Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 06.03.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
8 punktów
-
Bedzie Prawo ale to zupelnie nic nie da. Zawsze przy najbardziej oczywistych sytacjach znajdzie sie jakas pomroczność jasna, depresja skrzyżowana z adhd, albo na dojazdowce popedzanie czołowką na kasku. Po prostu w wiek dojrzały weszlo pokolenie nauczone relatywizowania wszystkiego co ich dotyczy, a w szczegolności ich obowiazkow. @a_senior- w wiekszosci włoskich osrodkow w dolomitach ( moze wszystkich?) dekalog jest wydrukowany na mapce tras, najczesciej w formie komiksu z bohaterami kreskowek. Znalazles na ostatnim wyjezdzie?7 punktów
-
jak takich widzisz deskarzy na środku stoku to grzejesz na nich centralnie z góry i tak hamujesz aby śniegiem po ryjach dostali aż im jointy pogasną6 punktów
-
6 punktów
-
tyle o tym pisaliście to se upiłem chociaż trochę przeszkadzają przy robieniu zdjęć5 punktów
-
5 punktów
-
Cze Przecież to proste. Czego nie rozumiecie w tym dekalogu. Dość precyzyjnie określa odnośnie osób nadjeżdżających z góry i to jest priorytetem. Jednak finalna ocena zdarzenie nie jest do końca oczywista. Interpretację pozostawia specjalistom. Wszystko zależy od okoliczności zdarzenia. 1. Wzgląd na inne osoby Każdy narciarz lub snowboarder powinien zachować się w taki sposób, aby nie stwarzać niebezpieczeństwa ani szkody dla innej osoby. 2. Sposób jazdy na nartach i snowboardzie oraz panowanie nad prędkością Każdy narciarz lub snowboarder powinien kontrolować sposób jazdy. Powinien on dostosować szybkość i sposób jazdy do swoich umiejętności, rodzaju i stanu trasy, warunków atmosferycznych oraz natężenia ruchu. 3. Wybór kierunku jazdy Narciarz lub snowboarder nadjeżdżający od tyłu musi wybrać taki tor jazdy, aby nie spowodować zagrożenia dla narciarzy lub snowboarderów znajdującym się przed nim. 4. Wyprzedzanie Narciarz lub snowboarder może wyprzedzać innego narciarza lub snowboardera z góry i z dołu, z prawej i z lewej strony pod warunkiem, że zostawi wystarczająco dużo przestrzeni wyprzedzanemu narciarzowi lub snowboarderowi na wykonanie przez niego wszelkich zamierzonych lub niezamierzonych manewrów. 5. Ruszanie z miejsca i poruszanie się w górę stoku Narciarz lub snowboarder, wjeżdżając na oznakowaną drogę zjazdu, ponownie ruszając po zatrzymaniu się, czy też poruszając się w górę stoku, musi spojrzeć i w górę, i w dół stoku, aby upewnić się, że może to uczynić bez zagrożenia dla siebie i innych. 6. Zatrzymanie na trasie O ile nie jest to absolutne konieczne, narciarz lub snowboarder musi unikać zatrzymania się na trasie zjazdu w miejscach zwężeń i miejscach o ograniczonej widoczności. Po upadku w takim miejscu narciarz lub snowboarder winien usunąć się z toru jazdy możliwie jak najszybciej. Przecież tu jest wszystko opisane. pozdro5 punktów
-
5 punktów
-
