent wezmiesz sobie w leasing kilka nowych aut i wliczysz w koszty, albo stoclki otworzy elegancki salon w centurm Zurychu to nijak się ma do kosztu wytworzenia, choć księgowo pomniejszy marże waszych firm.
-
Złoto też jest przeszacowane z uwagi na spekalacyjny charakter ale generalnie jest go mało w porównaniu do materiałów używanych w nartach. 95% buduje dom pierwszy raz. Jak pierwszy raz będziesz chciał zrobić narty to pewnie cena stockli nie wystarczy. Porównanie do zupełnie czego innego ale jak już chcesz to w Bangladeszu przejedziesz te 5km za 7zł. (numbeo) Narty nie są jednak jak taksówka za 20zł/5km. Tutaj bliżej do poziomu bryczki w Zakopanem za 500zł/5km. Sam prowadzisz firmę produkcyjną i mimo że sprzedajesz względnie tanio (bo dla przemysłu) to i tak zdołałeś rozwinąć firmę i jeszcze uzbierać spory majątek, czyli marże wcale nie były minimalne. To teraz wyobraź sobie, że ktoś robi te same produkty co Ty, ale 10x drożej bo są "narciarskie" albo "żeglarskie".
-
No przecież napisałem "marże pośredników" Raczej odwrotnie, przeszacowane. Nie zastanawia Cię, że nowoczesne auto pełne elementów o skomplikowanych kształtach, ruchomych części mechanicznych, czujników, elktroniki, do tego spełniające szeteg norm bezpieczeństwa i środowiskowych i przygniecione unijnymi podatkami kosztuje 5-10x mniej za kg niż proste deski bez żadnych skomplikowanych części? A drogich materiałów w nartach też nie ma. Gdybyś budował 1000 domów jednocześnie, za pomocą pracowników z Bangladeszu i na materiałach kupowanych w Chinach to też by wyszły zupełnie inne kwoty niz te u polskiego dewelopera. Choć w budownictwie ta różnica i tak będzie dużo mniejsza niż w nartach, rowerach czy innych "prestiżowych" branżach.
-
Koszty materiałów do produkcji nart to są śmieszne kwoty. Narty (bez wiązań) ważą 4-5kg Drewno kosztuje kilka/kilkanaście zł/kg, blacha alumnionwa kilkanaście zł/kg, kleje żywice kilkanaście/kilkadziesiąt zł/kg. Może 100zł wyjdzie za parę topowych komórek. Sama produkcja już droższa, jest sporo procesów do wykonania, ale pewnie u większości producentów zautomatyzowana. W Handmade to pewnie skladanie z gotowych elementów od podwykonawców, wiec też bez przesady. Także szacowałbym koszt produkcji nart z materiałami na 200-500zł. Mysl techniczna od 20lat bez większych zmian. Reszta to marketing i marże pośredników. Oczywiście jak wypowie się ktokolwiek zaangażowany finansowo w branżę to będzie zaprzeczał rękami i nogami, ale dokładnych faktur nigdy nie pokaże.
-
Zgubiłbyś jedno zero w liczniku postów 😉
-
Jak pisałem wcześniej to w tym temacie cały czas coś się dzieje, ale ja bym chciał coś trwałego. Pierwszy raz mam doczynienia z tak dużą różicą wieku, więc trudno przewidzieć jak to się dalej potoczy. Jeszcze lepiej 🙂 Nie przeszkadzał jej tłum na stoku i zapierdzielała niemal jak grimson, tylko technikę miała lepszą.