Andrzej - prostota to klucz. Problemem są czytający. To jak wybitny matematyk, próbuje rozwiązać proste zadanie - klucząc znając mnogość rozwiązań. A rozwiązanie jest proste. Każdy z tych punktów się uzupełnia i każdy może wykluczyć inny. Wszystko zależy od interpretacji osoby oceniającej potencjalne zdarzenie. Ja, Ty tego nie musisz znać, bo tu jest opisany wzorzec standardowych zachowań na stoku każdego doświadczonego narciarza, a myślę (ponownie się udało), że za takiego mogę Cię uważać. Czego nie rozumiesz w pkt 2? Nie wiesz jak dobrać technikę, tor oraz prędkość do warunków panujących na stoku? Nie wiesz jaka to odpowiednia prędkość. Tor, technika oraz prędkość ma być bezpieczna dla otoczenia i Ciebie - jaka? Właściwa i odpowiednia do sytuacji panującej na stoku. Będąc u Ciebie w gościach jak powiem że słodzę herbatę 2 łyżeczki kopiate cukru, to ta informacja dla Ciebie wystarczająca? Czy mam Ci podać w gramach czy ilośc ziarenek cukru? Jeśli potrafisz ocenić bezpiecznego toru, prędkości oraz wybrać odpowiedniej techniki - to niestety narty nie są dla Ciebie. Narty to sport terenowy wśród innych użytkowników. Dekalog to zbiór wskazówek i zasad do bezpiecznego poruszania się. Uczula w szczególności jadących z góry, a tym co poniżej wbija zasadę "Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe". Narciarz sunący po wywrotce jedzie torem zamierzonym, czy niezamierzonym? Ocena zdarzenia nie należy do Twoich kompetencji, moich także. Mamy jeździć bezpiecznie dla siebie i innych. Jak - to nasza decyzja - nikt nas po stoku za rękę prowadził nie będzie. pozdro4 punkty
-
Część środowisk jest za, jednak równie duża grupa uważa, że to stygmatyzacja. Jako członkowie Stowarzyszenia Równość i Bezpieczeństwo, będziemy jednak dodatkowo, forsować w Parlamencie UE, aby dostępność stoków podzielić - 8:30-11:00 początkujący - 11:15-14:00 sredniozaawansowany - 14:15-16:30 ekspert level O szczegółach będziemy informować na naszych kanałach społecznościowych.4 punkty
-
Piękne dwa i pół dnia. Uwielbiam małe stacje narciarskie. W Soszowie ( wstyd się przyznać) ale chyba czuję się jeszcze lepiej niż w Myślenicach. Atmosfera takich miejsc jest unikalna. Spałem i autem dojechałem powyżej górnej stacji wyciągu 🙂 Przy okazji gorąco polecam "Chatę pod Jaworem" Właścicielka Iga jest cudowną osoba i taką atmosferę wokół wytwarza. Sportowymi sprawami górki zawiadują Tomek i Ola Cichy. Kolejne osobościowe , pozytywne unikaty. O przyjaciołach lotnikach chyba nie musze wspominać. Ilość przecinających się nitek relacji jest nie do opisania. Jak zwykle, nawet na nartach gada się o..........lataniu 🙂 Same zawody? Świetnie przez wspomnianych instruktorów zorganizowane. Atmosfera zabawy i rywalizacji ( z przewagą zabawy) znakomita. Wyniki. Dwie grupy wiekowe: do i powyżej 50. Nazywało się to ci co jeszcze mogę i ci co by jeszcze chcieli 😄 Ja w...........drugich ;( No cóż, wygrałem SL i GS oraz klasyfikację generalną tych co by jeszcze chcieli. ( SL+GS , suma czasów czterech przejazdów) Towarzystwo z LOT ( ja reprezentuję aeroklub Bielsko Biała) zapowiedziało mi, że w przyszłym roku dostanę fałszywą datę i miejsce zawodów 😄 Licząc open w SL byłem trzeci a w GS czwarty. Najszybszym zawodnikiem imprezy była Julia ( stewardessa) p.s. Obecny był mój Tato który w lotnictwie spędził całe życie. Dziś ma 96 lat a jeszcze 5 lat wcześniej latał wyczynowymi szybowcami. POTĘGA. Dla tych chwil się żyje .3 punkty
-
Odkrycie dnia na Jaworzynie trasa 4 po godzinie 15…👍 …wszędzie dzisiaj Dzień Dziecka..3 punkty
-
mnie to nie przeszkadza, obym tylko jeszcze umiał dogonić3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Narty prywatne mojego kolegi instruktora. Spędził na nich dokładnie 13 dni + ja 1 dzien(3godz). Paragon zakupu z października na kwotę 4399pln. Wiązania spx12. Krawędź nominał - 2mm. 2350 PLN plus wysyłka.2 punkty
-
Cześć Szymek, podważanie sensowności zapisów dekalogu lub jego nadinterpretacja są domeną osób, które mają niewielkie lub żadne doświadczenie narciarskie. Wiesz, swego czasu prowadziłem dość długą rozmowę na temat bezpieczeństwa na stoku z żoną kolegi - doświadczonego narciarza i deskarza. Po pół godzinie okazało się, że ona nigdy na niczym nie jeździła ale poglądy ugruntowane na sprawę miała. 🙂 Wiesz ja miałem niestety to nieszczęście, że dwa razy brałem udział w zbieraniu ze stoku trupa. Osób kontuzjowanych czy w inny sposób poszkodowanych w różnych zdarzeniach trudno zliczyć i dlatego nie uważam, aby rozmowy na ten temat były zabawne ani też nie oczekuję dyskusji. Są zasady i trzeba się do nich stosować albo wcześniej czy później się komuś przy...... albo samemu się okaleczy i wtedy zmienia się sposób postrzegania. Ja w tych kwestiach zawsze będę dogmatyczny i rygorystyczny a jak to komuś nie odpowiada to niech ze mną nie jeździ. Pozdro serdeczne2 punkty
-
Obydwa wybory świetne, w zasadzie najlepsze z możliwych. Jak wszyscy wiedzą jestem użytkownikiem Headów, natomiast postawiony przed takim dylematem wybrałbym jednak S/Max 10, bo to bardziej uniwersalna w mojej ocenie narta.2 punkty
-
2 punkty
-
Sprzeciw! Dla ekspertów kartoflisko zostanie po południu. Postuluję odwrócić kolejność, początkującym łatwiej się będzie wywracać na miękkim, mniej siniaków i nie rozpędzą się tak bardzo.2 punkty
-
A może jest masonem, templariuszem, różokrzyżowcem, a nawet ekologiem? ps jak już usiedliśmy na stoku to może by warto rozpalić ognisko?2 punkty
-
1 punkt
-
Suma Leosiek wciąż wychodzi 14 wiec ja bym nie był taki pewny … 🙂1 punkt
-
Po prostu myślałeś że dzięki kijom dogonisz wiesz … swoją Leośke … a tu lipa .1 punkt
-
Polacy dekadami nie mogli się nauczyć kulturalnej jazdy na suwak. Przyszło prawo, paru szeryfów zgarnęło mandaty i się udało - nagle potrafimy. Trochę ludzi zgarnęło mandaty za wjazd na przejazd przy migających światłach i już nikt nie trąbi, żeby ruszać. Niestety ludzie potrzebują potencjalnej kary żeby cokolwiek "zrozumieć". Jeśli posypałoby się trochę mandatów na stoku i odbyło kilka procesów, to nagle okazałoby się, że każdy narciarz wie podobnie jak każdy kierowca, że najechanie z tyłu to przegrana sprawa.1 punkt
-
Jakie by prawo nie było to zawsze się znajdzie jakiś prawnik, który wynajdzie jakiś kruczek. Niestety w systemie prawnym nie ma 0 1. pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Też miałem te akcje i tylko dla karnetów. Tam był jeszcze taki motyw, że któregoś chyba lipcowego wieczora po walnym zgromadzeniu ogłosili, że od dzisiaj to już karntentów i basenów nie będzie. Czyli spółka dywidendowa stała się nie dywidendową. Ale cena akcji poleciała w dół z tego co pamiętam ok 24h przed walnym. Kto miał wiedzieć to wiedział. Sprzedałem akcje, żadnych więcej biznesów z takimi wynalazkami.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Wszystko i nic. 🙂 Pierwsze dwa punkty są na tyle ogólne, że można każde zachowanie pod nie podłożyć. Wadliwe lub nie. Zwłaszcza 2. punkt. Jak ocenić moją prędkość (raczej niż "szybkość") czy sposób jazdy? Czy on już jest (np. karwinguję po niepustym stoku) dostosowany czy nie?. 