-
Tak się składa, że niedawno wróciłem z tej "wspaniałej" francji. Poza genialnymi widokami, padaka niemal jak na Chopoku. Wolę 20km tras na Hochkarze czy czasem nawet 5km w CG niż 200+ km francuskiego dziadostwa, gdzie każda trasa jest kiepsko przygotowana, na łatwiejszych tłum ludzi, a czarnych nie ratrakują w ogóle, lub na totalny odpierdziel. Do tego hotel jest standardem grubo poniżej najtańszych polskich kwater, a na szczycie możesz za jedyne 30-50 eur zjeść obiad jak z najgorszej budy w Szczyrku. Nie wspomnę, że wyjazd do francji kosztuje znacznie więcej i trzeba się tłuc 3x tyle km. Choć jak lubisz nabijać km w aplikacji i nagrywać filmiki w tłumie podobnych wczasowiczów, to na pewno spodobają Ci się niezliczone km trawersów i polanek. Pojechałem tam tylko z uwagi na 20 letnią pannę, która już miała tam rezerwację i nawet dobrze się bawiłem, ale uczciwej oceny ośrodka to nie zmienia.
-
Dzięki za wyjaśnienie, ale mało kto zna takie szczegóły. Wiedziałem tylko, że jakieś lipne fundusze są właśicielami, ale o ich przekrętach na rynku polskim już nie. Nie mnej jednak, dobrze na tym wyszedłem, przynajmnej w sensie finansowym, bo ta darmowa jazda to niekoniecznie był dobry wybór.
-
Do biegania też się nadaje. Jest na tyle lekka że nie przeszkadza cieżar z jednej strony.
-
U nich sa takie same wylaczenia. Poziom zlodziejstwa tych firm odiagnal juz taka wartosc, ze ubezpieczenia stracily sens. Jedyna rada to zostac volksdeutschem. Wasze kasy chorych to chyba najlepsza opcja.
-
Jak w temacie. Czy można się ubezpieczyć od kosztów leczenia, ratownictwa czy odpowiedzialności cywilnej, tak żeby ta ochrona rzeczywiście działała? Tzn. Jedziesz poza trasą - ok Jedziesz po zamkniętej trasie czy w innym miejscu niedozwolonym - ok Uszkodzisz sobie coś, to możesz się wyleczyć i przejść rechabilitację na koszt ubezpiecznia. W Alpach i/lub po powrocie do kraju. Z tego co widzę, wszystkie firmy sprzedają jakieś pseudo ubezpieczenia, które w praktyce niewiele dają bo prawie wszystko podlega wyłączeniom lub ma śmieszne limity kwotowe.
-
Kolejny przypadek gdzie nas okradają a towarzystwo tylko klaska uszami.
-
To ja wcześniej akcje sprzedałem, ale też w słabym momencie bo mi kasa była potrzebna.
-
Tak, ale jako czołówka w góry - nie biegam. Sterowanie trochę upierdliwe, poza tym git.
-
Nie biegaj bo się spocisz 😉 Ja mam taką: https://www.empik.com/czolowka-black-diamond-deploy-run-bd620693-4064,p1432508005,sport-p?offerId=112564727&gclsrc=aw.ds&gad_source=1&cls=1
-
Prośba o jakąkolwiek pomoc w doborze nart do zakupu :)
Spiochu odpowiedział AgaN → na temat → Dobór NART
@AgaN Zapisz to zdanie "1. Fischer RC4 World Cup Junior SL - juniorska slalomowa komórka --> najlepsze od lat rozwiązanie dla kobiet, które chcą się nauczyć dobrze jeździć." a reszte wątku możesz zignorować. Dla wyjaśnienia: 1. Długość 150cm marka nie ma znaczenia. Mają być juniorskie (zawodnicze) narty SL dowolnego producenta. Nic lepszego na przygotowany stok nie znajdziesz. 2. Im węższa pod butem narta tym lepsza na przygotowany stok 3. Pożądna narta na trasę NIE ma rockera, konstrukcja full camber, rdzeń drewniany plus dwie blachy w środku. To się nie zmieniło od 20lat. -
Montuj bagażniki. Czterodniówki alepejskie nabiorą nowego sensu. 😉 W Szwajcarii to nawet na rowery mają stojaki, tylko chyba większe te helikoptery. Swoją drogą to się zastanawiam, kiedy na forum pojawią się paparazzi a wasze relacje ze stoków będą na pudelku.
-
Ciekawy kiedy ty sie zorientujesz? A tmr ma metode gotowania zaby. Z kazdym sezonem bylo coraz gorzej.