🙂 W 4. punkcie owe "niezamierzone", które wychwycił star. Oczywiście, przykładając do tych punktów tzw. zdrowy rozsądek wszystko jest OK, ale opierając sie literalnie na zapisach czujemy lekką dezorientację, delikatnie mówiąc. Warto też dla kompletu dorzucić pozostałe punkty, bardziej jednoznaczne. 7. Podchodzenie i schodzenie na nogach Narciarz lub snowboarder musi podchodzić lub schodzić na nogach wyłącznie skrajem trasy. 8. Przestrzeganie znaków narciarskich Każdy narciarz lub snowboarder winien stosować się do znaków narciarskich i oznaczeń tras. 9. Wypadki W razie wypadku każdy narciarz lub snowboarder winien udzielić poszkodowanym pomocy. 10. Obowiązek ujawnienia tożsamości Każdy narciarz, snowboarder, obojętnie czy sprawca wypadku, poszkodowany czy świadek musi w razie wypadku podać swoje dane osobowe.1 punkt
-
Marek możesz dać spokój - nie wytłumaczysz, nie przekonasz, to są kwestie rozumowania, postrzegania i nieopisywanego pierwiastka różności biologicznej. Zobacz, Jej nawet Mufasa tłumaczył i jak krew w piach, uparła się i koniec. Co poradzisz? Jak do tego doszło? ...przez te oczy zielone pewnie.1 punkt
-
Mitek odpuść sobie. Niestety twojej mentalności krzyżowca nie da się już odkręcić. Nie, nie mam w zwyczaju o ile nie przymuszą mnie do tego zewnętrzne warunki. Jest jednak różnica pomiędzy siedzieć na rzyci a stać. I nie chodzi mi tu o moje 196cm wzrostu. Obawiam się jednak Mitek, że dalej nie zrozumiesz.1 punkt
-
Bo też żartów tam nie ma Wojny i politykę narazie odpuszczam, bo szkoda mojego serca, choć pluton egzekucyjny i kulkę w pecynę bym wprowadził za takie i podobne praktyki. https://www.tvp.info/85391207/prokuratura-wszczeto-sledztwo-w-sprawie-naduzyc-w-pzkosz-plk-pkol-radoslaw-piesiewicz-i-jego-naduzycia-wideo1 punkt
-
Cześć Siedzenie na stoku nie jest zabronione. A Ty masz zwyczaj stawać na przełamaniu? A jak ktoś doznał kontuzji albo źle się poczuł? Możliwości jest dziesiątki i to TY jadąc masz uważać. Jeżeli ktoś siada albo staje od tak po prostu... to sugeruję spotkać się na jedne dzień. Będę z Tobą jeździł i wytykał Ci na bieżąco wszystkie błędy i niezgodności z zasadami zachowania się na stoku oraz koncepcją autobezpieczeństwa. A w czepianiu się jestem dobry a doświadczenie mam spore więc ciekawe ile byś pojeździł, a może w ogóle byś karnetu nie kupił bo np, nie umiesz poprawnie zapiąć butów albo nosisz w sposób niebezpieczny dla innych narty...? POzdro1 punkt
-
Nie biegaj bo się spocisz 😉 Ja mam taką: https://www.empik.com/czolowka-black-diamond-deploy-run-bd620693-4064,p1432508005,sport-p?offerId=112564727&gclsrc=aw.ds&gad_source=1&cls=11 punkt
-
Czas na podsumowanie. Dziś przeorane samochodem w totalu 575km: z domu do pracy, z pracy do Szczyrku, ze Szczyrku do okolic pracy, gdzie dziś nocuję. Na parkingu w Szczyrku stawiłem się o 18.00. Na miejscu sporo aut, natomiast kolejka do gondoli żadna. Karnet 3 godzinny z kaucją to 130zł wtf? Temperatura na parking +8st C, dlatego dzis zabrane zostały miękkie Kastle. Przebieramy się, i jazda gondolą do góry. Ładnie widać było z góry czerwoną "1", gdzie pusto i wyratrakowane jak należy. Więc pierwsze uderzenie na czerwoną. Tutaj o dziwo pusto, równo i...betonowo twardo. Ratrakowali po godz 16, ratrak na tyle ubił białe, że na górze warstwa 2-3cm twardego, a pod nim miekkie białe. Ciekawy warun, bo jak mocniej pojechać na krawędzi, to narta rozrywała beton i szła w miękkim. Więc trzeba było być ostrożnym. Zacnie się jechało, aż pod koniec niespodzianka. Asfaltowa droga przecinająca stok była...czarna, na niej śniegu brak. Trzeba było zdjąć narty, kilkanaście kroków z buta i ponowne wpięcie się w sprzęt. Więc do końca jazd śmigałem na niebieskiej "3". Na niebieskiej początkowo było zacnie, bo nawet twardo, pojawił się odcinek ok 200m, gdzie był pas litego betonu w górnej części trasy. Wraz z czasem stok zaczął się degradować i pojawiły się odsypy i miejsca, gdzie luźny śnieg mocno hamował. Więc jazda w trybie czuwania, a nie pełna dzida w dół, Na stoku brak tłumów, kolejek do gondoli brak. Sporo Słowaków i Czechów na miejscu. Nagrałem video z ręki na niebieskiej, wrzucę na YT. Pojeżdżone uczciwie, Sports Tracker wypluł czas total 2 godz 55min, 43,72km w totalu, prędkość średnia 14,9km/godz, Vmax w tym kartoflisku 69,9km/godz1 punkt
-
Cze Tak czytam i czytam i czytam i wśród tak inteligentnych i oczytanych ludzi mało kto rozumie tak proste zapisy jakie są w dekalogu FIS. Myślę (się nie śmiać, czasami mi się to zdarza), że problemem jest zbytnie rozpierdalanie gówna na atomy. Jak pisał Mitek - nadrzędna zasadą jest, ten co z góry - ma być czujny jak pies podwójny. Ma najlepszy ogląd na to co pod nim. Jednak jak każda reguła ma wyjątki o czym mówi prosty zapis: Każdy użytkownik musi mieć wzgląd na bezpieczeństwo innych. Tu nie jest nic napisane, kto wyżej, kto niżej, z lewej czy z prawej. To nie jest savoir-vivre, tylko konkretny zapis. A ocenia to osoba kompetentna w sytuacjach spornych. Czym innym jest jak za przełamaniem narciarz wjedzie w osobę leżącą, ucząca się, słabo jeżdżącą, a czym innym jest jak w kozaka co stanie bo robi selfie. Oczywiście jadący z góry powinien w tej sytuacji zachować szczególna ostrożność, ale tutaj nie ma mowy o jednostronnej winie. Niestety tej świadomości i zachowań nabywa się z czasem. Ludzie z doświadczeniem stokowym: a) nie robią głupot będąc niżej, b) będąc wyżej przewidują głupoty wyprawiajacych tych poniżej. Słynna sprawa instruktora co przepierdolił cały stok i zatrzymał się kobiecie przed nartami, ma do niej pretensje, bo była wyżej. To tak jakby policjant drogówki wbiegł na pasy i miał pretensje do kierowcy, ze go potracił. Kto jak kto, ale on to powinien wiedzieć, że tak się nie robi. Trza się rozejrzeć zanim się wejdzie na pasy, a nie daj Boże na nie wbiegać. pozdro1 punkt
-
Nie da się wyeliminować takich przypadków. Na forum raczej wszyscy myślą podobnie tylko niektórzy upierają się że "moje" jest "mojsze"- z perspektywy osoby niezaangażowanej można się z tego tylko pośmiać. P.S. We mnie ktoś wjechał w tym sezonie jadąc za mną - argumentował że nie przewidział że będę skręcać akurat w stronę bramek do wyciągu (na płaskim polu przed bramkami faktycznie trudno się domyślić). Z drugiej strony ja przetrawersowałam (też na płaskim między wyciągami) a snowboardzista zjeżdżający z góry z dużą prędkością stanął dęba przede mną żeby się nie zderzyć - nie widziałam go bo takie ukształtowanie terenu że była lekka górka, ale trochę winy też mogło być mojej. Życie.1 punkt
-
Cześć To są dwie zupełnie różne rzeczy. Wina nadjeżdżającego z góry i jego odpowiedzialność za tych poniżej jest nadrzędną zasadą od której nie ma wyjątków i być nie powinno w imię zwiększenia bezpieczeństwa ogólnego. Nikt z jadących nie ma oczu w d..e, na stoku nie ma wyznaczonych pasów ani nakazu używania kierunkowskazów. To jest sytuacja zero-jedynkowa w sensie poczucia odpowiedzialności na stoku. Poddając ją w wątpliwość dajemy pokarm do jej łamania. Zresztą, w Twój intelekt nigdy nie wątpiłem (podobnie jak i w Twoją złośliwość) więc nie będę tłumaczył oczywistości. Podważanie generalnych zasad osadzonych w dekalogu to jak zachęcanie do jazdy na autostradzie pod prąd. Pisanie o "zajechaniu drogi" na nartach to czysta abstrakcja. Natomiast przejrzystość jazdy, brak gwałtownych nieuzasadnionych zmian kierunku, hamowań itd. Jazda przewidywalna dla innych i ze świadomością, że za nami są inni użytkownicy stoku to element narciarskiego savoir-vivre oraz autobezpieczeństwa. Różnica jest oczywista. Pozdro1 punkt
-
A nie widzisz, że takie zachowanie może rodzić zupełnie odwrotne skutki? Będąc tym szybszym wyżej widzisz kogoś dużo wcześniej, masz możliwość obserwacji jego zachowania dłuższy czas (w przeciwieństwie do tej osoby), masz też większe doświadczenie więc możesz zaplanować ten manewr bezpiecznie a zobaczenie Ciebie przez taką osobę może wywołać nieprzewidzianą przez Ciebie reakcje, np. nagłe zatrzymanie się lub zmianę kierunku.1 punkt
-
Tej wiosny jeszcze w moich górach nie widać. Ale zimy już też nie. Kilka obrazków z wczoraj.1 punkt
-
Wszystkie prognozy pokazywały zachmurzenie i śnieg a tu z ranka ale... zawsze jest to ale 😉 W nocy spadło zamiast prognozowanych 2cm - 20cm u może lepiej. Oczywiście nikt tego nie dotknął (z wyjątkiem niebieskiej) a więc poza pierwszymi cudownymi zjazdami w puchu trasy stały się nieprzejezdne. Muldy i setki uczących się popsuły zabawę. A więc jedyny słuszny kierunek do kreta i na moje ukochane Anko Tutaj zaskakują "tłumy" Trasy perfekcyjnie przygotowane i puste. Od 13 do 15 było nas może z 15 a na koniec zostaliśmy sami. Ostatni wyjazd ze skipatrolem zamykającym trasy 🤣 Niestety góra nadal stoi ale sami zobaczcie, że cała strefa free nie istnieje PS. Wreszcie mnie nogi bolą 😀 Jutro znów taki plan na jazdę łączoną Molltek-Anko Pozdrawiam1 punkt
-
Ten wyjazd do @Tadeo wpadł trochę przez przypadek. Pewnego dnia, gdzieś początkiem grudnia rozmawiałem z Kubą (ma login na tym forum ale nie wiem jaki), z którym byłem u @Tadeo w styczniu 2024. Tak gdzieś szybko padło, że jedzie a Tadeusz ma ostatnie wolne miejsce. Długo nie musiałem się zastanawiać i pomimo tego, że musiałem przesunąć sobie wizytę u lekarza (jak się potem okazało o 5 miesięcy 😅), to wpisałem sobie Sappade do kalendarza. No cóż. Są rzeczy ważne i ważniejsze 🎿⛷️ Konkretnym celem na ten wyjazd była praca nad pozycją podczas jazdy. W szczególności nad zniwelowaniem tego okropnego narzucania rzycią w śmigu, zwłaszcza w zakręcaniu w prawo (z lewej nogi). Od czasów KK w grudniu stało się to moim shellsockiem, flashbackiem z Wietnamu, halucynacją paraliżów sennych, nocnym koszmarem i w ogóle. Do tego testowałem nowe - stare gigantówki. HEAD Worldcup Rebels I.Speed (czy tam I.GS RD) z sezonu 2013 / 2014 o taliowaniu 112/66/94 i długości 180cm (o takie o przykładowe: https://www.olx.pl/d/oferta/narty-head-i-speed-worldcup-rebels-180cm-gigant-gs-CID767-IDXDSvO.html) Na miejscu spotkałem dużo znajomych twarzy z poprzednich wyjazdów do Tadeusza. W naszej, nomen - omen zaawansowanej grupie oprócz Kuby był również @herbi. Ten od targania kubika drzewna fioletowym Suzuki Swift. Pogoda trafiła się nam cudna. W zasadzie była najlepsza z moich dotychczasowych wyjazdów ( ten był trzeci ). Codziennie pełne słońce, mróz i suche powietrze. Jedynie jednego dnia nadeszło zachmurzenie ok 3/8 oktanta, przechodzące do 4/8. Bardzo doceniłem zakup porządnej puchówki od Milo. W końcu nie było mi zimno a komfort termiczny był lepiej niż lepszy 😁 . Opłacało się wydać więcej na ciuchy niż na sprzęt typowo narciarski 🙂 HEADy okazały się super. Jak to zajebiście jeździ, to ja nie mam pytań 😍 Ich potencjał udało się wycisnąć zwłaszcza dzięki kolejnym zestawie ćwiczeń od Tadeusza. Oprócz tego, że kompletnie nie umiem w równowagę i jazdy na jednej narcie się nawet nie podjąłem, tak wyraźnie pewniej niż ostatnio poczułem się zarówno w skręcie długim NW, oraz w Śmigu. No może nie do końca w takim typowym - krótkim śmigu. Maria Stanisławska wyraźnie nakazała mi, żeby nie jeździć krótkim śmigiem, bo ten tylko utrwala mi złe nawyki 😅 Z Tadeo stanęło na jeździe nieco rozciągniętym, krótkim skrętem. Tak aby dać szansę na dojazd do upadu stoku we właściwej pozycji. Pomocne okazały się też stosowne akcesoria i pomoce naukowe. Przede wszystkim czarna, lateksowa guma, którą na polecenie @Tadeo, że tak powiem obciągnąłem sobie nogi poniżej kolan 😅🤣 Obciąganie to miało wymusić zachowanie odpowiedniego prześwitu pomiędzy nartami, odciążenia wewnętrznej narty i pomoc w zniwelowaniu wjeżdżania w upad stoku (w śmigu) mając narty ustawione w pług. Oprócz powyższego wymusiło pewne.... No niecodzienne reakcje obsługi wyciągu w Sappadzie, którzy nie mogli się nadziwić temu, po co mnie ta guma jest potrzebna. Ich skonfudowanie było tak silne, że aż poczęli mnie miziać po tejże 👨❤️👨 👨❤️💋👨 No cóż.... Zawsze ceniłem sobie otwartość Włochów 😅 Z wyjazdu jestem mega zadowolony. Jazda na gigantowych HEADach i slalomowych ATOMICach była samą przyjemnością. Ku jeszcze większej radości odkryłem, że w odróżnieniu od poprzedniego roku nie męczy mnie ona tak bardzo. W tamtym roku niemal mnie kolana odpadały od tych twardych Beta Race, a teraz to już prawie takie semi - pro - noob. Co zaś się tyczy skrętu długiego. No ciętym jeszcze bym tego nie nazwał w pełnym tego słowa znaczeniu ale pod koniec wyglądało to dość mocno obiecująco. Widać, że moje wrażenia nie są efektem tylko większej siły kolan ale zdecydowanie lepszej techniki. No ale czy ktoś spodziewał się czegoś innego po szkoleniu u @Tadeo PS. A niewyjeżdzony jestem tak bardzo, że niezwłocznie tj.z samego rana w niedzielę jadę do Zwardonia przybić grabę z @Adam ..DUCH. To jest silniejsze ode mnie ale nawet nie zamierzam nad tym panować 😁 PSS Społem: Tytuł wątku jest dość wiernym cytatem - parafrazą stwierdzenia @Tadeo, którego użył na określenie mojej techniki na zakończenie szkolenia. ////// ////// //////// ///// ////// ///// ////// ///// ///// ////// ////// ////// ////// ///// ///// ////// ////// /////1 punkt